Pomorze: Wojewoda powoła komisję ds. błędów lekarskich

Jolanta Gromadzka-Anzelewicz
250 tys. zł odszkodowania od szpitala w Kwidzynie chcą rodzice zmarłego Piotrusia
250 tys. zł odszkodowania od szpitala w Kwidzynie chcą rodzice zmarłego Piotrusia Łukasz Bartosiak
Od nowego roku poszkodowany pacjent - zamiast w sądzie - będzie mógł poskarżyć się na błędy lekarzy 16-osobowej komisji przy wojewodzie. Przewiduje to nowelizacja z 28 kwietnia 2011 r. ustawy o prawach pacjenta. W Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim już rozpoczęły się przygotowania do jej utworzenia.

- Już w sierpniu zacznie się kompletowanie jej składu - twierdzi Roman Nowak, rzecznik wojewody pomorskiego. Samorządy medyczne i prawnicze, a także organizacje działające na rzecz pacjentów, już mogą zgłaszać do niej swoich kandydatów. Komisja rozpocznie pracę od początku nowego roku. Będzie orzekać w przyspieszonym trybie, czy doszło do błędu medycznego.

Na jej decyzję poszkodowany pacjent czekać będzie trzy miesiące, propozycje odszkodowania przedstawi zakład ubezpieczający dany szpital. Według wstępnych przymiarek - w przypadku zakażenia, uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia pacjent będzie mógł otrzymać 100 tys. zł, zaś w przypadku śmierci - odszkodowanie wyniesie 300 tys. zł.

Błąd lekarzy przyczyną śmierci ciężarnej kobiety?

- Popieraliśmy pomysł takiego rozwiązania, które od dawna funkcjonuje w Szwecji, ale tam budowano go od podstaw i to w sposób dokładnie przemyślany - zastrzega dr Roman Budziński, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Gdańsku, który przez osiem lat pełnił funkcję rzecznika odpowiedzialności zawodowej. - Czy jednak ta "proteza" na opieszałość polskich sądów sprawdzi się w praktyce, pokaże czas. Zdaniem dr. Budzińskiego, skarg pacjentów jest coraz więcej, natomiast liczba błędów medycznych nie rośnie. - Skargi pacjentów wynikają często z nieporozumienia, rodzina ogląda filmy w telewizji i zaczyna wierzyć, że ludzie są nieśmiertelni.

A tak przecież nie jest. Do komisji będą jednak trafiać jedynie przypadki, które zdarzą się po 1 stycznia 2012 roku.

Gdańsk: Urząd Marszałkowski odcina się od komercyjnych operacji w szpitalu (wideo)

Rodzicom 14-letniego Piotrusia , którzy od szpitala w Kwidzynie żądają odszkodowania w wysokości 250 tys. zł , pozostaje więc tylko droga sądowa. Śmierć chłopca, który prawdopodobnie w trakcie operacji wyrostka robaczkowego został poparzony środkiem do płukania jamy brzusznej, wstrząsnęła całym Pomorzem.

Głośne przypadki błędów lekarskich w Pomorskiem
Ponad dziesięć lat minęło od operacji w szpitalu gdańskiej Akademii Medycznej, podczas której zaszyto mieszkance Pomorza chustę operacyjną. Dopiero niedawno sąd przyznał jej 100 tys. zł zadośćuczynienia za związane z tym cierpienia.

Sprawa Piotrusia z Gdańska, który wskutek niedotlenienia mózgu w trakcie porodu w szpitalu na Zaspie cierpi na dziecięce porażenie mózgowe. Jest upośledzony fizycznie i umysłowo. Sąd przyznał mu 500 tys. zł zadośćuczynienia, odszkodowanie od szpitala oraz dożywotnią rentę.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pacjent

..to co sie dzieje w słuzbie zdrowia mozna nazwac chamstwo, znieczulica, prywata, transfer składek do prywatnych kieszeni, brzydzi mnie dorn, ale miał słuszne spostrzezenia aby słuzbe zdrowia zakuc w kamasze!!!!!