Pomorska Kolej Metropolitalna pojedzie za dwa lata, a już ruszają prace nad wspólnym biletem

Jacek Wierciński, j.wiercinski@prasa.gda.pl
Choć stworzyć bilet metropolitalny się udało, koordynacja taryfy z nowym przewoźnikiem nie będzie łatwym zadaniem
Choć stworzyć bilet metropolitalny się udało, koordynacja taryfy z nowym przewoźnikiem nie będzie łatwym zadaniem Przemek Świderski
Prezes Pomorskiego Stowarzyszenia Sympatyków Transportu Miejskiego przekonuje, że już dziś powinno się pomyśleć o systemie pobierania opłat za przyszłą komunikację publiczną.

Za niespełna dwa lata PKM-ką pojadą pierwsi pasażerowie. Choć do zakończenia budowy jeszcze szmat czasu i nie wiemy nawet dokładnie, jak będą wyglądały pociągi, które pojadą nową trasą, już teraz - zawczasu - warto zastanowić się nad biletami na przejazd. Takich decyzji nie wolno zostawiać na ostatnią chwilę.

Czytaj także: Pomorska Kolej Metropolitalna: Zobacz wideo z przebiegu trasy [WIDEO]

- Już dziś powinniśmy zacząć opracowywać spójny system pobierania opłat za komunikację publiczną - przekonuje Adam Kaszubowski, prezes Pomorskiego Stowarzyszenia Sympatyków Transportu Miejskiego. - W Gdańsku umowy na świadczenie usług z prywatnymi przewoźnikami wygasają pod koniec 2016 roku, dlatego już dziś warto pomyśleć o tym, aby przy rozpisywaniu kolejnego przetargu wymagać wyposażenia pojazdów w odpowiednie instalacje elektroniczne - podkreśla.
- Skoro już mamy w Trójmieście bilet metropolitalny, który obejmuje wszystkie trolejbusy, autobusy, tramwaje i SKM-kę, a nawet przejazdy Przewozami Regionalnymi w określonej strefie, ponad wszelką wątpliwość PKM powinna stać się częścią tego samego systemu komunikacyjnego. "Dlaczego kolejka miałaby być odrębnym bytem?" - na tak postawione pytanie nawet nie wiedziałbym jak odpowiedzieć - śmieje się wiceprezydent Gdyni Marek Stępa. - Wiadomo, że jest przed nami problem, aby dobrze dopracować sposób obliczania poszczególnych ulg i dopłat, ale musimy mu po prostu stawić czoła - dodaje.
- Nie wyobrażam sobie, byśmy tworzyli nowy bilet. To byłoby po prostu irracjonalne - potwierdza Maciej Lisicki, wiceprezydent Gdańska.

Przed władzami Trójmiasta i urzędnikami samorządu wojewódzkiego jest jednak nie lada kłopot: w jaki sposób "wpleść" nowy kręgosłup komunikacyjny w istniejące rozwiązania? Techniczne wyzwanie nie wydaje się trudne - kolej od początku była projektowana w taki sposób, by płynnie współgrać z gdańskimi tramwajami czy SKM, na niemal wszystkich przystankach przygotowano parkingi przesiadkowe, a na każdy przystanek dowiozą autobusy. Trudniejszym wyzwaniem wydaje się być skoordynowanie ekonomiczne projektu.

Na najbliższą środę Ryszard Świlski, członek Zarządu Województwa Pomorskiego, zapowiada spotkanie w sprawie biletów z Hubertem Kołodziejskim, przewodniczącym Metropolitalnego Związku Komunikacyjnego Zatoki Gdańskiej zrzeszającego 14 miast i gmin składających się na aglomerację trójmiejską.

Cały artykuł czytaj więcej w poniedziałkowym, papierowym wydaniu Dziennika Bałtyckiego z 7.10.2013

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
miko

MZKZG istnieje już od 6 lat, a o wspólnym bilecie możemy tylko pomarzyć (tzn. niby jest, ale o tak idiotycznej cenie, że praktycznie nikt z niego nie korzysta)

Dodaj ogłoszenie