Polskie podróbki udawały „chemię z Niemiec” i trafiały także tam. Straty wyceniono na 12 milionów

Jacek Wierciński
Jacek Wierciński
Udostępnij:
11 osób, w tym 48-letni gdynianin, uczestniczyło zdaniem prokuratury w procederze produkcji i sprzedaży podrobionych środków piorących znanych marek. Tony i hektolitry detergentów, wyprodukowanych w Polsce, trafiać miały do krajowych odbiorców, ale też do Niemiec i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Szacunkowa kwota strat właścicieli znaków towarowych wynosi 12 milionów złotych.

Śledczy nie ujawniają liczby opakowań ani tirów, jakie wyjechały z położonej w Wielkopolsce fabryki. Nie podają również składu chemicznego produktów, które imitowały bardzo popularny odplamiacz, żele i proszki do prania. Jednak o skali działalności mówi już sama kwota domniemanych strat producentów, którzy finansowo ucierpieli na aktywności „gangu praczy”, bo tak, zapewne można by ochrzcić zorganizowaną grupę przestępczą, działającą w higienicznej branży.

- Jak ustalono, grono osób skupionych wokół mężczyzny zarządzającego legalnie działającą fabryką środków chemicznych, wykorzystując infrastrukturę i siłę roboczą jej pracowników, wytwarzało własnej produkcji żel, a następnie rozlewało go do butelek imitujących oryginalne produkty markowych firm. Tak przygotowane opakowania wraz z zawartością, oznaczano podrobionymi znakami towarowymi i przekazywano do dalszej dystrybucji na terenie kraju i za granicę – relacjonuje modus operandi prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Właśnie policjanci z Wielkopolski, obok funkcjonariuszy gdańskiego Centralnego Biura Śledczego Policji, rozpracowują grupę, którą kierować mieli, zagrożeni teraz karami do 10 lat więzienia, Arkadiusz G. i Bogdan N. Obaj mężczyźni są tymczasowo aresztowani, tak jak 48-letni Piotr K. z Gdyni i 2 inne osoby. Rola gdynianina podejrzanego o udział w podróbkach nie jest, na obecnym etapie postępowania, ujawniana.

- Były tam osoby odpowiedzialne za druk, oklejanie opakowań, pakowanie, kontakty związane z dystrybucją, ... – słyszymy.

Wobec pozostałych zatrzymanych stosowany jest dozór policji i poręczenia majątkowe na kwoty od 5 do 30 tysięcy złotych. Prokurator obciążył też nieruchomości Arkadiusza G. hipotekami do wysokości 9 milionów złotych.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie