Pomorze: Uczniowie klas 1-3 wrócili do szkół. Dzieci się cieszą, rodzice martwią o przeładowanie materiałem. Jak poradziły sobie szkoły?

Monika Jankowska
Monika Jankowska
Fot. Karolina Misztal
Udostępnij:
Uczniowie pomorskich szkół po długiej przerwie powrócili do szkolnych ławek. Na razie decyzją tą objęci są uczniowie klas 1-3, którzy mają uczyć się hybrydowo, tzn. część ich lekcji będzie odbywać się w szkolnych salach, część – w domu. Co na to ich rodzice? I jak temat komentują dyrektorzy placówek?

- Małymi krokami wracamy do stacjonarnej pracy szkół i placówek. Na razie, od poniedziałku, 26 kwietnia 2021 w jedenastu województwach uczniowie z klas I-III będą mieli zajęcia hybrydowo, a ci z pozostałych klas będą się uczyć jak dotychczas – zdalnie – poinformowało Ministerstwo Edukacji i Nauki. Sam minister, Przemysław Czarnek, w wypowiedziach dla mediów wielokrotnie podkreślał, że jeśli dynamika spadkowa pandemii utrzyma się przez kolejne dni, to w maju do szkół będą mogli wrócić wszyscy uczniowie.

Zajęcia hybrydowe w 11 województwach

Póki co, od poniedziałku, 26 kwietnia lekcje w systemie hybrydowym w klasach I-III w szkołach podstawowych mają uczniowie w 11 województwach:

  • zachodniopomorskim,
  • pomorskim,
  • warmińsko-mazurskim,
  • lubuskim,
  • kujawsko-pomorskim,
  • mazowieckim,
  • podlaskim,
  • świętokrzyskim,
  • lubelskim,
  • podkarpackim,
  • małopolskim

.

Starsze klasy nadal pracują zdalnie.

Nauczanie hybrydowe czyli jakie?

Resort edukacji odpowiada, jak w praktyce mają wyglądać zajęcia uczniów po powrocie do szkolnych budynków.

- Dyrektor szkoły jest zobowiązany do tego, aby ustalić harmonogram zajęć w taki sposób, aby zajęcia w szkole miało nie więcej niż 50 proc. uczniów klas I-III oraz co najmniej 50 proc. – zdalnie. Powinien przy tym brać pod uwagę, w miarę możliwości, równomierne i naprzemienne realizowanie tych zajęć przez każdego ucznia. W szkole prowadzona ma być również opieka świetlicowa dla uczniów, którzy uczą się stacjonarnie – tłumaczy Anna Ostrowska, rzecznik prasowy MEiN.

Co o powrocie do nauki stacjonarnej myślą rodzice? „Dzieci już do końca roku szkolnego powinny zostać na zdalnym nauczaniu”, „Dzieci wrócą do szkół, a nauczyciele codziennie będą robić im kartkówki, po to, żeby nadgonić materiał”, „Uczniowie wrócą, a za chwilę połowa z nich wyląduje na kwarantannie” - takimi opiniami dzielą się zaniepokojeni rodzice. Znalazło się też kilka pozytywnych głosów, wskazujących głównie na to, że mali uczniowie choć trochę odpoczną od siedzenia przed monitorami i spotkają się z kolegami z klasy.

„To nie może być czas odpytywania”

Jak, według środowiska oświatowego, powinien wyglądać powrót do szkół? Przede wszystkim bezstresowo.

- To nie może być czas sprawdzianów, klasówek, odpytywania. Moim zdaniem powinno się wręcz tego zabronić, a całą uwagę poświęcić na odbudowanie relacji – mówi Dariusz Zelewski, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 Kartuzach.

Zelewski podkreśla, że w jego szkole pierwsze dni tak właśnie będą wyglądać: - Będziemy pracować nad relacjami, nad integracją, będzie zero oceniania, zero sprawdzianów i kartkówek. Chodzi o to, żeby nie zrobić błędu i nie zabić radości uczniów i nauczycieli z powrotu do szkoły. I najważniejsze: nie używamy zdania, że cokolwiek musimy nadrabiać. To oznaczałoby, że coś wcześniej zaniedbaliśmy, a ani uczeń ani nauczyciel niczego nie zaniedbał, tylko robił to, co było możliwe w ramach zdalnego nauczania.
W podobnym tonie wypowiada się Jarek Szulski, pedagog, autor m. in. poradnika dla rodziców i nauczycieli „Nauczyciel z Polski”. Jego zapytaliśmy o to, jak szkoły powinny przygotować się na powrót starszych klas, gdy i one będą już miały taką możliwość.

- Trzeba przede wszystkim zadbać o stronę społeczną, zbudować zespoły, w których ta młodzież będzie czuć się bezpiecznie. Bezpieczeństwo psychologiczne w szkole to punkt wyjścia. Gdybym był wychowawcą, od razu zabrałbym klasę na tydzień w góry, po to, by pobyć ze sobą - odpowiada Szulski.

Na zupełnie inną kwestię zwraca uwagę Wojciech Książek, przewodniczący „Solidarności” oświatowej w regionie gdańskim:- Apelujemy o szczepionki dla wszystkich pracowników szkół i przedszkoli, nie tylko nauczycieli, ale także np. woźnej, sekretarki, pań sprzątających. W szkole przecież nie tylko nauczyciele mają kontakt z uczniami, ale także pracownicy obsługi i administracji. Zaszczepienie tych osób to naprawdę pilna sprawa.

Pierwsze wrażenia po stacjonarnych lekcjach

Jak udały się uczniom pierwsze zajęcia? Sprawdziliśmy w gdańskiej SP nr 38.

- Dzieci bardzo się ucieszyły z powrotu do szkoły. Widziałam, że są radosne, uśmiechnięte. Frekwencja tez dopisała, ponieważ przyszło niemal 98 proc. uczniów – mówi dyrektor tej placówki, Renata Koziarska.

O pierwsze wrażenia zapytaliśmy również w SP nr 27, także w Gdańsku. Dyrektor tej szkoły, Adam Perzyński relacjonuje: - Dzieci były bardzo stęsknione, ale też zadowolone, cieszyły się, że wreszcie zobaczyły swoje nauczycielki. W jednej z klas maluchy bawiły się przez cały dzień, w innej też był taki pomysł, ale dzieci same poprosiły, żeby usiąść w ławkach i mieć lekcję. Szczęśliwe były panie sprzątające, że wreszcie mają po kim posprzątać, szczęśliwe były panie w kuchni, bo mogły wydać więcej niż pięć obiadów i wreszcie szczęśliwy był też dyrektor, bo w szkole przestało być cicho.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wyspa zamieszkała przez dzikie plemię

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie