Pomorze: Strażacy żądają podwyżek. Ogólnopolska akcja protestacyjna

Leszek Literski
- Codziennie narażamy własne życie dla ratowania innych ludzi - argumentują związkowcy ze straży pożarnej
- Codziennie narażamy własne życie dla ratowania innych ludzi - argumentują związkowcy ze straży pożarnej Tomasz Bołt
Strażacy z Pomorza przystąpili do ogólnopolskiej akcji protestacyjnej. Domagają się podwyżek płac zamrożonych od 2009 roku. Szczególnie boli ich wzrost wynagrodzeń policjantów. Stróże prawa solidaryzują się z nimi.

Do walki o wyższe pensje już dzień przed Wigilią włączyli się Organizacja Zakładowa NSZZ Solidarność oraz Związek Zawodowy Strażaków "Florian" z bytowskiej Komendy Powiatowej PSP. Podobnie zrobili inni strażaccy związkowcy z Pomorza. Akcję protestacyjną zorganizowała Federacja Związków Zawodowych Służb Mundurowych. Na razie polega ona na oflagowaniu komend i samochodów.

- Jesteśmy zbulwersowani nierównym traktowaniem służb mundurowych wyrażonym w exposé premiera Donalda Tuska - mówi Grzegorz Pietrasik, przewodniczący NSZZ Solidarność przy Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Bytowie. - Premier obiecał tylko podwyżki płac policjantom i wojskowym. O nas i o służbach granicznych zapomniano. Przez to łamane są porozumienia, w których mamy zagwarantowaną waloryzację wynagrodzeń. Od 2009 roku nie otrzymaliśmy żadnej podwyżki.

Czytaj także: Exposé premiera Donalda Tuska w Sejmie

Pietrasik podejrzewa, że to celowe działania. - Najłatwiej poróżnić związki, gdy nierówno będzie przydzielać się im pieniądze - dodaje.

Według strażaków, zamrożenie wynagrodzeń spowodowało obniżenie zarobków o co najmniej 12 procent z powodu inflacji. Podkreślają, że siła nabywcza ich pensji jest coraz mniejsza.

- Czujemy się poniżeni i dyskryminowani takimi działaniami. To dla nas niezrozumiałe, że jesteśmy traktowani gorzej od innych mundurowych - z policji czy wojska. Codziennie narażamy własne życie dla ratowania innych ludzi - podkreśla Pietrasik.

Strażacy domagają się 300 złotych podwyżki, czyli kwoty podobnej do podwyżki obiecanej policjantom i wojskowym.

Czytaj także: Pomorze: Strażacy nie jeżdżą już do os i szerszeni
- 21 grudnia podjęliśmy decyzję o akcji protestacyjnej, która polega na oflagowaniu naszych samochodów - tłumaczy Tomasz Richert, członek prezydium Wojewódzkiego Komitetu Protestacyjnego Strażaków NSZZ Solidarność Województwa Pomorskiego. - O dalszych formach protestu ma zdecydować centrala. Wczoraj podpisaliśmy porozumienie z przedstawicielami związków zawodowych policji. Od dzisiaj mają nas wspierać i również się oflagować.
Potwierdzają to związkowcy z policji.

- We wtorek powołany został komitet wojewódzki, wspierający akcję protestacyjną strażaków i służb celnych - mówi Józef Partyka, przewodniczący Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Policjantów w województwie pomorskim. - Solidaryzujemy się z pozostałymi służbami w sprawie planowanych zróżnicowanych podwyżek płac. Wszystkie budynki jednostek mundurowych będą oflagowane. W razie nieskuteczności protestu o dalszych jego formach zadecyduje centrala.

Czytaj także: Bytów: Komendant tworzy muzeum pożarnictwa. Najbardziej okazały jest pojazd bojowy Chubb Pathfinder

Przedstawiciele protestujących związków zawodowych będą rozmawiać z przedstawicielami rządu.
- Ministerstwo Spraw Wewnętrznych analizuje budżety Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej i Biura Ochrony Rządu na 2012 r. pod kątem ewentualnych podwyżek dla pozostałych funkcjonariuszy służb podległych MSW - informuje Małgorzata Woźniak, rzecznik prasowy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. - Efekty tej analizy minister Jacek Cichocki przedstawi stronie związkowej podczas spotkania w połowie stycznia przyszłego roku. O tym spotkaniu i zaproszeniu strona związkowa została poinformowana już 12 grudnia podczas spotkania w sprawie nowego systemu emerytur mundurowych.

Jak na razie protest ma ograniczyć się jedynie do oflagowania. Nieoficjalnie mówi się jednak, że jeżeli prośby strażaków nie zostaną wysłuchane, zaostrzą protest, wychodząc na ulicę z transparentami. Mówi się również o strajku włoskim. Polegać miałby na wykonywaniu przez strażaków oraz służby celne obowiązków w sposób bardzo drobiazgowy, co może spowodować blokadę działań tych instytucji. Chodzi przede wszystkim o odbiór inwestycji na Euro 2012.
Jak zapewnia zastępca komendanta bytowskiej straży pożarnej, nie będzie utrudniania życia lokalnej społeczności. - Protest nie wpłynie na gotowość strażaków do podjęcia działań ratowniczo-gaśniczych - uspokaja Stefan Pituch, zastępca komendanta PSP w Bytowie.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
cep
a teraz odcieli sie od niego toporkiem
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie