Pomorze: Groźba utraty odszkodowań przez rolników

Marcin Pacyno
Rolnicy, aby liczyć na odszkodowania, będą musieli kończyć zbiory w określonych terminach
Rolnicy, aby liczyć na odszkodowania, będą musieli kończyć zbiory w określonych terminach Anna Arent-Mendyk
Sejmik określi terminy zbiorów płodów rolnych, by przyspieszyć oszacowanie strat przez zwierzęta.

Urząd Marszałkowski chce określenia sztywnych terminów wymuszających na rolnikach zebrania płodów rolnych, by mogli ubiegać się o odszkodowanie za zniszczenia spowodowane przez zwierzynę łowną. Jest już gotowy projekt uchwały w tej sprawie. Mają się nim zająć jeszcze w tym miesiącu radni Sejmiku.

Proponowana uchwała przewiduje, że jeżeli nie zbiorą np. owsa do 10 sierpnia czy łubinu do 20 września, to szkody, które wyrządzi na ich polach zwierzyna łowna, po tym terminie nie będą uwzględniane.

Rolnicy biją na alarm. - To skandal, że chce się konkretnymi terminami określić czas zbiorów, ale przecież trzeba uwzględnić pogodę - mówi Barbara Błaszkowska, rolnik i radna wojewódzka. - Gospodarze, z którymi rozmawiam, nie kryją oburzenia. Wszyscy twierdzą, że te terminy powinny być ruchome, jeżeli już wymaga tego prawo - dodaje.

Jej pogląd potwierdza Leon Wnuk-Lipiński, przewodniczący Izby Rolniczej w powiecie bytowskim. - Słyszałem o tym projekcie uchwały i jestem zbulwersowany. Jak można sztywno określić terminy, kiedy w każdym roku pogoda jest inna! Nie jest realne zebranie kukurydzy na zielonkę do 25 października - podkreśla.

Tadeusz Plichta, zastępca dyrektora ODR w Gdańsku, zapewnia, że informacji o datach zakończenia zbiorów Urząd Marszałkowski nie otrzymał z tej instytucji. - Nie wiem, skąd oni mają takie dane, może z ubiegłego roku. Jeżeli marszałek zwróciłby się do nas o aktualne terminy, to by je otrzymał - wyjaśnia. Również krytycznie na tę uchwałę patrzą myśliwi.

- Do tej pory terminy wyznaczał wojewoda. Teraz te obowiązki przeszły na marszałka - tłumaczy Piotr Ławrynowicz, Łowczy Okręgowy w Gdańsku. - Moim zdaniem określenie sztywnych terminów mija się z celem. Do tej pory ustalano je, uwzględniając anomalie pogodowe.

Uważa jednak, że można określać takie daty, ale powinien znaleźć się również zapis uwzględniający warunki atmosferyczne, a tym samym możliwość zmiany terminów. To jest na razie tylko projekt uchwały i można ją jeszcze zmienić.

Mirosław Batruch, przewodniczący Komisji Rolnictwa Sejmiku Województwa Pomorskiego, uważa, że temat nie jest jeszcze zamknięty. Proponuje przeprowadzić nad tą uchwałą dyskusję, która miałaby się odbyć 23 października, podczas posiedzenia komisji Sejmiku.

- Mnie również ona się nie podoba. Uchwalanie sztywnych ram zbiorów płodów rolnych jest nietrafione - dodaje Batruch.

Proponowane terminy zbiorów

- pszenica jara do 5 września,
- jęczmień ozimy do 20 sierpnia,
- żyto do 30 sierpnia,
- owies do 10 sierpnia,
- mieszanki zbożowe do 10 września,
- rzepak ozimy do 20 sierpnia,
- łubin do 20 września,
- groch do 30 sierpnia,
- gryka do 20 września,
- ziemniaki do 10 października.

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zainteresowany

Nie zazdroszczę tym którzy będa ustalali terminy na podstawie warunków pogodowych. Wiadomo że w naszym regionie (Pomorze) warunki pogodowe na wschodzie regionu mogą być znacząco różne niż np na zachodzie. Dotychczasowe terminy były terminami uwzględniającymi ten najpóźniejszy termin zbioru płodów rolnych. Należy pamiętać że ustawodawca zagwarantował zgłaszanie szkód jeszcze dwa tygodnie po ustalonym przez Zarząd Województwa terminie. Ale dla niekrórych i styczeń będzie za wcześnie.

Dodaj ogłoszenie