reklama

Pomorze: NFZ nie zapłaci za kurację metadonem

Jolanta Gromadzka-AnzelewiczZaktualizowano 
Z 28 programów wymiany igieł i strzykawek zostało  tylko 10, coraz więcej narkomanów zakaża się wirusem HIV i żółtaczką zakaźną typu C
Z 28 programów wymiany igieł i strzykawek zostało tylko 10, coraz więcej narkomanów zakaża się wirusem HIV i żółtaczką zakaźną typu C Adam Warżawa/Archiwum
Mimo usilnych starań samorządu województwa pomorskiego nie udało się do tej pory uruchomić na Wybrzeżu tzw. programu metadonowego. W środę pomorski NFZ zerwał umowę z Wojewódzkim Ośrodkiem Terapii Uzależnienia od Alkoholu i Współuzależnienia w Gdańsku, który miał się zająć dystrybucją tego preparatu.

Metadonowa poradnia miała wystartować od 1 stycznia, do tej pory jednak nie udało się jej uruchomić. Tymczasem mnożą się słowa krytyki na temat samego programu, jak i tego, że ma być on finansowany przez NFZ w sytuacji, gdy dramatycznie brakuje mu pieniędzy na leczenie chorych w szpitalach na Pomorzu.

- Rozwiązaliśmy umowę na ten program na wniosek świadczeniodawcy - tłumaczy Barbara Kawińska, p.o. dyrektor pomorskiego NFZ. W środę na jej biurko trafiło pismo od Jacka Sękiewicza, dyrektora wojewódzkiego ośrodka terapii uzależnień, z którego jasno wynika, że poradnia, do której heroiniści mieli się zgłaszać po metadon, nadal nie została uruchomiona.

- Przepisy prawne zabraniają mi blokowania publicznych pieniędzy, tym bardziej w sytuacji, gdy brakuje środków na leczenie - uzasadnia Barbara Kawińska.

Pomorski NFZ ogłosił konkurs na program metadonowy po raz pierwszy. Jego realizacja w tym roku kosztować miała ponad 320 tys. zł, nie licząc dodatkowych środków, które NFZ miał na ten cel dodawać w ramach tzw. aneksów.

- Nie rozumiem, dlaczego terapia metadonem ma być opłacana z naszych składek zdrowotnych - oburza się Ryszard Dubiela, wiceprzewodniczący Rady Pomorskiego Oddziału NFZ. - Tym bardziej w sytuacji, gdy na Pomorzu brakuje pieniędzy na kardiologię, leki dla chorych na raka czy żywienie dzieci z chorobami nerek. Korzystniej byłoby realizować ją np. z funduszy unijnych. Tym bardziej że wydawać metadon osobom uzależnionym ma specjalnie utworzona poradnia zatrudniającą 4-5 osób - lekarza, dwie pielęgniarki, specjalistę w zakresie terapii uzależnień.

- O wiele prościej byłoby, gdyby metadon przypisywał na receptę lekarz specjalista, a osoba, która się do tej terapii kwalifikuje, odbierała go potem w aptece - uważa Krystyna Dominiczak, dyrektor Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej Urzędu Marszałkowskiego. Dominiczak zapowiada - jak program metadonowy ruszy, będziemy robić wszystko, by korzystały z niego tylko osoby uzależnione, dla których nie ma innego ratunku.
Andrzej Kowalczys, pełnomocnik marszałka ds. organizacji samorządowych, który lata przepracował jako terapeuta w sopockiej Poradni Leczenia Uzależnień, mówi krótko - gdyby metadon był lekarstwem na uzależnienie, jego twórca dawno dostałby Nobla.

- Tymczasem to chemiczny środek, który nie ma co prawda właściwości halucynogennych, ale uzależnia - tłumaczy Kowalczys. Jeżeli narkoman ma motywację, by wyzwolić się z nałogu, to metadon tylko mu ją odbierze. Andrzej Kowalczys zna dziesiątki osób, którym udało się wyjść z nałogu z pomocą innych terapii. Jest wśród nich Kasia, 30-latka, która przez 15 lat brała heroinę. Była jego pacjentką sześć lat temu. Wyszła na prostą. Ma męża, dziecko, kupiła mieszkanie.

Urząd Marszałkowski znalazł kolejną, trzecią już siedzibę dla metadonowej poradni, tym razem w budynku przy szpitalu "Srebrzysko". Gdy będzie w pełni gotowa, pomorski NFZ prawdopodobnie ogłosi konkurs uzupełniający.

Rozmowa z Jolantą Koczurowską, szefową Stowarzyszenia "Monar", w czwartkowym, papierowym wydaniu "Dziennika Bałtyckiego"

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zofia Gosz

Metadon to podobny preparat jak dla palaczy papierosów plastry, które reklamuje się jako antidotum, z tym tylko że nie mówi się, że też musi być pod kontrolą lekarza dawkowanie, bowiem może bardziej zaszkodzić niż papierosy. Jeden przypadek zatrucia nikotynowego używania plastrów podano w telewizji. Popieram ten głos który uważa, że metadon powinien być zapisywany przez lekarza specjalistę i na receptę kupowany w aptece. Wtedy będzie można kontrolować skutki czy efekty leczenia metadonem i podejmować działania długofalowe w tym zakresie. Najlepiej byłoby gdyby samorządy , w tym gminny zajęły się bardziej działaniami profilaktycznymi w zakresie narkomanii; nie ograniczały się do takich prostych działań jak wydawanie czystych strzykawek, czy finansoweanie tzw. czystych dźwięków. To robić najłatwiej i jest bardzo wygodne dla urzędników. Oceny rezultatów brak a to wszystko za publiczne pieniądze.

Dodaj ogłoszenie