Pomnik czerwonoarmistów nie zniknie z Malborka. To oficjalne stanowisko wojewody pomorskiego

Anna Szade
Obelisk dedykowany żołnierzom radzieckim przy ul. Sikorskiego w Malborku nie zostanie usunięty. Choć charakterystyczna gwiazda na szczycie sprawia, że pomnik powinna objąć dekomunizacja, to nie zostanie ona przeprowadzona. Radny Adam Ilarz poinformował o stanowisku wojewody pomorskiego w tej sprawie.

Adam Ilarz, radny miasta Malborka, na swoim profilu w mediach społecznościowych przypomniał w piątek (3 lipca), że jego zdaniem pomnik bohaterów Armii Czerwonej przy ul. Sikorskiego powinien być objęty przepisami ustawy z 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomniki. Potwierdza to Instytut Pamięci Narodowej, który wylicza, które miejsca pamięci obligatoryjnie powinny ulec usunięciu. Należą do nich właśnie pomniki poświęcone czerwonoarmistom.

Choć symbolika obelisku przy ul. Sikorskiego kojarzy się z Armią Czerwoną i okresem komunizmu, to jak stał, tak stoi.

- Pomnikiem tym zajmowałem się jakiś czas temu. Ponieważ nie satysfakcjonowały mnie odpowiedzi na interpelacje, które pomnika dotyczyły, a korespondencja między Urzędem Miasta a wojewodą pomorskim lekko zwolniła, postanowiłem sam napisać do tego drugiego organu. W piśmie wyraziłem swoje wątpliwości i oczekiwałem na konkretne decyzje – informuje radny Adam Ilarz.

Rajca bezskutecznie wypatrywał odpowiedzi z Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku.

Ponieważ oczekiwałem stosunkowo długo, więc o interwencję w sprawie odpowiedzi na moje pismo poprosiłem posła Tadeusza Cymańskiego – opisuje Adam Ilarz.

To pomogło, bo głos w w sprawie statusu pomnika zabrał Marcjusz Kwidziński, dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców w PUW. Warto przy okazji zwrócić uwagę, jak zmieniały się nazwy ulicy, przy której znajduje się obelisk z gwiazdą.

- Z naszych informacji wynika, że pomnik ten znajduje się na terenie byłego cmentarza żołnierzy radzieckich. Cmentarz ten założono w 1946 r. (była to wówczas ul. Józefa Stalina, później ul. VIII Plenum). Na cmentarzu przy ul. Sikorskiego miało być pochowanych dwóch oficerów oraz nieokreślona liczba żołnierzy. Jedna wersja mówi o 23, a druga o 324 – napisał dyrektor Marcjusz Kwidziński. - Polski Czerwony Krzyż w swojej dokumentacji odnotował, że zwłoki pochowanych tam żołnierzy zostały najprawdopodobniej w 1948 r. ekshumowane i przeniesione na zbiorczy cmentarz czerwonoarmistów w Malborku przy ówczesnej ul. Rokossowskiego (obecnie 500-lecia).

Niestety, jak wynika z wyjaśnień Urzędu Wojewódzkiego, w zasobie PCK nie zachował się protokół z ekshumacji, który jest niezbędny, aby przystąpić do rozbiórki pomnika. Władze Malborka również poinformowały, że nie dysponują dokumentem potwierdzającym przeniesienie szczątków.

- Ma to kluczowe znaczenie w kontekście prowadzonego przez wojewodę postępowania dekomunizacyjnego. Wydanie przez wojewodę decyzji „rozbiórkowej” jest możliwe jedynie wówczas, gdy istnieje pozytywny dowód (protokół z ekshumacji sporządzony przez PCK), że szczątki z danego miejsca zostały już wcześniej ekshumowane. Zwłaszcza gdy mamy do czynienia z terenem byłego cmentarza – tłumaczy w piśmie do Adama Ilarza Marcjusz Kwidziński.

Wojewoda i jego służby są bardzo ostrożni, bo nawet w przypadku obiektów o tak ewidentnej symbolice istnieje ryzyko odnalezienia szczątków żołnierzy. Potwierdzeniem tego ma być pomnik w Pogorzelicach (gm. Nowa Wieś Lęborska), gdzie podczas sondażu związanego z usunięciem pomnika natrafiono na szczątki żołnierzy radzieckich.

Dlatego podjęcie działań w obecnym stanie prawnym jest niewskazane i może narazić państwo polskie na oskarżenia strony rosyjskiej o bezczeszczenie szczątków – uzasadnia dyrektor Kwidziński.

Dyrektor wydziału wyjaśnia również, że w praktyce oznacza to zawieszenie postępowania przez służby wojewody "do czasu odnalezienia przez PCK lub Urząd Miejski w Malborku protokołu z ekshumacji lub jakiegoś innego dowodu na jej przeprowadzenie".

Jak to do tego tłumaczenia odnosi się radny Ilarz? W jego ocenie. z pisma jasno wynika, że dzisiejszy stan prawny, przy braku odpowiedniej dokumentacji, uniemożliwia wojewodzie podjęcie działania w celu realizacji ustawy dekomunizacyjnej.

- To oznacza, że jeżeli odpowiednie dokumenty się nie odnajdą, a szanse na to są raczej znikome, to musimy przyjąć do wiadomości, że pomnik będzie dalej stał na swoim miejscu – komentuje Adam Ilarz.

Bon turystyczny celem oszustów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie