Polskie wybrzeże w okresie międzywojennym na archiwalnych zdjęciach i pocztówkach - wystawa wirtualna

Grażyna Antoniewicz
Zdjęcia pochodzą ze zbiorów Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku
Lata 20. i 30. XX wieku w Polsce to czasy, które fascynują i inspirują kolejne pokolenia. Unikatowe kolekcje fotografii z tamtych czasów składają się na nową, wirtualną ekspozycję Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku.

Dla polskiego wybrzeża, które po ponad 120 latach znów stało się otwartą bramą Rzeczypospolitej na świat, był to okres intensywnego rozwoju zarówno portów, miast, miasteczek. Rejony nadmorskie stały się również celem podróży turystycznych; w okresie letnim korzystano z plaż, powstawały kurorty i domy wczasowe, licznie odwiedzane przez mieszkańców całego kraju. Dla ówczesnych elit budowano też prywatne letnie rezydencje. Unikatowe kolekcje fotografii z tamtych czasów składają się na nową, wirtualną ekspozycję Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku: „Polskie wybrzeże w okresie międzywojennym na archiwalnych zdjęciach i pocztówkach”.

- Chciałem ukazać, jak wyglądał polski pas wybrzeża po odzyskaniu dostępu do morza, po symbolicznych Zaślubinach Polski z morzem, które odbyły się w Pucku 10 lutego 1920 roku. Korzystając z materiałów archiwalnych naszego muzeum, spróbowałem odtworzyć atmosferę tamtych lat - mówi Maciej Maksymowicz, autor koncepcji i scenariusza wystawy. - Nasze wybrzeże liczyło tylko 146 kilometrów długości, przy czym niemal połowa obejmowała obustronny odcinek Półwyspu Helskiego, a mimo to udało się je zagospodarować na wszelkie możliwe sposoby. Punktem wyjściowym wirtualnej ekspozycji są trzy mapy opublikowane w 1921, 1926 oraz 1929 roku nakładem Księgarni Polskiej rodziny Winnickich w Gdyni.

Polskie wybrzeże w okresie międzywojennym na archiwalnych zd...

Portu jeszcze nie ma

- Oglądając te mapy możemy zaobserwować, jak już przez te krótkie osiem lat wiele się zmieniło: powstają nowe miejscowości, zmienia się nazewnictwo już istniejących, rozwijają się linie kolejowe, następuje rozbudowa dróg. Widzimy to między innymi na przykładzie portu w Gdyni. Możemy zobaczyć, że ten port w 1921 roku jeszcze nie istnieje na mapie, w 1926 roku są już pierwsze falochrony, ale dopiero w 1929 roku widzimy zarys portu istniejącego do dzisiaj, kanały i baseny portowe - opowiada Maciej Maksymowicz. - Punktem wyjścia była dla mnie mapa z 1926 roku, chciałem, żeby obraz tej mapy korespondował z narracją pochodzącą z przewodnika turystycznego po polskim wybrzeżu autorstwa Józefa Staśki, właśnie z 1926 roku (publikacja pt. „Przewodnik po polskiem wybrzeżu”, wydana nakładem Polskiego Towarzystwa Księgarni Kolejowych „RUCH” SA). Eksponowane na wystawie zdjęcia pochodzą z lat dwudziestych oraz trzydziestych.

Nie zawita tu żaden obcy statek

Oglądamy zdjęcia i pocztówki, a lektor czyta to, co Józef Staśko napisał o Pucku: "W miesiącach letnich przez Puck przewala się taka masa turystów i letników, że wzrost jego w przyszłości jest pewny... Nie można jednakże spodziewać się, by Puck stał się letniskową miejscowością. Z wielkim nakładem zbudowane łazienki nad morzem stoją w lecie dotąd pustką, rzadko tylko przesunął się tamtędy gość kąpielowy. Samo morze pod Puckiem nie sprzyja kąpielom z powodu swej niedostępności ze stromego wybrzeża, braku odpowiedniej plaży, braku podwodnego, dogodnego miejsca pod kąpiele, wreszcie z powodu zbyt małego procentu soli. Zatoka pod Puckiem to nie Bałtyk pod Wielką Wsią czy Karwią".

I dalej:

Schodzimy wąską i krętą uliczką Portową ku morzu. Tu wieje już inny wiatr i innem oddycha się powietrzem. Stoją tu przy wysuniętem niedaleko w morze molo statki i łodzie żaglowe, rybackie „szkuty” i „boty”, motorówki miejscowe i okoliczne. Słyszymy język kaszubski zwłaszcza na łodziach, widzimy twarze takie same, jakieśmy widzieli w Jastarni lub Kuźnicy. Nie ma tu nowoczesnych urządzeń portowych w rodzaju kołowrotów, żurawi lub pomostów, z dalszych stron, nie zawita tu żaden obcy statek, a rozbudowująca się obecnie w szybkiem tempie Gdynia przyciągać będzie cały ruch handlowy z zagranicy.

Widoki polskiego morza

Materiały, z których zbudowano tę wystawę, to przede wszystkim kolekcja fotografii Władysława Toczyłowskiego, który udokumentował swoją podróż na polskie Wybrzeże w latach 1932 - 1934. W przygotowanym przez niego albumie, zatytułowanym „Widoki Polskiego Morza i Półwyspu”, możemy znaleźć obrazy życia codziennego w różnych miejscowościach Mierzei Helskiej: Helu, Jastarni, Juraty czy Kuźnicy.

- Utrwalone w kadrze zostały też widoki ulic, portu, plaży, nowo powstałej Gdyni, jak również Święto Morza, organizowane w tym mieście w latach 1932 i 1933. Autor drugiego z albumów pozostaje anonimowy - mówi Maciej Maksymowicz.

- Tematyka tych zdjęć także koncentruje się na polskim Wybrzeżu, od Gdyni, poprzez półwysep, aż po Karwię i Żarnowiec, o którym Józef Staśko pisał: Po obu stronach drogi wśród ogrodów i klombów barwnego kwiecia leżą piękne domy murowane. W jednym z nich mieszczą się nasze władze celne i paszportowe.

Pensjonat z kuchnią warszawską

- Józef Staśko, autor przytoczonych na wystawie cytatów, w sposób ciekawy i szczegółowy opisywał poszczególne miejscowości i okolice, dzięki temu mamy okazję odkrywać wybrzeże lat dwudziestych wspólnie z nim - mówi Maciej Maksymowicz. Staśko poleca Jastarnię, gdyż: „Wieś zbita w gromadę, domów dużo, pomieścić się tu może około 500 osób. Gospody i świeżo zbudowane wille zwiększają tę liczbę prawie w dwójnasób. Poleca się między innemi pensjonat p. Śledzińskiej z kuchnią warszawską. Opodal leśniczówki buduje się obecnie t. zw. „Jastarnickie letnisko”, które składać się będzie z całych dziesiątków pensjonatów, hoteli i domków letniskowych”.

- Zdecydowałem się zachować oryginalną pisownię cytatów, przypisując w miarę możliwości fragmenty opisów z przewodnika do zachowanych w naszych zbiorach zdjęć - mówi Maciej Maksymowicz. - Ten język z lat dwudziestych, indywidualny sposób opisywania wybrzeża, w połączeniu z archiwalnymi zdjęciami, mającymi w większości charakter prywatnego reportażu, stwarzają niepowtarzalną atmosferę. Mam nadzieję, że pozwolą one odbiorcy przenieść się w tamte czasy. Możliwość obejrzenia tych zdjęć sprawia, że możemy porównać, na ile się wszystko zmieniło przez ostatnie sto lat - czy na korzyść, to pozostawiam ocenie odbiorców wystawy.

Modna Jurata

Wróćmy jednak w tamte lata, gdy rozwijano sieć kolei łączącą Wybrzeże z resztą kraju; nad morzem, szczególnie w Gdyni, masowo osiedlała się tu ludność napływowa, która wiązała swoje życie z pracą na morzu i w nowych portach. Rejony nadmorskie stały się również celem podróży turystycznych; w okresie letnim korzystano z plaż, powstawały kurorty i domy wczasowe, licznie odwiedzane przez mieszkańców całego kraju. Dla ówczesnych elit budowano też prywatne, letnie rezydencje.

- W latach dwudziestych XX wieku na terenie Juraty znajdowały się tylko wydmy i sosnowy las - możemy przeczytać na wystawie. - W 1928 roku kilku przemysłowców założyło Spółkę Aukcyjną Jurata, której zadaniem było wybudowanie od podstaw nadmorskiego uzdrowiska. Wakacje spędzali tu zarówno politycy, m.in. Ignacy Mościcki, Józef Beck, gen. Władysław Sikorski, jak i popularni artyści, np. Jan Kiepura, Eugeniusz Bodo, Wojciech Kossak. Hotele, pensjonaty i wille wakacyjne zaprojektowane zostały w nowoczesnym stylu. Już w 1931 roku otwarto pierwszy sezon letniskowy. Jurata stała się modna wśród prominentnych postaci okresu międzywojnia.

- Wśród tysięcy znanych dzisiaj zdjęć i pocztówek z tego okresu są egzemplarze wyjątkowe, opatrzone indywidualnymi komentarzami. To właśnie te subiektywne obrazy i zapisy lepiej oddają ducha ówczesnej epoki niż wielkie encyklopedie - mówi dr Robert Domżał, dyrektor NMM.

***

Wystawa czasowa dostępna jest do końca grudnia 2021 roku na stronie www.polskiewybrzeze.nmm.pl lub pod linkiem dostępnym na stronie internetowej Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku.

Wystawa w całości została sfinansowano ze środków programu ministra kultury, dziedzictwa narodowego i sportu w ramach Programu Wieloletniego NIEPODLEGŁA na lata 2017-2022.

Bon na kulturę. Do wydania 400 euro!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie