Pomyśl, nim strzelisz

    Pomyśl, nim strzelisz

    Piotr Weltrowski

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Używanie materiałów pirotechnicznych poza 31 grudnia i 1 stycznia jest w Gdańsku i Sopocie zabronione. Im bliżej jednak ostatnich dni w roku, tym częściej słyszymy wybuchy.
    Lekarze wątpliwości nie mają. Petardy bezpieczne nie będą nigdy. Oparzenia, uszkodzenia słuchu, utrata palców, rąk, a czasem całych kończyn - lista niebezpieczeństw, na które się narażamy, jest bardzo długa. - W ubiegłym roku kilka osób na skutek nieprawidłowego obchodzenia się z petardami doznało obrażeń ciała. Kilkakrotnie musieli interweniować strażacy - mówi Jan Kościuk, rzecznik pomorskiej policji.


    Czy w tym roku będzie podobnie?
    Jedną z osób, które chcą temu zapobiec, jest Kazimierz Koralewski, gdański radny. Niemal od początku grudnia rozsyła do mediów i instytucji informację o regulacjach w prawie lokalnym, dotyczących używania fajerwerków. - Wciąż zgłaszają się do mnie mieszkańcy Gdańska, którym petardy zwyczajnie przeszkadzają. Postanowiłem więc odszukać stosowną uchwałę i poinformować o jej istnieniu jak najwięcej osób. Może świadomość ograniczeń prawnych zmieni nieco sytuację.
    Regulacji podobnych nie ma w Gdyni. Nie oznacza to jednak, iż tam "fajerwerkowi terroryści" spać mogą spokojnie.

    - Zakłócanie spokoju jest wykroczeniem, za które możemy nakładać mandaty karne do 200 zł. W szczególnie drastycznych przypadkach będziemy kierować wnioski do sądu, który może zastosować środki karne nagany, karę grzywny do 1500 zł, a nawet karę aresztu do dwóch miesięcy - mówi Janusz Witek, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Gdyni. Dodaje też, iż rodzice, którzy patrzeć będą przez palce na ogniowe popisy swoich pociech, liczyć będą się musieli z koniecznością odbierania ich z komisariatu. Również sprzedaż materiałów pirotechnicznych nieletnim zagrożona jest karą maksymalną dwóch lat pozbawienia wolności.

    Nie lada wyzwaniem może być sylwestrowy spacer z psem. - Czasem podaje się psom, szczególnie tym najbardziej wrażliwym na wybuchy, środki uspokajające - mówi Irena Majewska, prezes sopockiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, pracownica schroniska dla czworonogów. - Reakcje zwierząt są jednak bardzo różne i trudno je przewidzieć. Najważniejsze, by w sylwestra wyprowadzić zwierzę na spacer wcześniej, nie czekając na noworoczną kanonadę. Pamiętam, że jeden z naszych psów zmarł z tego powodu na zawał. Zdarzało się też, że specjalnie podrzucano nam pod ogrodzenie petardy. Jesteśmy w stałym kontakcie z policją i Strażą Miejską i każdy, kto wpadnie na tak głupi pomysł, będzie musiał liczyć się z karą.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo