Pomorze: Sądowe listy doręczane są taniej, ale z problemami

Łukasz Kłos, Szymon Zięba
Prezes Poczty Polskiej , która przegrała przetarg na przesyłki sądowe i prokuratorskie, już zapowiedział zwolnienia. Prace może stracić nawet kilka tysięcy pocztowców, w tym pracownicy sortowni
Prezes Poczty Polskiej , która przegrała przetarg na przesyłki sądowe i prokuratorskie, już zapowiedział zwolnienia. Prace może stracić nawet kilka tysięcy pocztowców, w tym pracownicy sortowni Mikołaj Suchan/archiwum PP
Od początku stycznia, odkąd doręczaniem przesyłek z sądów i prokuratur zajął się nowy operator, nie ma końca skandalicznym sytuacjom. Prokuratorzy sprawdzają, jak pracuje nowy operator pocztowy, a sędziowie już alarmują, że sytuacja jest kryzysowa i trzeba natychmiast działać.

Sytuacja jakich wiele: tczewscy prokuratorzy wysłali w styczniu akta do kolegów z Kartuz. Teczki nie dotarły. Po drodze zgubił je doręczyciel nowego operatora pocztowego - Polskiej Grupy Pocztowej. Przesyłkę odnalazł przypadkiem pracownik sekretariatu prokuratury. Zaniósł je na miejsce.

Na polecenie prokuratura generalnego prokuratury w całym kraju zbierają informacje o tym, jak Polska Grupa Pocztowa wraz z InPostem radzą sobie z dostarczaniem przesyłek. Pierwsze wyniki swoich prac podała nam już Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.

- W niemal wszystkich jednostkach naszego okręgu wydłużył się czas doręczenia korespondencji - informuje prok. Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. - Bywa, że przesyłki między prokuraturami wędrują nawet dwa tygodnie, co nie zdarzało się za poprzedniego operatora Inna rzecz, że częstokroć wezwania świadków czy podejrzanych doręczane są po wyznaczonych terminach czynności.

Powszechne jest też zjawisko opóźnień w dostarczaniu potwierdzeń doręczenia (tj. wspomnianych zwrotek). Dla przykładu, z samej tylko Prokuratury Okręgowej od 2 do 24 stycznia wysłano 631 przesyłek za potwierdzeniem odbioru. Do tej pory dotarła zaledwie połowa zwrotek - dokładnie 273. Jeszcze gorzej jest w Kościerzynie. Tu na 606 wysłanych listów potwierdzenia dotarły w zaledwie 142 przypadkach. Z kolei z bytowskiego sądu od 7 do 20 stycznia wysłano 2946 przesyłek pocztowych - otrzymano tylko 300 potwierdzeń odbioru.

- Efekt pracy nowej grupy pocztowej jest żałosny - mówił nam Jan Iskierski, sędzia z Bytowa. - Śmiem wątpić, czy 84,5 mln zaoszczędzone po przetargu zrekompensują koszty społeczne.

Tymczasem, prokuratorzy sięgają po środki nadzwyczajne. Jakie? CZYTAJ więcej w środowym (5.02.2014) wydaniu "Dziennika Bałtyckiego" lub kupując e-wydanie "Dziennika Bałtyckiego"!

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
precz z PO&PiS

głupota PO ma jeden cel, rozwalic kraj i zniszczyc naród!!!

Dodaj ogłoszenie