Ponad 40 tys. młodych osób na Pomorzu nie ma ubezpieczenia zdrowotnego

Szymon Zięba
123rf
Blisko 40 tys. młodych osób na Pomorzu nie ma prawa do świadczeń zdrowotnych. Dane przekazali nam przedstawiciele Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.

Statystyki Narodowego Funduszu Zdrowia, przekazane nam przez PPOZ, są zatrważające. Z ostatnich danych wynika, że w naszym województwie było dokładnie 40 tys. 918 osób między 19 a 26 rokiem życia, które nie posiadają ubezpieczenia zdrowotnego. Lwia część z nich to studenci i doktoranci.

Z problemem ubezpieczenia zgłosiła się do nas Ewa [nazwisko znane redakcji], studentka z Gdańska. - Pracowałam w wakacje w biurze. Cieszyłam się, że dostałam umowę o pracę. Po sezonie wróciłam na studia, nie pracowałam. Kiedy ostatnio miałam zabieg, u lekarza usłyszałam, że nie mam ubezpieczenia. Przecież to niemożliwe! - opowiada dziewczyna. Tymczasem eksperci ostrzegają: Niektórzy studenci nie zdają sobie sprawy, że nie są ubezpieczeni w NFZ.

- Przez bagatelizowanie tego faktu, w przypadku nagłego wypadku lub choroby mogą być obciążeni często bardzo wysokimi kosztami leczenia - mówi Mariusz Szymański, rzecznik NFZ.

Czytaj też: Na Pomorzu nie będzie nas miał kto leczyć

Gdzie leży źródło problemu? - Intensywne rozmowy w Ministerstwie Zdrowia i NFZ przyniosły wymierne rezultaty. Zarejestrowaliśmy, co nas bardzo cieszy, spadek średniej krajowej „czerwonych świateł” do około 6,5 proc. Niestety, nadal wiele danych wywołuje niepokoje. Największe dotyczą głównie studentów i doktorantów, którzy - aby dorobić i wesprzeć finansowo utrzymujących ich rodziców - podejmują dorywcze prace - wyjaśnia Bożena Janicka, szefowa PPOZ.

To jednak nie wszystko. Prawo do ubezpieczenia wygaśnie studentowi także wtedy, gdy rodzice, którzy zgłosili go do ubezpieczenia, zmienią pracę i nie zgłoszą studenta u nowego pracodawcy.

Co ważne, student, który nie ukończył 26 lat, wykonujący pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług, mocą ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych nie podlega ubezpieczeniom społecznym ani obowiązkowo, ani dobrowolnie. Tym samym również nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.

[email protected]

Więcej na ten temat przeczytasz w poniedziałkowym (19.10.2015r.) papierowym wydaniu "Dziennika Bałtyckiego" albo kupując e-wydanie gazety

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jaa

Bzdura. Przy umowie zlecenia pracodawca może zgłosić studentado 26 r.ż. do ubezpieczenia zdrowotnego. Wręcz ma OBOWIĄZEK jeżeli nie ma możliwości ubezpieczenia z innego tytułu (np rodzice, z tyt kontynuacji nauki). Takie sytuacje jak miała p. Ewa wynikają z naszej niewiedzy niestety bo nie jesteśmy w stanie znać każdych przepisów.

u
uwaga na głowę

Będzie praca!! Dobra praca !! niejaki ryży, ten od "zielonej wyspy", nie zostawi was samym sobie!!on doskonale pamięta,że 2 razy głosowaliście na niego i przez ostatnie 7 lat gorliwie mu d.pę lizaliście!!teraz, razem z inwestorem z Kataru
sprowadzają do polski milion słoni, same samce!! Będziecie im jaja bujać!! Wyposażenie:
stołek+tasiemka+kask ochronny, należy zabrać z domu!!w niedzielę nadgodziny!!Uwaga!! Należy uważać, aby rozbujanym jajem nie dostać w łeb! aplikacje wypełniać i wysyłać na stronie:
www,jajaslonia.pl ci ,którzy wytrwale lizali ryżemu d.pę, przez 7 lat, mają pierszeństwo.

c
czyli pijaków i ćpunów

NFZ płaci za leczenie
pijaków i narkomanów, np leczy taką pijaczynę jak mój kuzyn, skrajny degenerat!!
Na leczenie ludzi z chorobami zawodowymi, którzy kilkadziesiąt lat pracowali w kopalni lub
w azbeście, pieniędzy nie ma!! PIJAKI I NARKOMANI WINNI LECZYĆ SIĘ ZA WŁASNE PIENIĄDZE!!

!

To jest temat rzeka. Ta rzeka ma też odnogi. Ale pisząc już przyziemnie, to i wielu dorosłych nie ma ubezpieczenia zdrowotnego. Nie są zarejestrowani w urzędzie, nie mają pracy, nie stać ich na opłacanie co miesiąc składki na dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne (obecnie, to ok. 366 zł min. za miesiąc). Co ci ludzie mają powiedzieć?

G
Gość 3

Proszę was mam 25 lat mam wykształcenie chęci do pracy i co..... nigdzie nie chcą nawet do biedronki bo jak pracownik ma wyższe wykształcenie niż kierownik. Co za tym idzie od 3 lat robie bez umowy. I Dobrze Mi Z Tym Place prywatnie ubezpieczenie mam wszystko co potrzeba i bez żadnych problemów i gwarancje ze bd mieć emeryturę . I co najważniejsze mam 100% swojej wypłaty i wiem za co place. Pozdrawiam nic w tym kraju się nie opłaca na tych waszych umowach.

g
gość2

Coście zrobili z Polską.

K
Krol KiK

Wedrze sie lajza z Afryki i zaraz dostanie caly pakiet medycznych uslog, mieszkanie komunalne, wypasiony zasilek i w pakiecie maczete do podrzynania gardel. Donaldowa ladacznica do bystrych nie nalezy, innej by nie wybral, bo czulby sie zagrozony ten ryzy i podly gnoj.

Dodaj ogłoszenie