Pomorze. Ostatni zryw rodziców, którzy nie chcą reformy edukacji

Anna Mizera-Nowicka
archiwum DB
Rodzice z trójmiejskiej inicjatywy Zatrzymać Edukoszmar zaprotestują w środę przed Sejmem. Razem z nimi będą związkowcy z pomorskiego ZNP.

Przeciwni reformie oświaty mieszkańcy Trójmiasta poczuli, że skoro w piątek kończy się rok szkolny, to jest to już ostatni moment na zryw. W środę wybierają się więc do Warszawy na ogólnopolską pikietę pod Sejmem pod hasłem „Żądamy referendum”. - Nastroje wśród rodziców są coraz gorsze, bo widzimy, że władza bierze nas na przetrzymanie. Ale wiemy, że bez naszego mocnego nacisku nic się nie zmieni - mówi Anna Kacmajor, matka dwojga dzieci w wieku szkolnym. - Reforma jest nieprzygotowana i wprowadzi do szkół chaos, którego potem nie uda się już cofnąć. Dlatego jedziemy do Warszawy pod Sejm protestować.

Kolejna odsłona strajku rodziców, którzy nie chcą reformy oświaty

Udział w pikiecie zapowiedzieli także związkowcy. - 910 tysięcy obywatelek i obywateli podpisało się pod wnioskiem o referendum w sprawie reformy edukacji. Od ponad dwóch miesięcy wniosek czeka w Sejmie na decyzję marszałka - mówi Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. - Nie zgadzamy się na ignorowanie głosu blisko miliona Polek i Polaków! Żądamy referendum! Spotykamy się przed Sejmem na pikiecie nauczycieli i rodziców o godzinie 17.30.

Prezes pomorskiego ZNP zapowiada, że z Gdańska wyjedzie do Warszawy jeden autokar, około 50 osób.

Kolejny protest popierany przez rodziców z inicjatywy Zatrzymać Edukoszmar już zapowiedziano na jutro - przed siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej. Ten przybierze jednak nieco inną formę...

Pikieta rodziców - "Mission: Referendum" na Placu Przyjaciół Sopotu [ZDJĘCIA]

- W proteście przeciw arogancji władzy tańczymy. Zapraszamy na Dansing Przeciwko Reformie Edukacji, bo nie damy się przygnębić. Rząd nie przeszkodzi nam w otwartej, nowoczesnej i pozytywnej edukacji naszych dzieci - nawołują Monika Ściuba i Artur Sierawski. - Odpowiedzią na brak dialogu i upartość tej władzy niech będzie radosny, międzypokoleniowy protest, nawiązujący do tradycji pomarańczowej alternatywy.

Przeciwnicy reformy edukacji próbują się mobilizować także przez internet.

- Podpisz apel o jak najszybsze zajęcie się wnioskiem o referendum szkolne - nawołują na portalach społecznościowych członkowie inicjatywy Zatrzymać Edukoszmar, którzy szykują jeszcze jedną akcję - w Trójmieście.

- Jeśli wszystko dobrze pójdzie, to w tym tygodniu sprawimy, że na dzieci i ich rodziców w drodze do szkoły będzie czekała niespodzianka - zdradza Ilona Kulikowska.

Od początku jednak minister edukacji podkreśla, że z reformy się nie wycofa. To samo stanowisko nieraz prezentowała też premier RP. Politycy PiS wielokrotnie natomiast wskazywali, że na przeprowadzenie referendum jest już zbyt późno.

Referendum szkolne. "Obywatele powinni móc się wypowiadać. PiS obiecywał to już w 2013 roku"

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

X
XXX
to autor komentowanego tekstu wygląda mi na psychicznego
- wymagającego leczenia. Serdecznie życzę powrotu
do zdrowia. To samo dotyczy ZNP.
Dodaj ogłoszenie