Polski Kaszuba i kaszubski Polak - rozmowa z prof. Brunonem...

    Polski Kaszuba i kaszubski Polak - rozmowa z prof. Brunonem Synakiem

    rozm. Mariusz Szmidka

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Z prof. Brunonem Synakiem, działaczem kaszubskim, rozmawia Mariusz Szmidka (rozmowa z maja 2010 roku).
    Brunon Synak

    Brunon Synak ©Grzegorz Mehring/Archiwum

    Jest Pan Kaszubą czy Polakiem?
    Hm. Ja się czuję polskim Kaszubą i kaszubskim Polakiem. Nie da się odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie. Bo to nie jest alternatywa albo - albo. Czym innym jest przynależność narodowa polska, a czym innym przynależność etniczna - w moim przypadku kaszubska.

    No tak. Ale w przeprowadzonym próbnym spisie powszechnym w Pucku Kaszubom nie dano możliwości wpisania polskiej przynależności narodowej i jednocześnie kaszubskiej przynależności etnicznej. Zgodnie z wymogami GUS mieszkańcy mogli zadeklarować się tylko jako Polacy albo tylko jako Kaszubi. I choć teraz GUS deklaruje, że swój błąd naprawi, to jednak istnieje niebezpieczeństwo, że podobne zapisy pojawią się w narodowym spisie powszechnym w 2011 roku.
    Pełna zgoda. Zwłaszcza że to już kolejny raz GUS postawił Kaszubów w tak kłopotliwej sytuacji. Identycznie było w powszechnym spisie narodowym w roku 2002. Wtedy Zrzeszenie oficjalnie protestowało przeciwko temu. Okazuje się, że bezskutecznie. Teraz różnica jest tylko taka, że mniejszości narodowe i etniczne zostały wymienione w kwestionariuszu z nazwy, ale pytanie brzmiało dokładnie tak samo jak teraz.

    Kaszubszczyzna przeżywa odrodzenie. Kaszubi doczekali się uznania swojej mowy za jedyny regionalny język w Polsce, mają etniczne radio oraz swoich przedstawicieli w parlamencie i samorządach. Język kaszubski obecny jest w szkole, kościele, samorządzie i mediach. Czy dobrze wykorzystują ten niezwykły czas?
    Myślę, że wykorzystujemy go nie najgorzej, biorąc pod uwagę formalną stronę. Obawiam się jednak, że ta zdecydowanie większa obecność rodnej mowy w szkołach może rodzić złudzenie wielkiego odrodzenia kaszubszczyzny. Tymczasem coraz więcej dzieci uczy się języka kaszubskiego w szkole, ale nie używa go na co dzień jako języka komunikacji, bo nie ma międzypokoleniowego przekazu, rodzinnej transmisji tego języka. Rodzice z jednej strony cieszą się, że ich dzieci przychodzą ze szkoły i chwalą się wyuczonymi zwrotami i kaszubską pisownią, a z drugiej ci sami rodzicie nie rozmawiają z dziećmi po kaszubsku. Można więc powiedzieć, że język nasz, podobnie jak i cała tożsamość kaszubska, przestają być obarczone ciężarem, piętnem czy kompleksami, jakich doświadczało moje pokolenie, ale mimo to kaszubszczyzna nadal zatraca swoją funkcjonalność i codzienną, środowiskową żywotność. Takie są, niestety, moje obserwacje.

    Wielu kaszubskich posłów, senatorów czy działaczy zrobiło karierę na głoszeniu haseł, że język jest fundamentem kaszubskiej tożsamości. Samorządowcy stawiają w gminach dwujęzyczne tablice i organizują naukę kaszubskiego w szkołach, czasami tylko po to, by otrzymać zwiększoną dotację z budżetu państwa. Ale jeśli to za mało, to co jeszcze mają robić?
    Nie ma jakiegoś cudownego panaceum. Gdy obserwujemy działania innych społeczności, jak np. Fryzów, Łużyczan czy Bretończyków, które mają większe doświadczenia w ratowaniu swoich języków, to dostrzegamy raczej mierne skutki i nie widać wyraźnej tendencji zwrotu w drugą stronę. Trzeba sobie uzmysłowić, że wszystkie języki mniejszościowe, ale w pewnym stopniu też narodowe, tracą swoją pozycję w warunkach globalizacji.
    « 1 3

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    - Kaszuby , oprócz wspaniałego jezyka ,macie nadzwyczajną kuturę

    ATEM (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    -- wielu mieszkańców , którym przedstawiłem ,wyraziło zgodę by całe pomorze aż do piły było centrum nauki światowe ,dla młodzieży naszej i z całego świata , mamy jedyną wiedzę na świecie której nie...rozwiń całość

    -- wielu mieszkańców , którym przedstawiłem ,wyraziło zgodę by całe pomorze aż do piły było centrum nauki światowe ,dla młodzieży naszej i z całego świata , mamy jedyną wiedzę na świecie której nie musimy się wstydzić i młodzież winna być dumna z naszych dziadków ,,region przechodzi na prawa unijne i płacę , środki to nauka nam dodatkowe załatwiła , młodzież będzie się uczyć opiekowania lasami ,produkować ,żywność ,piec pieczywa , leczyć ziołami i dietą ,masażami i ćwiczeniami ,to medycyna przyszłości , powiat przygotowuje produkty potrzebne ,to wam przekażę wiedzę jak leczyć ,,środki są na stare gatunki do mojej dyspozycji , i nauka później wybuduje klinikę i będzie finansować medycynę i odbuduje nam przemysł ,, a jaką mają technikę , nawet roboty do operacji opracowali ,, z swej pracy każdy mieszkaniec pomorza będzie dumny , na moje wnioski dostaliśmy środki i jeszcze zarezerwowali na 50 lat ,biliony ,najnowocześniejszy region na świecie ,,,,,,zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Polski Kaszuba i

    ATEM (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    - bardzo cenię Kaszubów i Ślązaków , darzyli zawsze mnie zaufaniem ,ale trzeba szanować ludzi wówczas nas szanują ,z swojej wiedzy możecie być dumni i trzeba uczyć młodzież ,,,

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo