Porażka Bałtyku

Paweł Stankiewicz
Piłkarze Bałtyku Gdynia przegrali na wyjeździe z GKS Tychy

Piłkarze Bałtyku wciąż mają problemy ze zdobywaniem punktów w spotkaniach wyjazdowych. Tym razem gdynianie przegrali w Tychach z GKS 0:1. Biało-niebiescy przegrali już po raz czwarty na boisku rywala, a zanotowali tylko po jednym zwycięstwie i remisie. Znacznie lepiej Bałtyk gra u siebie, gdzie wygrał pięć spotkań, dwa zremisował i ani razu nie zszedł z boiska pokonany.

Gospodarze zwycięstwo zapewnili sobie już w 21. minucie spotkania. Akcję na własnej połowie boiska zaczął Mateusz Żyła, przebiegł z nią nieatakowany i zagrał na prawą stronę do Krzysztofa Bizackiego. Bizacki dośrodkował w pole karne, a Tomasz Kasprzyk z łatwością ograł obrońcę Bałtyku i skierował piłkę do bramki zespołu gości. Po chwili wynik mógł podwyższyć Żyła, ale w dobrej sytuacji strzelił bardzo niecelnie.

Bałtyk w Tychach nie trzymał się jednak kurczowo obrony. Gdynianie atakowali, stwarzali okazje i nie raz robiło się gorąco pod bramką gospodarzy. Szwankowała jednak skuteczność,a do tego świetnie w bramce gospodarzy spisywał się Marcin Suchański. To właśnie on uratował zwycięstwo swojej drużynie. Bardzo dobrze interweniował po uderzeniu Bartosza Szwedy. Z kolei w 82. minucie ładną akcję przeprowadził Jędrzej Florek, który minął dwóch obrońców gospodarzy, ale w ostatniej chwili został powstrzymany przez Suchańskiego i zawodnicy GKS Tychy odnieśli zwycięstwo w tym spotkaniu.

- Chociaż przegraliśmy, to zagraliśmy lepiej niż w Słubicach, gdzie zwyciężyliśmy aż 4:0. Tutaj jednak rywal był znacznie bardziej wymagający. Szkoda, że nie zdobyliśmy chociaż punktu, bo remis nam się należał - powiedział Piotr Rzepka, trener Bałtyku.

- Suchański był naszym najlepszym zawodnikiem w tym spotkaniu. Wygrana bardzo cieszy, bo Bałtyk to świetnie poukładana drużyna. W drugiej połowie graliśmy bardziej zachowawczo, gdyż baliśmy się straty wyrównującej bramki - przyznał Mirosław Smyła, szkoleniowiec GKS Tychy.

GKS Tychy - Bałtyk Gdynia 1:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Tomasz Kasprzyk (21).
GKS Tychy: Suchański - Odrobiński I, Kopczyk, Masternak, Zadylak - Kasprzyk, Babiarz, Ankowski, Furczyk - Żyła (59 Mańka), Bizacki.
Bałtyk: Chamera - Chorab (46 Bielecki), Granosik, Wasielewski, Zybert - Drzymała (60 Szweda), Pietrzyk, Adamus - Pięta (75 Florek), Riebandt I - Kudyba.
Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
Widzów: 1800.

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie