Pomorze. Lekarze grożą zamknięciem gabinetów w... interesie pacjenta

Jolanta Gromadzka-AnzelewiczZaktualizowano 
W takich kolejkach stoją w grudniu chorzy do centrów onkologicznych (na zdjęciu Rzeszów). Pomorscy lekarze rodzinni protestując przeciwko odpłatności za pakiet onkologiczny są przekonani, że za pół roku będą musieli odmawiać chorym skierowań na badania, bo nie będą mieli czym za nie zapłacić.
W takich kolejkach stoją w grudniu chorzy do centrów onkologicznych (na zdjęciu Rzeszów). Pomorscy lekarze rodzinni protestując przeciwko odpłatności za pakiet onkologiczny są przekonani, że za pół roku będą musieli odmawiać chorym skierowań na badania, bo nie będą mieli czym za nie zapłacić. Krystyna Baranowska/ archiwum PP
170 przychodni na Pomorzu będzie 2 stycznia 2015 zamknięta, jeżeli Ministerstwo Zdrowia nie zmieni swojego stanowiska w sprawie tzw. pakietu onkologicznego. Szefowie tych placówek zapowiadają, że nie podpiszą umów z NFZ na przyszły rok.

Korzystny dla pacjentów, przynajmniej w założeniach, tzw. pakiet onkologiczny, który ma być wprowadzony w życie od Nowego Roku, w praktyce utrudni diagnozowanie i leczenie chorych na raka i wyrządzi im więcej szkody - alarmują lekarze rodzinni z Pomorskiego Związku Pracodawców Ochrony Zdrowia, członka Federacji Porozumienie Zielonogórskie. W związku z tym że kolejne tury rozmów z Ministerstwem Zdrowia i NFZ nie przyniosły żadnego przełomu, PZPOZ podjął decyzję - ponad 170 zrzeszonych w nim przychodni podstawowej opieki zdrowotnej będzie 2 stycznia 2015 roku zamkniętych.
- Jeżeli Ministerstwo Zdrowia nie zmieni swojego stanowiska i nie przedstawi nam innych propozycji, nie podpiszemy umów, aneksów czy uzgodnień dotyczących działalności w przyszłym roku - zapowiada Jan Tumasz, szef gdańskiej Przychodni "Aksamitna" i przewodniczący PZPOZ. I dodaje: - Powody są dwa - finansowe i organizacyjne.

Czytaj też: Prof. Jacek Jassem: Sam pakiet onkologiczny raka nie wyleczy [ROZMOWA]

Po pierwsze, tzw. dodatkowe pieniądze, które resort proponuje lekarzom rodzinnym, w żadnym razie nie wystarczą na realizację nowych zadań, które na nich nałożono. Na tzw. poszerzoną diagnostykę (czyli dłuższą listę badań, które będzie mógł zlecać lekarz POZ) resort przeznaczył 350 mln zł. Tymczasem eksperci z Porozumienia Zielonogórskiego oszacowali ich roczny koszt na... 1 miliard złotych!
- Nie chcemy tych pieniędzy, niech one nadal pozostaną w gestii NFZ i niech NFZ z tej puli sam za nie płaci - tłumaczą w pomorskim związku. - Być może NFZ one wystarczą, a może urzędnikom jeszcze coś z tego uda się zaoszczędzić?

Lekarze rodzinni są przekonani, że są to środki dalece niewystarczające i po pół roku się skończą. I to oni będą musieli odmawiać chorym skierowań na badania, bo nie będą mieli czym za nie zapłacić. Lekarze są przeciwni wprowadzeniu pakietu w tym kształcie również z powodów organizacyjnych.
- Jesteśmy przepracowani - lekarz rano wchodzi do gabinetu, wychodzi, gdy kończy pracę, a w międzyczasie przyjmuje 50-60 pacjentów, co trudno uznać za normalne - uważa dr Jolanta Foltman z NZOZ Bukowa w Wejherowie i NZOZ w Redzie. - Przy takim obciążeniu powinnam zatrudnić dodatkowych lekarzy, ale nie było mnie na to stać, bo stawka finansowa z NFZ nie zmienia się od lat. Poza tym coraz dotkliwiej brakuje lekarzy gotowych podjąć pracę w podstawowej opiece zdrowotnej, właśnie ze względu na olbrzymią liczbę pacjentów.

Aby ściągnąć lekarza pediatrę czy internistę do pracy z POZ, trzeba przygotować dla niego naprawdę atrakcyjną ofertę, a jest to nierealne. - A od nowego roku lekarz rodzinny będzie miał jeszcze więcej pracy, bo Ministerstwo Zdrowia wprowadza obowiązek uzyskania od lekarza POZ skierowania do okulisty i dermatologa - przypomina Jan Tumasz. Do tego dojdzie ogrom biurokracji związanej choćby w wypełnianiem "zielonej karty" pacjenta onkologicznego. - A pacjent z podejrzeniem raka wymaga czasu, skąd mamy go wziąć?

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

polecane: Flesz: otyłość zabija Polaków, problem rośnie i dotyczy nastolatków

Wideo

Materiał oryginalny: Pomorze. Lekarze grożą zamknięciem gabinetów w... interesie pacjenta - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
l
lekarz

niech żyje luka pokoleniowa wśród lekarzy i związany z tym ich brak a będzie jeszcze lepiej....

zgłoś
k
karton

Lekarze w Polsce zarabiają więcej już jak lekarze w Niemczech, Francji, Hiszpani, Włoszech czy Szwecji. Znakomicie żyją i żerują na tym nieudacznym systemie. Zarabiają po 5 tys. euro miesięcznie. Jak policzyć podatki to lekarze w Niemczech i innych krajach nie psują do nich pod względem zarobków.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3