Pomorze. SLD wraca do przeszłości

Artur S. Górski
Prof. Longin Pastusiak chce wrócić do politycznej gry na Pomorzu
Prof. Longin Pastusiak chce wrócić do politycznej gry na Pomorzu Wojciech Barczyński
Do politycznej gry na Pomorzu zamierza wrócić prof. Longin Pastusiak. Pokrzyżuje to wyborcze plany lokalnych działaczy Sojuszu, liczących na czołowe miejsca na listach wyborczych. Do startu w wyborach szykują się też dawni parlamentarzyści z lat świetności Sojuszu, jak Franciszek Potulski i Małgorzata Ostrowska.

Działacze SLD mają poczucie wyjścia z politycznej kwarantanny, po tym jak jeden ze styczniowych sondaży dał Sojuszowi 19-procentowe poparcie. Partia potrzebuje jednak lidera w Gdańsku i w Gdyni.

Joanna Senyszyn zajęta jest bowiem w Europarlamencie i częściej odwiedza Kraków i Warszawę, w której otworzyła swoje biuro, niż Trójmiasto, a po tragicznej śmierci w katastrofie smoleńskiej Izabeli Jarugi-Nowackiej pomorska lewica utraciła wyrazistą twarz. Czy zastąpi ją Ostrowska, która od 1993 do 2007 r. była czterokrotnie wybierana do Sejmu z list lewicy? Była też wiceministrem w Ministerstwie Skarbu Państwa i wiceministrem gospodarki i pracy w rządach Leszka Millera i Marka Belki. Karierę parlamentarną Ostrowskiej utrąciło obwinienie o udział w aferze korupcyjnej tzw. mafii paliwowej. Współoskarżeni w toku procesu odwołali jednak obciążające ją zeznania.

Z kolei od startu w wyborach Pastusiaka, wieloletniego członka PZPR, a w III RP posła trzech kadencji i byłego senatora oraz marszałka Senatu, odwieść mogą jedynie względy osobiste. - Do startu w wyborach nakłaniają mnie działacze z Pomorza i z Warszawy. Mojej decyzji nie uzależniam więc od czynników politycznych. Nie podjąłem jeszcze ostatecznej decyzji, gdyż tę uzależniam od stanu zdrowia żony - mówi Pastusiak i podkreśla, że ciągle ma związki z Pomorzem. Był bowiem posłem i senatorem z Wybrzeża w latach 1991-2005, a startując w eurowyborach w czerwcu 2009 r. ten politolog i historyk zyskał 42 tys. głosów spośród 50 tys. oddanych na całą pomorską listę SLD. Co miesiąc bywa też na spotkaniach Klubu Współczesnej Myśli Politycznej.

Kandydatury Pastusiaka, od 2008 wiceprzewodniczącego SLD, nie zablokuje też najpewniej lider Sojuszu Grzegorz Napieralski. To bowiem Zarząd Krajowy i Rada Krajowa partii ostatecznie zdecydują o kształtach list. Na Pomorzu zaś też miało miejsce przesilenie i próba sił między ludźmi Grzegorza Napieralskiego i Wojciecha Olejniczaka. Ofiarą tegoż padł m.in. Jarosław Szczukowski, były pomorski lider Sojuszu, dziś już wolny od politycznych ambicji:
- Zamierzam teraz poświęcić czas na pracę naukową. Na czele pomorskich list SLD powinny stać wyraziste postaci, osobowości jak Longin Pastusiak - uważa Szczukowski.
Z kolei szef pomorskiej Rady Wojewódzkiej SLD poseł Jacek Kowalik jest nieco zaskoczony deklaracją Pastusiaka i ostrożnie stwierdza: - Profesor, co prawda, mieszka w Warszawie, ale jest osobą popularną na Pomorzu, o dużym doświadczeniu. Bardzo bym sobie cenił, gdyby Longin Pastusiak startował z listy SLD w okręgu gdańskim. Wszystkie decyzje jednak należą do władz krajowych partii - asekuruje się Kowalik, sam licząc na czołowe miejsce listy w okręgu gdyńsko-słupskim.

Musi jeszcze wywalczyć uznanie zarządu krajowego partii: - To naturalne, ze parlamentarzysta staruje w okręgu, z którego był wybrany. Jesteśmy na etapie konstruowania programu. Na giełdzie pojawiają się nazwiska byłych parlamentarzystów i ministrów - argumentuje Kowalik, który nie jest zbyt popularny w Sojuszu i będzie musiał zmierzyć się z wewnętrzną opozycją. Rywalizacja o przywództwo w partii wyniosła go nieoczekiwanie jesienią do szefowania pomorskiemu SLD.

O czołowe miejsce na listach starać się będą w jego okręgu Andrzej Różański, który chce wrócić do roli lidera gdyńskiego SLD, oraz Mariusz Falkowski, radny Sejmiku, który w jesiennych wyborach uzyskał 7,7 tys. głosów. Dbając o parytety, na liście SLD znajdzie się też najpewniej była pomorska senator SLD Ewa Serocka. Pomorscy działacze liczą, że Sojusz znajduje się na fali wzrostu sondażowych notowań i znajdzie to odbicie w wyniku wyborów.

Jednak Sojusz musi spacyfikować wewnętrzne tarcia. Pierwszą próbą sił będzie nadzwyczajny zjazd powiatowy SLD zaplanowany na 19 lutego w Gdyni. Zmierzą się na nim Andrzej Różański z przewodniczącą gdyńskiej SLD Marzeną Dobrowolską. Były poseł Różański będzie chciał przekonać działaczy, że jest nadal atrakcyjny na czele listy wyborczej, mimo przegrania kilku z rzędu wyborów do Sejmu, Sejmiku i Europarlamentu oraz na prezydenta Gdyni. Kolejny front walki to Gdańsk: - Wiosną dojdzie do eskalacji napięcia między PO i PiS. Wyborcy chcą mieć alternatywę.

Osób, które mogą otwierać i zamykać listę, jest na lewicy wiele. Znane nazwisko nie gwarantuje jeszcze sukcesu całej listy - uważa Krzysztof Andruszkiewicz, lider gdańskiego SLD, postrzegany jako człowiek Napieralskiego, który po cichu liczy na "jedynkę" na gdańskiej liście. Ale on też musi zadbać o partyjne zaplecze. Gdańscy działacze SLD kontestują bowiem jego mizerny wynik wyborczy w wyborach prezydenckich w Gdańsku, niezdobycie dodatkowego mandatu w Sejmiku oraz wpuszczenie na listę w wyborach samorządowych Jolanty Banach z konkurencyjnej SDPL.

- Szukamy szerokiej reprezentacji. To jak układanie puzzli. Lista ma być merytoryczna i ma dobrze wyglądać - mówi Andruszkiewicz. Co na to Franciszek Potulski, przez lata twarz gdańskiej lewicy, były poseł, wicelider pomorskiego OPZZ i członek Zarządu Głównego ZNP, doradzający minister Katarzynie Hall w Radzie Edukacji Narodowej? - Na czele powinny być nazwiska, które pociągną wyborczą listę, nie zaś ci, którzy liczą, że to lista ich wyciągnie z niebytu. Jestem politycznie rozpoznawalny przez 12 lat pracy w Sejmie. Sporo wiem, piszę ekspertyzy, ale nie mam pewności, czy ta wiedza jest wykorzystywana - mówi Potulski.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kierowca

cep, jedź do Egiptu

c
cep

ale sie komuchy pchaja do koryta

Dodaj ogłoszenie