Pomoc - to żaden interes [FELIETON]

Maciej Wajer
Gdy kontrowersje wokół działalności kościerskiego PCPR-u powoli zaczęły cichnąć, to kolejny trup z szafy tej instytucji wypadł całkiem niedawno. Jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze.

Okazało się bowiem, że w efekcie złej interpretacji przepisów przez tę instytucję, samorząd powiatowy został narażony na duże straty, które sięgają ponad 170 tys. zł. Choć z pozoru kwota ta nie wygląda na wielką, to w przypadku powiatu, którego sytuacja finansowa jest katastrofalna, może być kolejnym, przysłowiowym gwoździem do trumny. Władze powiatu dwoją się teraz i troją, by wspomniane niedobory uzupełnić datkami od gmin. Niektóre z nich wydają się być jednak głuche na wołanie o pomoc, mówiąc twardo - my płacić nie będziemy! Dla wielu, stanowisko jak najbardziej zrozumiałe, bo nie można płacić za cudze błędy. Nie ma więc co liczyć na samorządową solidarność.

Choć przedstawiciele naszych gmin przy każdej nadarzającej się okazji prawią o współpracy, to na wielu płaszczyznach widać, że raczej kierują się nieoficjalną zasadą obowiązująca w dyplomacji, mówiącą o tym, że nie ma wspólnej polityki, jest jedynie chwilowa zbieżność interesów. Starosta Alicja Żurawska zapewnia, że stanowisko powiatu spotkało się ze zrozumieniem wójtów i liczy na to, że będzie „zwrot” pieniędzy. Słowo „będzie” jest pojęciem mało precyzyjnym, co dobitnie podkreślił Lech Wałęsa w 1980 r. mówiąc w czasie negocjacji w Stoczni Gdańskiej do Mieczysława Jagielskiego: panie premierze, pan mówi będzie czarno na białym, a my chcemy mieć! Dlatego na miejscu starosty korki od szampana odpaliłbym dopiero wówczas, gdy pieniądze od gmin będzie mieć w opustoszałej kasie powiatu. Kościerskie samorządy nader często pokazywały, że w polityce, nawet tej lokalnej, nie ma miejsca na sentymenty, uczucia oraz jakiekolwiek wyrazy współczucia, bo najważniejszy jest interes każdego z osobna, aniżeli dobro ogółu.

Od dłuższego zresztą czasu widać, że pojęcie wspólnoty i solidarności przechodzi coraz szybciej postępujący proces dewaluacji. Wydaje się więc, że pomoc od gmin dla powiatu może przyjść jedynie wtedy, gdy te pierwsze będą miały z tego jakąś korzyść, wszak już Napoleon mówił: Są tylko dwie rzeczy, które jednoczą ludzi: strach i interes.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie