Pomorzanie zalegają miliony za czynsze w mieszkaniach komunalnych

Monika Jankowska, AT
Niezapłacony rachunek za czynsz przypomni o sobie wcześniej czy później. Zalegając z opłatami czynszowymi, możemy mieć problem z tym, by podpisać umowę abonamentową na telefon
Niezapłacony rachunek za czynsz przypomni o sobie wcześniej czy później. Zalegając z opłatami czynszowymi, możemy mieć problem z tym, by podpisać umowę abonamentową na telefon 123rf.com
Lokatorzy mieszkań komunalnych na Pomorzu toną w długach. Jako przyczyny niepłacenia czynszu podają najczęściej niewystarczające dochody, brak pracy lub nagły wypadek. Prawda jest jednak taka, że w kolejności spłacania różnych zobowiązań te czynszowe lądują najczęściej na szarym końcu. A długi rosną.

172,5 mln zł - na taką kwotę zalegają z opłatami czynszowymi mieszkańcy lokali komunalnych w Gdańsku. Druga w tym niechlubnym rankingu jest Gdynia. Tu lokatorzy mieszkań komunalnych mają do spłacenia w sumie ponad 41 mln zł. Dług rekordzisty sięga około 350 tys. zł wraz z odsetkami. To największa zaległość z czynszem komunalnym na Pomorzu. - W ubiegłym roku do Sądu Rejonowego w Gdyni skierowano 48 pozwów o eksmisję - informuje Sebastian Drausal, rzecznik gdyńskiego magistratu. - Pod koniec grudnia Gdynia była wierzycielem 445 wyroków orzekających eksmisję z prawem do lokalu socjalnego i 157 wyroków orzekających eksmisję bez prawa do lokalu socjalnego - dodaje.

Także w Sopocie sytuacja jest niewesoła. Aż 616 lokatorów mieszkań komunalnych zalega z więcej niż jednym czynszem. Ich zaległości w sumie wynoszą 12 mln zł.

Co 10 młody Pomorzanin nie płaci swoich zobowiązań

Niestety, nie lepiej jest poza Trójmiastem. W Tczewie dług lokatorów komunalnych przekracza już 20 mln zł. - Miesięczny przyrost długu wynosi około 100 tysięcy złotych - mówi Kazimierz Homa, prezes Tczewskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego, zarządzającego tczewskim zasobem komunalnym.

Dwaj tczewscy rekordziści „poszczycić” się mogą indywidualnymi długami przekraczającymi 100 tys. zł. Przez cały 2015 rok TTBS złożyło do sądu 65 pozwów o zapłatę i 26 o eksmisję, ale tylko 5 pierwszych zostało rozpatrzonych, a z wniosków o eksmisję tylko jeden. - W ciągu roku podpisaliśmy też 400 ugód z zadłużonymi mieszkańcami - przyznaje prezes Homa. - Przestrzegane jest z nich jakieś 80 procent.

W sierpniu władze miasta, wspólnie z MOPS, wdrożyły w Tczewie pilotażowo program odpracowywania przez lokatorów długów komunalnych. Świadczyli oni prace na rzecz jednostek podległych Urzędowi Miejskiemu, np. Miejskiej Biblioteki Publicznej. Objęto nim 30 osób. Lokatorzy odpracowali ponad 71 tys. zł długu. - W trakcie realizacji programu 15 osób z niego zrezygnowało - mówi Julita Jakubowska, dyrektor MOPS w Tczewie. - Cztery osoby odpracowały zaległość czynszową w całości.

Jak rozwiązać problem z niepłacącymi za czynsz lokatorami, zastanawia się od lat Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Malborku, gdzie wciąż, mimo podejmowanych działań windykacyjnych, utrzymuje się zadłużenie (ok. 9 mln zł). Sprawą interesują się też radni, którzy myślą o umożliwieniu lokatorom odpracowania długu. Temat analizuje burmistrz miasta Marek Charzewski.

Tymczasem rozpatrzyły go Gdynia i Bytów, które nie umożliwiają już mieszkańcom odpracowywania długów. Według urzędników, zainteresowanie lokatorów taką formą spłaty zadłużenia było znikome, a wysiłek włożony w organizację przedsięwzięcia - niewspółmierny.

Właściwie nie ma na Pomorzu miasta, które nie borykałoby się z długami czynszowymi lokatorów komunalnych. Spore zaległości mają mieszkańcy Starogardu Gd. - 5,5 mln, Nowego Dworu Gd. - 4 mln, Pucka - 2,6 mln, czy Rumi - 1,5 mln zł.

Więcej na ten temat przeczytasz w papierowym wydaniu Dziennika Bałtyckiego z dnia 5-6.01.2016 r. albo kupując e-wydanie gazety

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość

ale z pewnością nie potrzebują komórek, a w mieszkaniu nie musi być kablówka.

p
pani

jakby byla porzadna praca i placa bylo by zczego zaplacica tak myslisz czy dzieci maja iscglodne brudne do szkoly cz placic

b
bez

przykład- kamienica w centrum, czynsz wg ( stawek) ok. 10 zł i taki czynsz płaci 1 może 2 rodziny, reszta tzw. "potrzebujący" .... utworzono mieszkania socjalne che, che opieka MOPSu "całodobowa".... także.... i to wszystko przez kilkanaście lat..... szkoda słów- dewastacja kamienicy od środka idzie "pełna parą"- nikt nie kontroluje nikt sie nie przejmuje....

g
gość

ludzie rzeczywiście biedni dostają rabat czynszowy do 60 procent.

t
taka prawda

to zwykli cwaniacy i lenie. Gdańsku od lat można odpracować długi mieszkaniowe wykonując różne prace porządkowe czy drobne remonty. Sprzątanie śniegu czy mycie okien. I ilu dłużników zgłasza się do pracy? Niewielu, bo jakoś damy radę a w razie czego zrobimy aferę, że chcą nas wyrzucić na bruk.

f
fobos

Adamowicz nie zna liczby swoich mieszkań a ludziom biednym obliczył w Gdański po 10,20 za metr kwadratowy.

Dodaj ogłoszenie