Pomorze: Bałtyk nie tylko dla... rybołówstwa

Kazimierz Netka
Morze to integralna część kraju, o czym chyba zapominamy. Temu zanikowi pamięci zostanie położony kres i na Bałtyku zaczniemy planować różne inwestycje, przedsięwzięcia, niemal tak samo jak na lądzie.

Przewiduje się to w powstającym obecnie dokumencie "Koncepcja przestrzennego zagospodarowania kraju". Oficjalna inauguracja przygotowań do objęcia naszej części Bałtyku takim projektowaniem wykorzystania jego wód odbyła się wczoraj, z udziałem Brigit Snoeren - przedstawicielki Komisji Europejskiej, oraz Charlesa Ehlera z USA, konsultanta Międzynarodowej Komisji Oceanograficznej UNESCO. Początkiem tego procesu stała się gdyńska konferencja "Przyszłe wykorzystanie polskiej przestrzeni morskiej do celów gospodarczych i ekologicznych".

Planowanie polega na dzieleniu morza pomiędzy różne grupy interesów, z uwzględnieniem ochrony środowiska. Polska jest jednym z państw zaawansowanych w tym procesie, ale np. do państw skandynawskich brakuje nam bardzo wiele. Tam wody terytorialne są obszarem planowania ze strony gmin. Niewykluczone, że i u nas, np. gmina Krynica Morska, opracuje projekt wykorzystania części Zalewu Wiślanego na własne potrzeby, a samorządy Półwyspu Helskiego - Zatoki Puckiej.

Polska ma już plan pilotażowy zagospodarowania fragmentu morza. Chodzi zaś o część Zatoki Gdańskiej - na zachód od linii łączącej cypel Półwyspu Helskiego z granicą między Gdynią i Sopotem - przypomniała Anna Stelmaszyk-Świerczyńska, dyrektor ds. technicznych Urzędu Morskiego w Gdyni. Plan ten opracował Instytut Morski w Gdańsku.

Co nam może dać uporządkowanie korzystania z Bałtyku? Oczywiście, większe korzyści. Kraje zachodnie mają z obszarów morskich dochód sięgający od trzech do pięciu procent produktu krajowego brutto. W Polsce jest to, zdaniem prof. Jacka Zauchy z Uniwersytetu Gdańskiego, niespełna jeden procent.

- Planowanie na morzu ma służyć znalezieniu miejsca na przykład na budowę elektrowni wiatrowych, fabryk wodoru, miejsc hodowli ryb, skorupiaków, a także alg - zwraca uwagę dr Kazimierz Szefler z Instytutu Morskiego w Gdańsku. Hodowle alg do energetycznego ich wykorzystania mogłyby powstać na przykład w rejonie ujścia Wisły.

"Natura 2000" i nowi konkurenci

Lokowanie na Bałtyku nowych obiektów oraz innych niż dotychczas rodzajów działalności wiązałoby się z ograniczeniem funkcjonowania tych, które na naszym morzu teraz niemal panują.

Chodzi zaś np. o rybołówstwo, linie żeglugowe, niektórzy mówią również o wojsku. Musimy jednak uwzględnić fakt, że sporą część naszych wód terytorialnych zajmuje teren "Natura 2000", wchodzący w skład europejskiej sieci ekologicznej obszarów chronionych. Jednak zdaniem Joanny Jarosik, regionalnego konserwatora przyrody, pierwszego zastępcy dyrektora ochrony środowiska w Pomorskiem, na terenach "Natury 2000" nie utrudnia się inwestowania, pod warunkiem że przedsięwzięcie nie szkodzi środowisku.

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie