Pomoc dla Antosia z Człuchowa. Rodzice nienarodzonego chłopca zbierają pieniądze na operację!

Beata Gliwka
Artur Pałubicki i Ewelina Wit walczą o życie dla swojego synka Antosia
Artur Pałubicki i Ewelina Wit walczą o życie dla swojego synka Antosia B. Gliwka
Człuchowianie pomagają jak mogą w zebraniu 170 tysięcy złotych na operację małego, nienarodzonego jeszcze Antosia. Organizują koncerty, turnieje, licytacje. JAK POMÓC ANTOSIOWI? Przeczytajcie opowieść o nienarodzonym dziecku, którego rodzice zbierają na niezbędną operację.

Połowa serduszka Antosia na razie bije za dwie. Maluszek dobrze się rozwija i rośnie. Kopie i kręci się w brzuchu swojej mamy jak każde zdrowe dziecko. Niestety, żeby mógł przyjść na świat i przeżyć, musi być operowany zaraz po urodzeniu. Rodzice Antosia muszą zebrać ponad 170 tys. zł na zabieg, do którego ich synek został już zakwalifikowany w niemieckiej klinice. Trwa wyścig z czasem... A zostało go niewiele. Termin porodu przypada już w połowie lutego br.

Dlaczego Antoś? Leżeliśmy kiedyś sobie i wymyślaliśmy imię. Kiedy powiedziałam "Antoś", dziecko się poruszyło, na inne nie reagowało - opowiadają z uśmiechem Ewelina Wit i Artur Pałubicki. - I tak został Antosiem. Sam sobie wybrał. Wtedy nie wiedzieliśmy jeszcze czy to dziewczynka, chłopiec? Miało być zdrowe....

Oboje z wykształcenia są technikami żywienia, nie pracują jednak w swoim zawodzie. Pracą i pasją pana Artura jest ratownictwo. Pani Ewelina śpiewała w zespole Saxo.
- Mały jest bardzo żywotny, kopie, kręci się w brzuchu. Do końca 6 miesiąca ciąży jeszcze śpiewałam na weselach, czułam się bardzo dobrze, pewnie jeszcze by pracowała, gdyby....

Niebo zwaliło się im na głowę, kiedy w 27 tygodniu ciąży okazało się, że mały Antoś nie ma połowy serduszka. Od tego czasu młodzi rodzice przemierzyli już tysiące kilometrów, szukając pomocy.

- W końcu trafiliśmy do profesora Edwarda Malca z kliniki Munster w Niemczech, który przeprowadził już ponad 7 tys. takich zabiegów. W Polsce operacje są refundowane, ale są kolejki, dzieci czekają i umierają, a jeśli wada okazałaby się dziedziczna, nie zostałby nawet zakwalifikowany. Chcemy dać synkowi jak największą szansę - mówi przyszli rodzice.

Szansa, że dzięki operacjom chłopczyk będzie mógł normalnie się rozwijać jest duża, dziecko w łonie mamy dobrze się rozwija, wszystkie organy, prócz serca działają prawidłowo.

Czytaj więcej na czluchow.naszemiasto.pl!

JAK POMÓC MAŁEMU ANTOSIOWI? KONTO, FACEBOOK, KONCERT

Człuchowianie planują już kolejne akcje pomocy – 1 lutego w MDK odbędzie się koncert hip-hopowy "CZW Rap Night: Rap Pomaga 2", a 9 lutego – turniej siatkówki.

Tymczasem wszystkie osoby, które zechcą pomóc Antosiowi, mogą to uczynić dokonując wpłaty na rachunek: Fundacja na rzecz dzieci z wadami serca Cor Infantis
86 1600 1101 0003 0502 1175 2150 z dopiskiem „Antoni Pałubicki”.

SPRAWDŹ NA FACEBOOKU - POMOC ANTOSIA

Sprawdź, ile jeszcze potrezba na pomoc Atosiowi! siepomaga.pl

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
genia

Ten mały człowieczek jest jednym z was. Jest z waszego plemienia. Nie dajcie mu zginąć. Nie bądźcie barbarzyńcami, żeby patrzeć w milczeniu na zagładę tego maleństwa. To że państwo abdykowało. To wydaje się normalne - zapatrzone jest w zegarki i i "zlote melony" na koncie i paciorki na szyi o kiści bananów nie zapominając. Ale ty i ty, także i ty czyż nie macie serca? Ten mały człowiek umiera...

G
Gryf Pomorski

Może sobie dłoń odetnij, bo cię świerzbi.

G
Gryf Pomorski

Właśnie. "Płód" księżnej Kate też we WSZYSTKICH mediach był od razu dzieckiem. Zadziwiające, nie?

P
Polihistor

Okazuje się, że jednak dziecko JEST dzieckiem, choć jeszcze nie przyszło na świat.
Czy "DzB" jest świadom gniewu, jaki niechybnie ściągnie na siebie ze strony postępaków?
Jeśli jest, a jednak tak właśnie pisze, to należą mu się wyrazy NAJWYŻSZEGO UZNANIA.
Które niniejszym składam.

w
w.o.

widać, że jakieś cwaniaki, chcą sobie kasy nagarnąć!!

I
II

Przeczytaj proszę dokłanie artykuł, wtedy komentuj. Jeżeli nie masz ochoty wesprzeć to przynajmniej oszczędź sobie takich głupawych komentarzy.

h
huula guula

może lepiej na wyspach huuula guula, bedzie drozej!! pani kopacz wielokrotnie stwierdziła, że mamy najlepszych specjalistów, świetne kliniki, nikt nie zostanie bez opieki!!

t
też człowiek

Wolną ręką dawaliście na "znikający słoik", a nie macie sumienia pomóc w konkretnym przypadku? Ludzie! Serca miedzianego nie macie... Tam gdzie był lans i pokazówa, tam było was pełno. Tu ciężko uzbierać parę groszy. Liczycie na to, że "melon" pomoże? Cuda się zdarzają...

Dodaj ogłoszenie