Pomorze: Przemysł za słabo chłonie innowacje

Kazimierz Netka
Biała plama na mapie świata, nawet w Unii Europejskiej blisko końca tabeli - tak przedstawia się polska innowacyjność i wynalazczość w praktyce. Za mało jest u nas tzw. komercjalizacji wyników naukowych dociekań, czyli wykorzystywania ich w przemyśle.

Jakie są tego przyczyny? Jak jest pod tym względem w naszym regionie? Na te pytania starano się szukać odpowiedzi w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym w Gdyni podczas konferencji pt. "Zaczęło się w głowie... od pomysłu do przemysłu". Obrady te były okazją do spotkań laureatów konkursu "InnoDoktorant" z przedstawicielami przedsiębiorstw.

- W innowacyjności, wynalazczości bywają okresy natężenia powstawania nowych pomysłów, ale też spowolnienie tego procesu. Najwięcej nowych rozwiązań powstaje w czasie... wojny - powiedział prof. dr hab. Jan Burnewicz, kierownik Katedry Badań Porównawczych Systemów Transportowych na Uniwersytecie Gdańskim. - Oby nie było takiej potrzeby w Polsce...

- Mamy świadomość tego, że z wdrażaniem wynalazków oraz innowacji nie jest u nas najlepiej - mówił Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego. - Nie jesteśmy zadowoleni z efektów kooperacji nauki z biznesem. Prace naukowców nie znajdują wprost implementacji w gospodarce. To chcemy zmienić, dlatego przyznajemy młodym naukowcom stypendia, w programie "InnoDoktorant".

Jeżeli chodzi o chłonność innowacji i wynalazków, wyróżnia się w tym Grupa Energa, która stworzyła specjalny program pt. "Energia inwencji". Pomysłodawcy mogą liczyć na wszechstronną pomoc tej firmy.
- Stworzyliśmy specjalną stronę internetową, by pomysłodawcy mogli łatwo nawiązać z nami kontakt - mówił Paweł Bakun, prezes spółki ENERGA Innowacje. - Żeby zgłosić nam innowację, wystarczy wypełnić formularz na stronie www.energa-innowacje.pl.

Jakie są konsekwencje braku innowacji? Odczuwamy to, właśnie w Trójmieście, gdzie pada przemysł stoczniowy. Według prof. Jana Burnewicza z Uniwersytetu Gdańskiego, Chińczycy wygrali konkurencję stoczniową nie dzięki kreatywnej księgowości, ale dlatego, że zastosowali nowe technologie.

Przyczynę braku odpowiedniej współpracy nauki i biznesu w Pomorskiem usiłował wskazać także dr Tomasz Kalkowski z Cisco Systems działającej w Silicon Valley (Krzemowej Dolinie) w Kalifornii, w USA.
- Może za mało jest inicjatywy ze strony doktorantów - podpowiadał dr Tomasz Kalkowski. Powoływał się przy tym na to, jak powiodło się twórcom Google, którzy po wyjściu z uczelni założyli własną firmę. Ze znalezieniem finansowania nie mieli kłopotów.

W Pomorskiem też nie powinno być trudności z uzyskaniem pieniężnego wsparcia dla wynalazców - zapewniali uczestnicy spotkania w PPNT. Brakuje wdrożeń.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.