Pomorze: Za lekceważenie spisu powszechnego grozi kara

Sebastian Dadaczyński
Rachmistrz Ewelina Justka  podczas pracy. Na zdj. z tczewianinem Sławomirem Peplińskim
Rachmistrz Ewelina Justka podczas pracy. Na zdj. z tczewianinem Sławomirem Peplińskim Sebastian Dadaczyński
"Dziękuję. To nie dla mnie" lub "jestem już za stara na takie rzeczy" - takie najczęściej słowa słyszą rachmistrzowie od mieszkańców Pomorza, którzy nie chcą odpowiadać na pytania w ramach Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań. Ankieterzy coraz częściej spotykają się z kategoryczną odmową w tej sprawie. Tymczasem spis jest powszechny i za zlekceważenie go grozi surowa kara finansowa.

Tylko w Starogardzie Gdańskim na Kociewiu odnotowano już kilkanaście przypadków odmowy spisu. - Zazwyczaj ludzie zamykają drzwi, mówiąc, że ich to nie interesuje - tłumaczy Beata Tkaczyk, naczelnik Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Miasta w Starogardzie. - Trudno mi powiedzieć, dlaczego tak robią. Być może jedni się obawiają odpowiadać na niektóre pytania, a drudzy są niedoinformowani o akcji.

Spis powszechny - ZKP namawia do deklarowania tożsamości kaszubskiej

Gorzej mają rachmistrzowie w sąsiednim Tczewie. Co prawda tam tylko kilka osób odmówiło im spisu, ale ankieterzy spotkali się z nieprzyjemnymi komentarzami pod swoim adresem. Sprawę poruszono nawet na konferencji prasowej prezydenta miasta. Urzędnicy zapowiedzieli jednak, że broni tak szybko nie złożą.

- Będziemy ponownie odwiedzać takich mieszkańców. Tym razem rachmistrz uda się do domów z zastępcą komisarza spisowego - tłumaczy Małgorzata Mykowska z biura prasowego prezydenta.

W praktyce okazuje się, że za drugim podejściem niektórzy się do spisu przekonują. - Za pierwszym razem pewna starsza pani nie chciała odpowiadać na pytania. Tłumaczyła, że jest już za stara na takie rzeczy, ale za drugim razem udało mi się ją namówić - przyznaje Ewelina Justka, rachmistrz z Tczewa.

Powszechny spis ludności 2011 - rachmistrz, telefon lub internet

Zbigniew Pietrzak, rzecznik Urzędu Statystycznego w Gdańsku, przyznaje, że rachmistrzowie spotykają się z odmową, ale na razie GUS nikogo nie ukarał. - W procedurze przewidziano tak zwane drugie podejścia, a więc do czasu zakończenia spisu rachmistrzowie będą jeszcze odwiedzać tych, którzy im odmówili - wyjaśnia.

Urzędnicy zapowiadają, że sprawy osób odmawiających spisu trafią do Głównego Urzędu Statystycznego. GUS następnie może je skierować do sądu. - Jeśli sąd uzna, że celowo odmówiliśmy odpowiedzi na pytania, może nas ukarać grzywną - tłumaczą pracownicy tczewskiego ratusza. - Kara może wynosić nawet do 5 tysięcy złotych.

Większość mieszkańców udziela jednak odpowiedzi. - Nie widzę w tym problemu. Zdaję sobie sprawę z tego, że urzędnicy chcą wiedzieć, jak żyje społeczeństwo i jakie zmiany nastąpiły po wejściu Polski do Unii Europejskiej - mówi Sławomir Pepliński z Tczewa.

Rachmistrzowie na terenie całej Polski odwiedzać będą nasze domy do 30 czerwca. Spis ma m.in. dostarczyć informacji o liczbie ludności, warunkach życia i strukturze demograficznej naszego kraju.

Rachmistrzowie pytają m.in. o wiek, wykształcenie, własne środki transportu, źródła dochodu, ale nie o ich wysokość. Nie musimy też odpowiadać na pytania dotyczące naszej niepełnosprawności i wyznania.
Ponadto nie trzeba wpuszczać rachmistrza do domu, można rozmawiać na klatce schodowej czy ławce przed blokiem.

Ze spisu w sieci skorzystało już 1,5 mln osób

Obowiązkiem jest udzielenie mu potrzebnych, prawdziwych informacji. Jeżeli zaś rachmistrz odwiedzi cię w momencie, gdy nie masz czasu, możesz się umówić na inny termin lub powiedzieć, że spiszesz się przez internet.

16.06 - to ostatni dzień, w którym na stronach internetowych www.spis.gov.pl lub www.stat.gov.pl można dokonać tzw. samospisu; urzędnicy przekonują, że formalności są bardzo proste i zajmują niewiele czasu

Najnowsze oferty na Black Friday

miejsce #8

Promocja

Mio Smart HUB G10

Gwarancja:24 miesiące

439,00 zł199,00 zł-55%
Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
anty

Centralizacja wladzy,globalizm,rzady establiszmentu.

g
głos_rozsądku

Dziwnym zjawiskiem, o którym słyszałem, jest to, że podczas spisu rachmistrzowie zadają inne pytania, niż są zawarte w formularzach spisu elektronicznego, np.: "Czy planuje pani ciążę w najbliższym czasie?" albo "Ile dzieci - uwaga - PLANUJE MIEĆ PANI CÓRKA?" Podczas samospisywania w formie elektronicznej nie pojawiają się takie pytania. A zjawisko niespójności pytań powoduje chyba zrozumiałą nieufność, prawda?

D
DF5

Tymczasem spis jest powszechny i za zlekceważenie go grozi surowa kara finansowa. O TO W TYM WSZYSTKIM CHODZI !!!! Z A S T R A S Z A N I E !!!!! PAŃSTWO PRZYCHYLNE SWOIM OBYWATELOM!!!!
JEST DEMOKRACJA CZY JEJ NIE MA ????????????