Pomorzanie chcą pomóc rodzinie Dominika z Żukowa

Jolanta Gromadzka-Anzelewicz
W opiece nad chorym Dominikiem pomaga rodzicom Pomorskie Hospicjum dla Dzieci
W opiece nad chorym Dominikiem pomaga rodzicom Pomorskie Hospicjum dla Dzieci Małgorzata Kiciak
Ostatni tydzień przyniósł siedmioosobowej rodzinie Iwony i Olgierda Kamińskich z Żukowa wiele radości i obudził w nich nadzieję na lepsze jutro. Zawdzięczają to naszym Czytelnikom, którzy po raz kolejny udowodnili, że los ludzi biednych, boleśnie doświadczonych, nie jest im obojętny.

Po naszym artykule z ubiegłego piątku, w którym opisaliśmy tragiczne warunki, w jakich Kamińscy opiekują się, nieuleczalnie chorym, 7-miesięcznym Dominikiem i czwórką jego rodzeństwa, kilkadziesiąt osób z Pomorza oraz firm zadeklarowało im pomoc.

Żukowo: Wielodzietna rodzina z chorym synkiem potrzebuje pomocy

- Pojawiła się szansa, że jeszcze tego lata państwo Kamińscy będą się mogli przeprowadzić do nowego domu - cieszy się Małgorzata Kiciak, pracownik socjalny Pomorskiego Hospicjum dla Dzieci, które wspiera ich w opiece nad Dominikiem.

W opinii pracowników hospicjum, warunki, w jakich wegetują, w ogóle nie nadają się dla ludzi. Od dwóch lat ojciec rodziny, pan Olgierd, próbuje własnymi siłami zaadaptować na mieszkanie stojący na podwórku budynek gospodarczy. Z braku pieniędzy na zakup materiałów oraz przeszkody w postaci dachu pokrytego eternitem budowa stanęła. W Urzędzie Gminy poinformowano ich, że szansę na jego usunięcie i utylizację mają najwcześniej za rok.

Pomorze: Czytelnicy deklarują pomoc dla Dominika i jego rodziny

- Z inicjatywy firmy Jar-Bud z Żukowa, zajmującej się pokryciami dachowymi, oraz pana Jakubiaka z Borkowa na najbliższą sobotę wyznaczono spotkanie z przedstawicielami innych firm budowlanych, które ofiarowały swoją pomoc - tłumaczy Małgorzata Kiciak.
Pomoc w zdjęciu i utylizacji azbestowego dachu zadeklarowały też władze gminy Żukowo oraz proboszcz parafii Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Żukowie. Zdzisław Szczęsny, pełnomocnik burmistrza, odwiedził rodzinę już dwukrotnie, obiecał stawić się na sobotnią naradę. Proboszcz chce też zbierać pieniądze wśród parafian na potrzeby rodziny państwa Kamińskich. Druga dobra wiadomość - wygląda na to, że będzie czym wykończyć wnętrze domu. Część materiałów budowlanych zaoferowała Castorama.

- Nie wszystkich darczyńców udaje się nam ustalić - zastrzegają pracownicy hospicjum. - Wczoraj dowieziono do ich przyszłego domu panele, wełnę, papę, kleje, farby. Niestety, pani Iwona nie zna danych ofiarodawcy.

Od naszych Czytelników ze Stężycy, Trójmiasta, Jastarni oraz Żukowa państwo Kamińscy otrzymali pościel, ręczniki, stół oraz segment. Zaproponowano im także pomoc przy układaniu kafelek. Być może wkrótce spełni się też marzenie 3-letniej Oli o własnym miejscu do spania.
Na razie Ola sypia ze starszymi siostrami - Paulinką i Klaudią. O wstawieniu jeszcze jednego tapczana do ciasnego pokoiku nie ma nawet mowy. Zmieściłby się tam za to rozkładany fotel. Jeden z telefonów, który odebrała pani Iwona, dotyczył właśnie takiego zakupu.

- Ludzie przekazują też paczki z żywnością, środkami czystości, pampersy, słodycze dla dzieci - wylicza pracownik socjalny dziecięcego hospicjum.

W ostatni wtorek ktoś dostarczył wędliny z pobliskiej hurtowni. Czytelnicy z Jastarni, Borkowa, Stężycy i Gościcina wsparli rodzinę kwotą 800 zł. Zgłaszają się rodziny gotowe zabrać Paulinkę, Klaudię, Kamila i Olę na lody i do kina. Są też chętni, by na czas przeprowadzki zabrać dzieci do domków letniskowych nad jeziorem.
Iwona Kamińska ze wzruszenia mówi tylko: Gorąco wszystkim dziękuję.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Ł
Łukasz Władysławowo

Już zrobiłem przekaz pocztowy dla tej rodziny. Serce mi się kraja. Będę się starał co jakiś czas pomóc finansowo. Aby żyło się im choć trochę łatwiej.

Dodaj ogłoszenie