Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Pomorze: Trasa S7 prawie jak autostrada. Cztery pasy drogi powstaną do 2013 roku

Tomasz Chudzyński
Na początku 2011 roku ma rozpocząć się budowa pomorskiej części drogi ekspresowej S7. Cała, czteropasmowa trasa, ma połączyć Trójmiasto z Warszawą, Krakowem i granicą państwa ze Słowacją. To jedna z największych i najbardziej kosztownych inwestycji w kraju. Tylko pomorski odcinek S7, od Koszwał do Jazowej, ma kosztować 3 mld zł. Ma on być gotowy jesienią 2013 r.

Obecnie pomorska część inwestycji jest w fazie planowania. Jest już gotowy szczegółowy projekt, trwają konsultacje społeczne. Realizująca budowę Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad niw wyklucza wprowadzenia jeszcze drobnych poprawek do planu trasy.

- Trasa ekspresowa S7 niewiele będzie się różniła od autostrady - mówi Adam Łosiński z firmy WYG International, która projektowała S7. - Droga będzie posiadała po dwie, siedmiometrowe jezdnie prowadzące w obie strony. W przyszłości będzie jeszcze możliwe przebudowanie pasa rozgraniczającego obie nitki trasy na jeszcze jeden pas ruchu. Można będzie na niej rozwijać prędkość maksymalną 110 km na godzinę. Trasa zostanie wykonana zgodnie z wszelkimi standardami unijnymi. Wyposażona będzie w przejścia dla zwierząt, nad trasą powstaną wiadukty umożliwiające zwykły ruch uliczny, m.in. dla pieszych, rowerzystów i traktorów, który nie będzie możliwy na "ekspresówce".

Wiadomo bowiem, że bezpośredniego dojazdu do S7 nie będzie. Na trasę będzie można się dostać tylko za pomocą dwupoziomowych węzłów drogowych. Na odcinku pomorskim, przebiegającym przez gminy powiatu nowodworskiego (Nowy Dwór Gd., Ostaszewo, Stegna) i powiatu gdańskiego (gmina Cedry Wielkie), węzły takie powstaną w Koszwałach, Cedrach, dwa w okolicach Nowego Dworu Gd. i jeden w Rakowiskach. Wszystkie węzły będą połączone specjalnymi drogami, tzw. zbiorczymi, które będą komunikowały ze sobą poszczególne miejscowości. Konieczna będzie również budowa nowego mostu na rzece Nogat (między miejscowościami Jazowa i Wierciny) oraz rozbudowa istniejącego mostu na Wiśle w Kiezmarku. Obok obecnej przeprawy powstanie nowa, dwujezdniowa część.

Znaczna część przyszłej "eskpresówki" przebiegać będzie wzdłuż obecnej trasy krajowej nr 7 (w powiecie nowodworskim odbiegnie od starej "siódemki" tylko w miejscowości Dworek oraz na odcinku od Rakowisk do Jazowej). Obecnie, w całym kraju, gotowych jest już kilka odcinków nowej drogi, m.in. dwupasmowy węzeł drogowy pod Nowym Dworem Gd. (nie ma jednak jeszcze statusu drogi ekspresowej - dop. red.), część obwodnicy Elbląga, fragment obwodnicy Miłomłyna w Warmińsko-Mazurskiem, część obwodnicy Krakowa oraz fragment Zakopianki w okolicach Myślenic. W trakcie prac są obecnie liczący 14,6 km fragment Elbląg-Pasłęk, rozpoczęła się też budowa Południowej Obwodnicy Gdańska, która połączy trasy S7 i S6. Liczący 18 km odcinek ma być gotowy do 2012 roku.

- Lepsza trasa oznacza przede wszystkim większą swobodę ruchu na drodze, wzrost bezpieczeństwa, ograniczenie liczby wypadków drogowych, zmniejszenie emisji spalin do środowiska - zaznacza Jan Kasprzykowski z GDDKiA.

Łączny koszt budowy S7 może wynieść kilkadziesiąt miliardów zł. Większość pochodzi z funduszy unijnych.

Kłopotliwe strony inwestycji

Budowa trasy S7 oznacza poważną ingerencję w życie mieszkańców wsi położonych wzdłuż planowanej drogi. Najwięcej kontrowersji wzbudzają oczywiście przejęcia prywatnych majątków, przeznaczonych pod budowę drogi.

Do wyburzenia przeznaczona jest praktycznie cała wieś Stare Babki w gminie Stegna na Żuławach oraz część domów w miejscowościach Dworek, Nowa Kościelnica i Cedry Małe. Mieszkańcy będą musieli się wyprowadzić prawdopodobnie do początku 2011 roku. GDDKiA przygotuje dla wszystkich wysiedlonych ofertę odszkodowań w formie finansowej lub nowych mieszkań.

S7 może być też problemem dla miejscowych rolników. Część z nich posiada grunty po obu stronach Wisły, a że po trasie ekspresowej i jej mostach nie mogą poruszać się ciągniki, zostaną odcięci od swoich upraw. Zaznaczyli również, że problemem będzie brak możliwości transportu płodów rolnych.
Mieszkańcy boją się również problemów z brakiem dojazdów autobusów komunikacji publicznej do wszystkich miejscowości położonych przy S7. Warto również zaznaczyć, że fragmenty obecnej trasy nr 7, które ominie przebudowa, zostaną przekazane miejscowym samorządom gminnym. To z ich budżetów będą musiały być utrzymywane dwupasmowe, szerokie odcinki dróg oraz mosty, jak np. w gminie Nowy Dwór Gd. most na Nogacie w Jazowej czy liczący kilka kilometrów odcinek z Rakowisk do Jazowej. Samorządowcy obawiają się zbytniego obciążenia.

Projektanci trasy wciąż zbierają opinie mieszkańców dotyczące S7. Twierdzą, że każdy zgłoszony problem zostanie zanalizowany. Jest jeszcze czas, by do projektu wprowadzić poprawki ułatwiające m.in. dostęp do S7.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki