Pomorze: Najbiedniejsze i najbogatsze powiaty (RANKING)

Jacek Wierciński
Sopot - najbogatsze miasto na prawach powiatu na Pomorzu
Sopot - najbogatsze miasto na prawach powiatu na Pomorzu Tomasz Bołt
Od niewiele ponad 940 zł po nawet 6,5 tys. zł - tak rozkładają się dochody pomorskich powiatów na mieszkańca. Pod tym względem Pomorze jest chyba najbardziej zróżnicowane w całym kraju - takie są wyniki rankingu opublikowanego przez Związek Powiatów Polskich na podstawie danych GUS z 2010 r.

Pomorze to z jednej strony bogaty Sopot (z dochodem na jednego mieszkańca w wysokości ponad 6,5 tys. zł), a z drugiej strony biedny powiat sztumski z niemal siedmiokrotnie niższym dochodem. Choć większość powiatów wypadła powyżej ogólnokrajowej średniej (wynoszącej 1232 zł na mieszkańca), a w "dolnej" setce ulokował się jedynie Sztum, biedne powiaty stanowią aż jedną trzecią naszego województwa.

Czytaj również: Pomorskie miasta są ekstremalnie zadłużone

- Nie mamy podatków lokalnych, mamy tylko udział w podatku od osób fizycznych i od osób prowadzących działalność gospodarczą, a te udziały są bardzo małe - tłumaczy Lucyna Bednarska, skarbnik powiatu sztumskiego. - Jest u nas bardzo duże bezrobocie, więc są mieszkańcy, którzy nie odprowadzają podatków. W mniejszych miejscowościach dzieci jest więcej, więc nawet jeśli ludzie zarabiają, korzystają z ulg, a dochód rozkłada się na więcej mieszkańców. Koło się zamyka - mówi.

Pomorze to jednak także drugi biegun - Trójmiasto - Gdynia, trzynasta w rankingu z dochodem rzędu 2,8 tys. zł na mieszkańca, dziewiąty, bogatszy o 260 zł Gdańsk i niekwestionowany lider - Sopot, który o 1,6 tys. zł odsadził kolejną w zestawieniu Warszawę.

- To zasługa mieszkańców, którzy są dobrze wykształceni, a co za tym idzie dobrze zarabiają i odprowadzają wysokie podatki - podkreśla Mirosław Goślicki, skarbnik Sopotu. - To pozwala nam inwestować w infrastrukturę, która polepsza warunki życia mieszkańców i przyciąga gości i kuracjuszy. Ci zaś, przebywając w Sopocie, wydają pieniądze i nakręcają koniunkturę.

Czytaj również: Krynica Morska, Sztutowo: Podatek od najbogatszych gmin chcą zapłacić w ratach

Dodaje jednak, że co roku miasto musi przekazywać do budżetu państwa niemal 8 mln zł na rzecz mniej zasobnych powiatów. - Jesteśmy za tym, by pomagać, ale sposób naliczania tzw. janosikowego pozostawia wiele do życzenia i powinien być zmieniony, by nie dochodziło do takich sytuacji jak w Warszawie, która musi zaciągać kredyty, by odprowadzić te należności - mówi.

System zaplanowany do niwelacji różnic między poszczególnymi obszarami budzi kontrowersje także w Sztumie. - W przyszłym roku w ramach subwencji dostaniemy ok. 3,9 mln zł, to ponaddwukrotnie mniej niż na przykład powiat malborski, który jest przecież podobny do naszego pod względem liczby ludności - mówi Lucyna Bednarska.

Czytaj również: Gdańsk: Akcja społeczna "STOP janosikowe"

Nie wszyscy zgadzają się z tym, że dane opublikowane przez GUS muszą być obiektywne.
- Trudno porównywać powiaty pod względem tego dochodu, bo wszystko zależy od sposobu jego obliczania i tego, co będzie uznane za "dochód własny" - komentuje Zofia Walkowiak, skarbnik powiatu kartuskiego (w rankingu 1076 zł na głowę). - Według naszego absolutorium sporządzonego za rok 2010 dochód wyniósł w przeliczeniu mniej więcej 1700 zł za mieszkańca. Inne powiaty mogły podawać zupełnie inaczej wyliczone kwoty - podkreśla.

Według danych GUS najbiedniejszy powiat w Polsce, kolbuszowski (Podkarpacie) zarobił w 2010 r. 585 zł na mieszkańca.

Ranking zamożności pomorskich powiatów

1. Sopot, miasto na prawie powiatu - 6509 zł
2. Gdańsk, miasto na prawie powiatu - 3068 zł
3. Gdynia, miasto na prawie powiatu - 2801 zł
4. Słupsk, miasto na prawie powiatu - 2052 zł
5. Powiat kwidzyński - 1838 zł
6. Powiat pucki - 1802 zł
7. Powiat gdański - 1780 zł
8. Powiat nowodworski - 1730 zł
9. Powiat sławieński - 1652 zł
10. Powiat słupski - 1606 zł
11. Powiat lęborski - 1492 zł
12. Powiat człuchowski - 1451 zł
13. Powiat kościerski - 1331 zł
14. Powiat wejherowski - 1307 zł
15. Powiat malborski - 1214 zł
16. Powiat tczewski - 1213 zł
17. Powiat starogardzki - 1121 zł
18. Powiat bytowski - 1110 zł
19. Powiat chojnicki - 1092 zł
20. Powiat kartuski - 1076 zł
21. Powiat sztumski - 940 zł
dane pochodzą z badań GUS

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mateusz
Kiedyś to był jeden duży powiat Malborski, Sztum uparł się, że chce być oddzielnym powiatem to teraz mają :)
M
M
"Nie mamy podatków lokalnych", doprawdy? A podatek od nieruchomosci za ktory burmistrz Tabor pobiera horrendalne kwoty, w ktorych % tego podatku nie rozni sie wcale od tych pobieranych w duzych miastach... Ta cala pani Bednarska chyba powinna nadrobic podstawy znajomości prawa podatkowego... Zalosne...
G
Gość
Nawiązując do wypowiedzi na temat pow. sztumskiego, należy stwierdzić, że małe i nieefektywne powiaty nie sprawdziły się. Skorzystali na powołaniu małych powiatów miejscowi i lokalni notable, bijący się o stanowiska w nowych urzędach, m.in. w Sztumie, nie dając w zamian nic (dalej wielkie albo większe bezrobocie w skali ok. 30 % w pow. sztumskim, pogorszenie się infrastruktury, dróg, brak rozwoju gospodarczego i społeczno-kulturalnego, itd.). Kardynalnym błędem było oddzielenie się od pow. malborskiego. Szczególnie dotyczy to mieszkańców Dzierzgonia, skąd np. do właściwego Sądu i Prokuratury Rejonowej w Kwidzynie i części instytucji mamy odległość 50 km (a do Malborka 25 km - gdzie podlegaliśmy właściwemu rejonowi). Sztum absolutnie nie dawał nam i nadal nie daje właściwego rozwoju, tym bardziej, że ekonomicznie i w dochodach na jednego mieszkańca (a więc zamożności) zajmuje ostatnie miejsce wśród powiatów Pomorza. Stan dróg do Dzierzgonia jest katastrofalny od strony Malborka, Sztumu oraz w kierunku Elbląga, Iławy. W zakresie inwestycji dróg zakończyły się one w miejscowościach Grzymały (na granicy obecnego pow. malborskiego i sztumskiego oraz w Kalwie (ze Sztumu do Dzierzgonia). Wniosek z tego wyłania się sam, że należy zlikwidować małe powiaty takie jak Sztum lub w ogóle zrezygnować z pośrednictwa powiatów i wrócić do słusznej koncepcji dwuszczeblowej gmina - województwo.
A
AJB
"Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie!
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
Chcieliście powiatu, no to go macie!
(skumbrie w tomacie pstrąg)!"

Zafundowaliście towarzyszowi Taborowi powiat i stołek burmistrza, no to teraz macie. Żadne racjonalne argumenty za utrzymaniem silniejszego i tym samym sprawniejszego powiatu malborskiego do towarzyszy czerwonoskórych nie docierały. No to mamy teraz strukturalne, dwa razy większe niż średnia krajowa bezrobocie w obu powiatach, a w sztumskim kompletną degrengoladę, ukazującą całkowitą indolencję przefarbowanych niedobitków z PZPR. Ale "Vox populi, vox Dei!"
p
pluski36jg
Trudno zrozumieć, że w niektórych powiatach o bardzo wysokim stopniu bezrobocia dochody na jednego mieszkańca są proporcjonalnie wysokie.Mam tutaj na myśli m.Słupsk, powiaty słupski,lęborski, człuchowski i nowodworski, a więc te, gdzie bezrobocie sięga 30 %. Powiat kartuski ma korzystny w porównaniu do innych stopień bezrobocia( ok.11%),zaś w dochodach lokuje się na przedostatnim miejscu.To dziwne, że w ogonie dochodów znajdują się stare powiaty pomorskie:kartuski,chojnicki, starogardzki, tczewski, wejherowski,kościerski. Porównując zagospodarowanie,ład i porządek na Pomorzu lepsza lokatę w hierarchii miałyby właśnie te ostatnie. Nawet wskaźniki przyrostu naturalnego są tam zdecydowanie korzystniejsze.Czyżby przyczyna niższych dochodów leżała w mentalności zamieszkałej tam społeczności-jej mniejszych wymagań, innego stosunku do pracy, oszczędności, mniejszych roszczeń, większej integracji itp ?Czyżby udział tych ostatnich w tworzeniu dochodu narodowego był mniejszy od tych, co przodują w zasobności "kasy"? Czy pracowitość przeciętnego Warszawianina, Sopocianina czy Gdańszczanina była większa od tych biednych? Olbrzymie dysproporcje dochodowe mają inne źródła,o których przed Wielkanocą w tym katolickim kraju , mając na uwadze przykazanie "nie mów fałszywego...",lepiej nie mówić. Ale przestroga się należy- bo to się musi skończyć wielką społeczną katastrofą.
K
Kaszeba również Polak
cytat "9. Powiat sławieński - 1652 zł" ... he he ... ze swojej strony dorzucilbym jeszcze Elblag i powiat elblaski oraz reszte Kociewia i Borowiakow z powiatow swieckiego i tucholskiego.

Dziennik Baltycki to byla kiedys fajna gazeta ... widocznie kryteria zatrudnienia sa juz takie same jak w adasiowym g.wnie
L
Lech L.
Takie małe, niewydolne i biedne powiaty jak m.in. Sztum należy zlikwidować (w całej Polsce) i na nowo zreformować, lub przejść na dwustopniowy system gmina - województwo. Mieliśmy nadzieję, że nowo powstały powiat sztumski pozwoli na rozwój m.in. w zakresie infrastruktury, dróg, walki z bezrobociem (poziom około 30 %), zamówień publicznych, itp. Były to szanse historyczne dla powstałego powiatu sztumskiego. Niestety nic takiego się nie stało, taki mały powiat jest nieefektywny, brak mu siły przebicia i nie rozwiązuje spraw społeczno-gospodarczych oczekiwanych przez mieszkańców. Skorzystali jedynie na tym powołane nowe urzędy powiatowe i zatrudnieni w nich urzędnicy, a więc administracja i wzrost kosztów z tego tytułu w całym kraju. A to nie wszystko o co chodziło nam w powołaniu nowego powiatu. Powiat sztumski zajmuje przedostatnie miejsce w poziomie bezrobocia (przed Nowym Dworem Gd.), a teraz dowiadujemy się, że zajmuje ostatnie miejsce w dochodach pomorskich powiatów na jednego mieszkańca. Jest to w jakimś stopniu hańba i wniosek, że powiaty wymagają głębokiej reformy.
Dodaj ogłoszenie