reklama

Pomorze: Monitoring na autostradzie A1

Sebastian DadaczyńskiZaktualizowano 
W sumie na trasie zamontowano cztery kamery. Wszystkie na odcinku Swarożyn - Pelplin
W sumie na trasie zamontowano cztery kamery. Wszystkie na odcinku Swarożyn - Pelplin GTC
Jeździsz autostradą A1 i przekraczasz dozwoloną prędkość? Teraz miej się na baczności. Na trasie zamontowano kilka kamer. Urządzenia będą rejestrować czas wjazdu i wyjazdu pojazdów z wyznaczonego odcinka. Jeśli kierowca wyjedzie z niego zbyt wcześnie - to znaczy, że przekroczył dozwoloną prędkość. Policja na podstawie zapisu z monitoringu będzie mogła wystawić mandat i wypisać punkty karne.

W sumie na autostradzie umieszczono kilka kamer - dwie w kierunku Grudziądza, a dwie w stronę Gdańska. Wszystkie są zamontowane pod mostami między węzłami A1 Swarożyn - Pelplin.

- Celowo wybraliśmy ten fragment autostrady, gdyż odnotowujemy tam najwięcej drogowych zdarzeń. W ubiegłym roku między Swarożynem a Pelplinem doszło do dwóch bardzo poważnych wypadków - wyjaśnia Ewa Łydkowska, rzecznik firmy Gdańsk Transport Company, koncesjonariusza autostrady A1.

Pomorze: Rozbudowują węzeł A1 pod Grudziądzem

9 sierpnia jadący w kierunku Nowych Marzów osobowy mercedes, którym kierował 61-letni mieszkaniec Tczewa, z nieustalonych dotąd przyczyn uderzył w bariery ochronne, a później w betonowy filar mostu. Siła uderzenia była tak duża, że całkowitemu zniszczeniu uległ przód pojazdu, oderwał się silnik, a kierowca zginął na miejscu. Co gorsza, dwie godziny później, tyle że na pasie w kierunku Gdańska, doszło do drugiego wypadku. Inny kierowca - 52-letni mieszkaniec Katowic, który prawdopodobnie obserwował tamto zdarzenie, zagapił się i wpadł na barierki. Niestety, pomimo reanimacji kierowca nie przeżył wypadku.

We wtorek na autostradzie A1 pojawiły się już tabliczki informujące kierowców o tym, że na trasie dokonywany jest pomiar prędkości. Policja zapowiada brak pobłażliwości dla drogowych piratów. Zwłaszcza że tylko w ciągu jednej godziny, kiedy dla próby uruchomiono kamery, naliczono aż 200 kierowców przekraczających dopuszczalne 140 km/h na autostradzie. Pięcioro z nich jechało nawet grubo ponad 200 km/h.

Drogowcy szybciej skończą budowę kolejnego odcinka A1

- Chcemy uświadomić kierowców, aby przepisowo jechali nie tylko na widok fotoradaru czy radiowozu, ale na całej trasie - wyjaśnia st. sierż. Joanna Skrent z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 11

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

r
ratujcie

Debil z Matiza na lewym pasie.

T
Tor

I właśnie dlatego A1 będzie pusta, bo po co płacić za coś co nie przyspiesza podróży. No chyba, że wprowadzony zostanie zakaz wyprzedzania się ciężarówek!

k
kierowca

(26.06.2011) o godz 15 czekałem 40 min w korku na wyjeździe z A1 w Grudziądzu na opłatę czyli tyle samo co jechałem POLSKĄ AUTOSTRADĄ 90 km

Q
QWAZAR

już od 1 lipca ja i moja ciężarówka przepraszamy starą 1 kto mi da 83 zł na a1 przecież to kpina viatoole kupic a i tak autostradą nie pojadę
popiepszony kraj

r
radek

czy wprowadzono już odpowiednie zmiany w prawie? czy tylko radosna działaność drogówki

S
Stary Jan

Należy skończyć budowę, a potem montować kamery.Myślę , że do roku 2034 zdążą ukończyć trasę do Torunia.

o
obywatel

Skoro w przepisach jest ograniczenie prędkości na autostradach to uważam to za wspaniały pomysł. Niezadowoleni będą tylko ci, którzy w d.... mają bezpieczeństwo innych użytkowników drogi.

m
mgr

kamero mania w Polsce stała się obsesyjna . To typowy objaw zaburzeń chorobowych o podłożu psychicznym np jak PARANOJA. Gapić się - obserwować , inwigilować i karać . Bo Polskie społeczeństwo musi być gnojone. Mandaty to chleb powszedni szybka kasa - łatwy pieniądz .....!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

S
Senna

Nie uważam by montowanie kamer cokolwiek coś dało.Nie licząc oczywiście wpływu sporej sumy pieniędzy za mandaty,która zasili budżet.Kamery,fotoradary są również pewnego rodzaju zagrożeniem.Kierowca,który przekroczy prędkość na widok takich urządzeń często gwałtownie zwalnia,szczególnie ten który nie zna tych miejsc. A to również może doprowadzić do wypadku.Niech może wymyślą urządzenie co będzie blokowało na danej trasie pojazd tak by nie osiągał swej max prędkości tylko tą dopuszczalną.Wtedy mądrale wydziału ruchu drogowego osiągną zamierzony cel.A w tym przypadku raczej chodzi o kasę.Dużo mandatów=dużo pieniędzy.Ludzi ginęli i będą ginąć.Jeśli sami kierowcy tego nie zmienią będzie jak było.A karaniem niczego się nie zmieni.Chyba,że za przekroczenie prędkości będzie groziło odebranie prawa jazdy.To by z pewnością poskutkowało.Zmniejszyła by się ilość aut na ulicach a za tym zwiększyło by się bezpieczeństwo na drogach.

b
biemdablju

jechalem w niedziele, 140 - tempomat, wynudzilem sie jak cholera, czlowiek traci koncentracje jak tak powoli jedzie

z
zobrzydzony PO&PIS

w Niemczech kilka lat temu tez zamontowano i szybko zdemontowano, bo ograniczały wolność zagwarantowaną konstytucją. A jak ma sie wolność w dzikim kraju???

Dodaj ogłoszenie