18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Pomorze: Aptekarze katolicy nie chcą już sprzedawać antykoncepcji

Dorota Abramowicz
Janusz Wojtowicz
Aptekarze, deklarujący, że są katolikami, nie chcą sprzedawać tabletek antykoncepcyjnych, spirali dopochwowych i prezerwatyw. Twierdzą, że są szykanowani przez pracodawców, którzy zmuszają ich - pod groźbą utraty pracy - "do sprzedawania środków farmakologicznych niszczących ludzką płodność lub zabijających zarodek ludzki w początkach jego istnienia".

Z inicjatywą zmierzającą do zmiany prawa wystąpił gdański Oddział Stowarzyszenia Farmaceutów Katolickich, który wspólnie z Klubem Przyjaciół Ludzkiego Życia - Human Life International-Polska założył stronę internetową www.sumienie-farm.pl. Zebrano na niej już około siedmiu tysięcy podpisów popierających deklarację klauzuli sumienia dla farmaceutów.

- Podobne rozwiązania zastosowano już w innych krajach - twierdzi Małgorzata Prusak, mgr farm. ze Starogardu Gdańskiego, działająca w Stowarzyszeniu Farmaceutów Katolickich. - W Wielkiej Brytanii farmaceuci nie muszą już, jeśli sumienie im na to nie pozwala, sprzedawać środków wczesnoporonnych i antykoncepcyjnych. Podobnie jest w Stanach Zjednoczonych. Nasz sprzeciw budzą między innymi tabletki podawane "po", które mogą nie dopuścić do zagnieżdżenia się w macicy zarodka ludzkiego.
- Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, bym nie wydała leku na receptę - mówi farmaceutka z gdańskiej apteki. - Niezależnie od kwestii sumienia, straciłabym pracę.

Inicjatorzy akcji zgadzają się, że ich postulaty mogą nie być do zaakceptowania przez przedstawicieli wielkich sieci. Uważają jednak, że są one popierane przez wielu właścicieli małych, prywatnych aptek, zwłaszcza działających na prowincji.

- A nawet jeśli nie, to po wprowadzeniu nowych przepisów nie będzie można zwolnić farmaceuty, który powoła się na taką klauzulę - tłumaczy jedna z aptekarek, która podpisała się pod inicjatywą wprowadzenia do prawa farmaceutycznej klauzuli sumienia.

Jolanta Banach - jedyna gdańska radna SLD, zasiadająca we władzach Demokratycznej Unii Kobiet - twierdzi, że taki zakaz może naruszać prawa obywateli do zakupu środków farmaceutycznych. - Musiało dojść do pomyłki ze strony farmaceutów, broniących się przed wydawaniem na recepty środków antykoncepcyjnych - mówi Jolanta Banach. - Przecież nikt nie każe wierzącym aptekarzom stosowania tych środków, oni powinni je jedynie sprzedawać. To tak samo, jakby przekonany o szkodliwości tytoniu handlowiec odmówił sprzedaży papierosów, a inny - nieprzekonany do żywności modyfikowanej genetycznie - wycofał ją ze sklepu.

Aptekarze z kolei powołują się na rezolucję Rady Europy z października 2010 r. o prawie do klauzuli sumienia w ramach legalnej opieki medycznej. W Polsce prawo do odmowy wykonania np. zabiegu aborcji, ze względu na klauzulę sumienia, mają już lekarze.

Nieoficjalnie wiadomo, że wprowadzenie farmaceutycznej klauzuli sumienia popiera kilkunastu zasiadających w Sejmie parlamentarzystów. Wniosek o zmianę prawa może być wniesiony jeszcze w tej kadencji przez grupę posłów.

Rozmowa z mgr farm. Małgorzatą Prusak z gdańskiego Stowarzyszenia Farmaceutów Katolickich we wtorkowym, papierowym wydaniu "Dziennika Bałtyckiego"

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki