Poradnia zakaźna w Gdańsku bez kontraktu. Chorujesz na boreliozę? Jedź do Słupska!

Dorota AbramowiczZaktualizowano 
archiwum DB
Z pomocy Poradni Chorób Zakaźnych w Gdańsku korzystało miesięcznie około 800 chorych. W związku z niepodpisaniem umowy przez Pomorski Oddział NFZ z PCChZiG na świadczenia, placówka od 1 lipca zaczęła świadczyć usługi odpłatnie.

Na drzwiach w Pomorskim Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy, przy ul. Smoluchowskiego w Gdańsku, zawisła "Informacja dla pacjentów". Głosi, że w związku z niepodpisaniem umowy przez Pomorski Oddział NFZ z PCChZiG na świadczenia w Poradni Chorób Zakaźnych placówka od 1 lipca zaczęła świadczyć usługi odpłatnie, zgodnie z wywieszonym obok cennikiem. Pismo odsyła pacjentów z ewentualnymi wątpliwościami na stronę internetową oddziału funduszu.

- To absolutny skandal - zadzwoniła do redakcji 47-letnia pani Anna z Gdańska. - Mam obrzęki kostek, podejrzewa się u mnie boreliozę stawową. Powinnam się koniecznie skonsultować ze specjalistą. Tymczasem, jak sprawdziłam w internecie, jedyną poradnią chorób zakaźnych, z jaką zawarł umowę NFZ, jest... poradnia w Słupsku! Jeśli jakimś cudem uda mi się tam zapisać, to będę musiała jechać ponad 280 kilometrów w obie strony, by zobaczył mnie lekarz! Koszty podróży będą pewnie porównywalne z cennikiem usług poradni przy ulicy Smoluchowskiego, co oznacza po prostu wymuszenie ode mnie pieniędzy na prywatną wizytę. Nie muszę chyba mówić, że jestem ubezpieczona i regularnie płacę składkę zdrowotną.

Mariusz Szymański, rzecznik Pomorskiego Oddziału NFZ, potwierdza - w ostatnim konkursie na ambulatoryjna opiekę specjalistyczną podpisano kontrakt tylko z jedną poradnią chorób zakaźnych na terenie województwa, konkretnie z przyszpitalną poradnią w Słupsku.

W słupskiej poradni, przyjmującej dziennie po pięć godzin, pracuje troje lekarzy po specjalizacji i jedna osoba będąca w trakcie specjalizacji.

Z pomocy kilkunastu specjalistów z poradni w Gdańsku korzystało miesięcznie około 800 chorych, leczących nie tylko boreliozę, ale także choroby zakaźne przewodu pokarmowego, bakteryjne choroby odzwierzęce, wirusowe zakażenia ośrodkowego układu nerwowego, choroby wywołane przez pierwotniaki, następstwa chorób zakaźnych i pasożytniczych. Rocznie lekarze z Gdańska udzielali ponad 10 tys. porad.

Szanse na to, że przychodnia w Słupsku byłaby w stanie przejąć wszystkich pacjentów z Gdańska, są raczej niewielkie.
- W podobnej sytuacji znaleźliśmy się w 2011 roku, gdy fundusz nie podpisał z nami kontraktu na szpitalny oddział zakaźny - mówi Ryszard Stus, dyrektor słupskiego szpitala. - Albo i teraz, gdy po ostatnim konkursie nasze noworodki muszą jeździć do poradni w Lęborku. Wyraźnie widać, że chory człowiek gdzieś ginie między procedurami. Nie chcieliśmy niczego zabierać Trójmiastu i południu województwa. Ofertę pisaliśmy pod naszych pacjentów, perfekcyjnie wyliczając nasze potrzeby, przewidziane jednak dla Słupska i okolic.

Danuta Jędrzak-Kułaga,
prezes Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy, twierdzi, że nie przymierzając - w konkursie NFZ mucha wygrała ze słoniem. - Nie było z nami poważnych negocjacji, a jedynie propozycja obniżenia kontraktu - wyjaśnia. - Jesteśmy spółką, musimy spłacać regularnie zobowiązania, by nie zbankrutować. Zaproponowano nam znacznie mniejszy kontrakt niż w pierwszym półroczu, więc nie mogłam się zgodzić na straty.

Kontraktu z NFZ pani prezes w tej sytuacji nie podpisała, bo gdyby przyjęła choć złotówkę od funduszu, placówka nie mogłaby udzielać porad za pieniądze. A tak kompleksowa pierwsza wizyta kosztuje 100 zł, zaś pacjent ubezpieczony, znajdujący się już pod opieką poradni, płacić ma 50 zł. Bilet z Gdańska do Słupska i powrotny ze Słupska do Gdańska - podkreśla pani prezes - kosztuje 56 zł. Plus strata całego dnia.

- Mimo to sytuacja z brakiem kontraktu nam nie odpowiada, zostaliśmy do tego zmuszeni - mówi Danuta Jędrzak-Kułaga. - Odwołaliśmy się do NFZ, mamy nadzieję, że fundusz jednak uwzględni interesy pacjentów.
- Analizujemy wszystkie "białe plamy", czyli miejsca, w których dostęp do specjalisty jest, ze względu na odległość, utrudniony - twierdzi Mariusz Szymański. - Nie wykluczamy przeprowadzenia postępowania uzupełniającego.

- Tak czy inaczej, uważam, że doszło do cichej prywatyzacji opieki specjalistycznej - mówi pani Anna. - Postawiono nas pod ścianą, mówiąc "płać lub jedź". Nie wiem, czy dla mieszkańców Gdańska jest to jakaś pociecha, ale sprawdziłam, że dla pacjenta Sztumu alternatywą jest podróż 430 kilometrów w obie strony - kończy pacjentka.

To próba sił między NFZ a przychodnią

Z dr Krystyną Witczak-Malinowską, wojewódzkim konsultantem w dziedzinie chorób zakaźnych rozmawia Dorota Abramowicz

Zna Pani sytuację pacjentów z gdańskiej poradni chorób zakaźnych?

Znam. O pojawieniu się odpłatnych świadczeń usłyszałam przed kilkoma dniami. Cały czas jednak liczyłam, że dojdzie do podpisania umowy z Pomorskim Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy.

Nadal nie doszło...

To są przepychanki. W tej sytuacji nie chodziło o to, że NFZ nie chciał dać kontraktu, ale o to, że pani prezes uznała go za zbyt niski i go nie podpisała. Trudno w tej sytuacji winić jedynie fundusz.

A co ma zrobić człowiek chory, ofiara owych przepychanek?

Pacjenci są w bardzo trudnej sytuacji, bo tak naprawdę nie mają dokąd pójść. Wizyty nie są jeszcze takie drogie, obawiam się jednak, że koszty towarzyszących im badań mogą przekroczyć możliwości chorych. Dlatego uważnie przyglądam się tej sytuacji i mam nadzieję na zawarcie porozumienia centrum z funduszem.

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Materiał oryginalny: Poradnia zakaźna w Gdańsku bez kontraktu. Chorujesz na boreliozę? Jedź do Słupska! - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 13

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

W
Waldek

Lepiej nie oszczędzać na zdrowiu tylko od razu udać się do specjalisty. Korzystałem u usług doktor Kaczor Felskiej i jestem zadowolony z szybkiej diagnozy i skutecznego leczenia. Wśród znajomych mam przypadki gdy osoby mają kompletnie zrujnowane zdrowie przez niewłaściwe leczenie boreliozy.

W
Waldek

Lepiej nie oszczędzać na zdrowiu tylko od razu udać się do specjalisty. Korzystałem u usług doktor Kaczor Felskiej i jestem zadowolony z szybkiej diagnozy i skutecznego leczenia. Wśród znajomych mam przypadki gdy osoby mają kompletnie zrujnowane zdrowie przez niewłaściwe leczenie boreliozy.

l
lekarz

jest coraz lepiej...

p
pacjent

starzy i chorzy do gazu! Jestesmy dla naszego rządu zawalidrogą w biznesach!

p
pisiory brużdżą

to pisiory

g
gupoty

gupoty

D
Duda

Ile razy już słyszeliśmy o tych BIAŁYCH PLAMACH i co z tego wynika-nic. Mącą tylko ludziom w głowach i nic nie robią. SKANDAL. byście się wstydzili w tym NFZ, wymyślcie inne tłumaczenie, bo to już nam się znudziło.

N
Nairam

a pacjent cierpi albo - jeśli go stać - płaci składkę ubezpieczeniową i za
wizyty u lekarzy. Oto do czego doprowadziły rządy PO z Tuskiem na czele. Jestem pacjentem tej przychodni i mam wyznaczoną wizytę na 14.10.2013, wcześniej mam zrobić badania laboratoryjne, co mam w takiej sytuacji robić? Krew człowieka zalewa gdy się dowiaduje o tych grach. Za niedługo pewnie przyjdzie czas, że ludziom cierpliwości braknie i tak jak w 1970 gdańscy stoczniowcy z butelkami z benzyną poszli na na KW PZPR tak teraz chorzy pójdą na siedziby PO i NFZ.

g
gryf

Za wszystko odpowiada rząd i NFZ. Cicha prywatyzacja. Skandal, bo nie zakontraktowano usług w finansowanych przez UE i samorządy jednostkach, NFZ rozdał publiczne pieniądze pomiędzy prywatne jednostki. 3,6 mld zł!

q
qwe

Tylko pamiętaj, że te środki wydane na in vitro będą mieć jakieś pozytywy, dzieci z in vitro będą pracować, na Ciebie między innymi. Poza tym nie jest to strasznie wysoki koszt czemu niby mamy się składać np. na bypassy a na in vitro już nie? Koszty porównywalne.

c
carlos

wszystko prowadzi do tego żeby służba zdrowia była płatna.

K
Krzysztof N.

Tylko jedno słowo: S K A N D A L. (a środki na in vitro obecny rząd nie skąpi...)

R
ROMA

Czy w ramach NFZ działają jeszcze w Trójmieście jakieś poradnie? Bo wygląda na to, że pacjenci mają tylko płacić składki, a leczyć się prywatnie... Przecież to patologia...

Dodaj ogłoszenie