Pomorze: Pociągiem na plażę

Paweł RydzyńskiZaktualizowano 
Wiele wskazuje na to, że w lipcu reaktywowane zostaną przewozy pasażerskie na linii Szymankowo - Nowy Dwór Gdański. Takie plany ma prywatny przewoźnik kolejowy Arriva PCC. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, szansa powodzenia to 75 proc.

Pociągi Arrivy pojawiły się w woj. pomorskim w marcu, kiedy to ten przewoźnik przejął obsługę linii Grudziądz - Malbork. Od lipca chce tę trasę wydłużyć. Według planów, w każdą sobotę dwa pociągi z Torunia kursowałyby przez Grudziądz i Malbork do Szymankowa i tam wjeżdżały na nieczynną w ruchu pasażerskim linię do Nowego Dworu Gd. Tam pociągi Arrivy byłyby skomunikowane z żuławską wąskotorówką, zapewniającą dojazd m.in. do Sztutowa i Stegny Gd.

- Uruchomienie dwóch pociągów w obie strony ma na celu zapewnienie zarówno dojazdu nad morze i powrotu tego samego dnia mieszkańcom Pomorza oraz Kujaw, jak i umożliwienie turystom wypoczywającym nad morzem odwiedzenie np. zamku w Malborku - mówi Damian Grabowski, wiceprezes Arriva PCC.

Zainteresowanie finansowaniem przedsięwzięcia wyraziło 10 gmin leżących na planowanej trasie przejazdu. W przyszłym tygodniu mają się odbyć decydujące rozmowy. Linia do Nowego Dworu Gd. jest w niezłym stanie technicznym. Na większości odcinków prędkość wynosi 80 km/h.
Na "pełną" reaktywację pociągów do Nowego Dworu Gd. raczej nie można liczyć. Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego nie ma w planie uruchomienia na tej trasie pociągów całorocznych.

Arriva stawia zatem na połączenie do Nowego Dworu Gd., ale raczej nie uruchomi latem tego roku zapowiadanych wcześniej pociągów na Hel. Pociągi Arrivy miały na półwysep kursować w letnie weekendy - z Bydgoszczy przez Kościerzynę i Gdynię.
- Linia na Hel jest w sezonie bardzo mocno obciążona. Godziny, w których nasz pociąg mógłby dojechać na Hel, nie satysfakcjonowały nas. Gdy planowaliśmy pociąg na półwysep, to Nowy Dwór mieliśmy w rezerwie. Analizując oba pomysły, doszliśmy do wniosku, że połączenie do Nowego Dworu będzie większą atrakcją - uważa Grabowski.

Tymczasem nie lada atrakcję turystyczną przygotowują samorządowcy z Bytowa i Kościerzyny. Po starej kolejowej trasie między miastami będzie kursował pociąg retro z parowozem. Będzie miał do pokonania 30 km, ale nie jazda sama w sobie ma być największym magnesem przyciągającym turystów. Włodarze wymyślili, że na pociąg będą napadać Indianie oraz bandy zamaskowanych rewolwerowców. Pierwszy kurs ma być uruchomiony jeszcze tego lata.

- Atrakcji nie zabraknie. Oprócz Indian i kowbojów, zaciągniemy do pracy również rycerzy - mówi Stefan Sroka, kierownik Wydziału Komunalnego Urzędu Miejskiego z Bytowie.
Samorządy podzieliły się zadaniami. Kościerzyna ma skansen kolejowy, więc daje pociąg, a Bytów przygotowuje trasę i atrakcje. W ten sposób odżyje kolejne zlikwidowane niegdyś połączenie kolejowe, jednak tylko w weekendy.
Zawieszenie przewozów pasażerskich na linii Szymankowo - Nowy Dwór nastąpiło w 1989 r. Do Bytowa pociągi nie kursują od 1993 r.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie