18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Pomorze: Na wysokie ceny cukru wpływają spekulanci

Tomasz Chudzyński
Stawki rosły od początku marca, a informacje o podwyżkach spowodowały, że cukier znikał momentalnie ze sklepowych półek, kosztując  chwilami nawet ponad 6 zł.
Stawki rosły od początku marca, a informacje o podwyżkach spowodowały, że cukier znikał momentalnie ze sklepowych półek, kosztując chwilami nawet ponad 6 zł. Fot. Archiwum
Plantatorzy buraka cukrowego są oburzeni sytuacją związaną z ceną cukru na polskim rynku. Ich zdaniem, cena ta jest sztucznie podbijana przez pośredników, stosujących mechanizmy spekulacyjne.

Ceny są o wiele wyższe niż w sąsiednich krajach i dwa razy większe niż koszty wyprodukowania cukru. Stawki rosły od początku marca, a informacje o podwyżkach spowodowały, że cukier znikał momentalnie ze sklepowych półek, kosztując chwilami nawet ponad 6 zł.

- Ktoś zarabia na dystrybucji więcej niż rolnicy i producenci lub spekuluje towarem - mówi Andrzej Sobociński, wiceprezes Rejonowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego w Nowym Stawie. - Plantatorzy są wzburzeni, bo otrzymują z cukrowni mniej, niż wynosi rzeczywisty koszt produkcji. Za tonę buraka cukrowego płaci się 120 zł i to stawka sprzed czterech lat, której na razie nie ma szans renegocjować. Tymczasem buraki cukrowe są bardzo drogimi roślinami, wymagającymi wielokrotnego nawożenia i pielęgnacji, a ceny środków ochrony roślin, nawozów i paliwa wzrosły niemal o 30 proc. Gdyby nie dopłata unijna, w wysokości 30 zł do tony buraka, która choć trochę rekompensuje cenę, już dawno bylibyśmy skończeni - dodaje.

Zdaniem ekspertów i plantatorów, Polska, która była w latach 90. cukrowniczą potęgą, stała się obecnie importerem cukru, a unijne przepisy limitujące produkcję ułatwiają działania spekulantom. Handlowcy, wiedząc, że aktualnie ilość cukru w Europie jest ograniczona, wykupują całe partie tego towaru, które następnie sprzedają po wyższych cenach.

- To efekt reformy unijnego rynku cukru z roku 2006 - dodaje Sobociński. - Wszyscy producenci cukru w Unii Europejskiej, w tym i w Polsce, zostali zmuszeni przez urzędników do znacznej redukcji kwoty produkcji cukru. W założeniu Brukseli, lepiej było importować cukier z trzciny cukrowej np. z Brazylii.
Tymczasem trzcina cukrowa okazała się znakomitym surowcem do produkcji biopaliw. Dlatego w krajach południowych z trzciny nie robi się cukru. Ponadto, moim zdaniem, cukier z naszych, rodzimych buraków jest o wiele lepszy jakościowo niż ten z trzciny.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krytyk

bo to podobnie jak w tamtych czasach wszystkiemu winni byli spekulanci. Aleśmy się doczekali!
Tak jak wtedy w tle było RWPG, które regulowało co, kto i ile ma produkować, tak teraz robi to UE -
równie nieudolnie a nawet gorzej, bo przecież wtedy nie było takiej komputeryzacji jak dziś.

l
lolo

Rzad Tuska musi odejsc ta formacja polityczna walczy tylko z przeciwnikami poltycznymi a nie drorzyzna...