Pomorze: Podróż promem będzie droższa

Redakcja
Tankowanie LNG na prom zbudowany dla Norwegii w Stoczni Remontowa Shipbuilding SA
Tankowanie LNG na prom zbudowany dla Norwegii w Stoczni Remontowa Shipbuilding SA Remontowa SA
Niedługo może przestać się opłacać przewóz towarów promami na Morzu Bałtyckim, taniej będzie lądem. Podróż promem w celach wycieczkowych także może znacznie zdrożeć. Za nieco ponad trzy lata mają zacząć obowiązywać radykalnie zaostrzone normy zawartości siarki w paliwach żeglugowych. Armatorzy alarmują, że ceny paliwa wzrosną drastycznie.

Koszty zakupów paliwa stanowią ponad 40 proc. wydatków, jakie ponoszą armatorzy statków na ich eksploatację. Armatorzy promowi już odczuwają skutki podwyżek cen paliw, jakie nastąpiły w ostatnich latach z powodu rosnących cen ropy.

Dlatego też Polska Żegluga Bałtycka w Kołobrzegu i Unity Line z Grupy PŻM, a także szwedzka firma Stena Line, korygowały w górę ceny biletów dla pasażerów i stawki frachtowe, jako dodatek paliwowy.

Wprowadzenie obowiązku bunkrowania przez promy i inne statki drogich paliw o ograniczonej zawartości siarki przyczyni się do kolejnych podwyżek cen biletów i stawek za przewóz towarów.

Zgodnie z załącznikiem VI z 2005 roku do konwencji MARPOL 1973/1978 Międzynarodowej Organizacji Morskiej - IMO, dyrektywą Unii Europejskiej 1999/32/WE, rozporządzeniem ministra infrastruktury z 2010 roku oraz przepisami wewnętrznymi Stanów Zjednoczonych i Kanady, zawartość siarki w paliwach okrętowych ma być zmniejszana od tego roku z 1,5 do 0,1 proc. w 2015 roku.

Pasażerowie statków zapłacą więcej za bilety

Unia chce obniżenia zawartości siarki w paliwach żeglugowych, aby zmniejszyć emisję do atmosfery dwutlenku siarki i pyłów siarki.

- Morskie wody europejskie, a zwłaszcza Bałtyk, uznano za szczególnie wrażliwe ekologicznie - zaznacza Andrzej Królikowski, dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni. - Do Suphur Emission Control Areas - SECA, czyli Morskich Obszarów Kontroli Emisji Siarki, wymagających ochrony przed zanieczyszczaniem siarką, jakie zawierają paliwa spalane przez siłownie statków, włączono także kanał Kiloński, Morze Północne, Morze Norweskie i kanał La Manche.

Zatem statki, po pokonaniu Atlantyku i wpłynięciu na obszary SECA, muszą przechodzić na paliwa o mniejszym stopniu zasiarczenia, kupowane u certyfikowanych dostawców.

- Zapewne ograniczenia zawartości siarki w paliwach żeglugowych spowodują, że będą one coraz droższe. Najbardziej dotknie to armatorów statków pływających na krótkich trasach po wodach europejskich, w tym promów pasażersko-samochodowych. Aby uniknąć rosnących kosztów zakupów paliw niskosiarkowych, armatorzy zachodni, a przede wszystkim norwescy, już eksploatują i zamawiają statki z silnikami zasilanymi paliwem alternatywnym skroplonym gazem ziemnym (LNG) - dodaje dyrektor Królikowski.

Żądamy obniżenia cen paliw!

Krzysztof Gogol, doradca ds. mediów dyrektora Polskiej Żeglugi Morskiej w Szczecinie i zarazem prezesa Związku Armatorów Polskich, przekazał, że polskie i inne europejskie firmy żeglugowe, a zwłaszcza promowe, są zaniepokojone stałym obniżaniem międzynarodowych norm zasiarczenia paliw. Wnioskują one o poparcie przez polską prezydencję w Unii stanowiska rządu szwedzkiego dotyczącego tego problemu.

Ostatnio Catharina Elmsäter, minister infrastruktury, i Ewa Björling, minister handlu, ostrzegły, że wymogi konwencji MARPOL znacząco, bo o 80 proc., podniosą ceny paliw żeglugowych, a tym samym - koszty transportu morskiego na obszarach Bałtyku i Morza Północnego. Spowoduje to wzrost cen przewozów promowych, a w konsekwencji - bardziej konkurencyjny stanie się transport samochodami ciężarowymi.

Stąd przepisy mające na celu ochronę środowiska naturalnego przyczynią się do jego większego zanieczyszczenia przez intensywniejszy ruch drogowy. Obie minister postulują przesunięcie terminu ich wprowadzenia i objęcie nimi, z uwagi na przestrzeganie zasad zdrowej konkurencyjności, wszystkich obszarów morskich Unii.

Normy zawartości w najbliższych latach będą sukcesywnie zaostrzane.

Od maja 2005 roku - olej napędowy żeglugowy (MGO) mógł zawierać maksymalnie do 1,5 proc. siarki.
Od lipca 2011 do grudnia 2014 roku - olej napędowy żeglugowy (MGO) może zawierać maksymalnie do 1 proc. siarki.
Od 1 stycznia 2015 roku - olej napędowy żeglugowy (MGO) lub olej żeglugowy typu diesel (MDO) mogą mieć maksymalną zawartość 0,1 proc. siarki.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
w

najsmieszniejsze jest to, ze siarka z tych żródeł i w takich ilosciach nie stanowi żadnego zagrożenia dla ekosystemu. Co więcej, z punktu widzenia osób wierzących w globalne ocieplenie, siarka jest dobra bo przyczynia sie zwiekszenia albedo Ziemi

Dodaj ogłoszenie