Pomorzanki w 6.edycji Hell's Kitchen

Piotr Niemkiewicz, Krzysztof Hoffmann
Krystian Szczęsny
Kamila, Emilia i Marta - oto Pomorzanki, które nie boją się piekielnej pracy w kuchni. Panie wezmą udział w 6. edycji Hell's Kitchen.

Dwie kuchnie, szesnastu odważnych uczestników i nowy szef - Michał Bryś - to wszystko widzowie polsatowskiego show kulinarnego zobaczą już 6 września. Właśnie wtedy rusza szósta edycja Hell’s Kitchen. Ten sezon ze szczególnym zaciekawieniem będą oglądać mieszkańcy dwóch pomorskich miast: Gdyni i Pucka. To stamtąd pochodzą trzy uczestniczki HK. Co ciekawe, całą trójkę skoszarowano w jednym teamie - drużynie czerwonych.

Emilia Bykowska, 30 letnia kucharka z zawodu jest właścicielką jednej z gdyńskich pizzerii, a oprócz tego pracuje w restauracji. Jej kulinarna przygoda nie kończy się na pracy przy kuchennym blacie. Emilia często bierze udział w warsztatach i pokazach. Jej charakter w pełni wpisuje się w profil Hell’s Kitchen. Jest ekspresyjna i bezkompromisowa. Nie bez kozery pozostali uczestnicy nazwali ją „Szajba”.

Druga z reprezentantek Gdyni - Marta Smeja - także jest wykwalifikowanym kuchmistrzem. Na co dzień pracuje jako zastępca szefa kuchni w jednej z restauracji w Rumi. Wcześniej przez dziesięć lat była utytułowaną zawodniczą rugby, a także wielokrotną reprezentantką kraju w tym sporcie. Nie boi się wyzwań i twardo stąpa po ziemi.

W zacnym gronie zawodowców z Pomorza mamy też miłośniczkę gotowania z Pucka. Co prawda 29-letnia Kamila Gockowiak ma doświadczenie w gastronomii - pracowała w pizzerii, jednak sama przyznaje, że po świecie kulinariów porusza się zupełnie amatorsko. Dziś pracuje jako projektant w jednym z marketów budowlanych. Jednak z kuchennym nożem w ręku czuje się na tyle pewnie, że zdecydowała się zgłosić do najbardziej hardkorowego programu kulinarnego. Tam - jak sama pisze - chce nauczyć się pokory, bo czasami bywa impulsywna.

Kamila to pierwsza kobieta z Pucka uczestnicząca w telewizyjnym show Polsatu, choć nie jest prekursorką w skali powiatu puckiego. Kilka lat wcześniej na szklanym ekranie mogliśmy śledzić losy Piotra Lisakowskiego, właściciela jastarnickiej restauracji Gryfon.

Kucharz wziął udział w innym programie kulinarnym - Top Chef. Łatwo było go rozpoznać, bo na każdym kroku manifestował swoje przywiązanie do Kaszub, m.in. przez wywieszanie żółto-czarnej flagi. Gotowanie na ekranie przyniosło mu niemałą popularność i to nie tylko wśród lokalnych smakoszy. Czy podobnie będzie z Kamilą Gockowiak - miłośniczką smaku, dla której kuchnia to wspaniałe hobby?

Przedstawicielki Pomorza będą biły się o nie byle co. Zwycięzca szóstej edycji piekielnego show otrzyma 100 tysięcy złotych oraz pracę w warszawskiej restauracji „L’enfant Terrible”, którą zarządza Michał Bryś. To właśnie on w tym sezonie zasiądzie za piekielnymi sterami zastępując Wojciecha Modesta Amaro.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie