Polski hub offshorowy szansą na rozwój gospodarki morskiej. W Porcie Gdynia będą montowane zestawy morskich farm wiatrowych?

Mateusz Tkarski
materiały prasowe
Port Gdynia jest portem najbliżej położonym (od strony wschodniej) względem obszarów morskich w polskiej strefie przybrzeżnej, przeznaczonych do lokalizacji morskich farm wiatrowych. Lokalizacja zaplecza logistycznego dla elementów budowy morskich farm wiatrowych w Porcie Gdynia spełnia niezbędne wymagania dla tego typu obiektów - DOWNVInD (Distant Offshore Windfarms with No Visual Impact in Deepwater).

- Chcemy być głównym operatorem, aby to właśnie w Porcie Gdynia kompletowane były zestawy farm wiatrowych, a następnie wywożone na koncesjonowane obszary morskie. Mamy doświadczenie w przeładunkach lądowych konstrukcji farm wiatrowych, realizowanych na terenach terminali kontenerowych oraz przewagę w postaci dogodnej lokalizacji. Liczymy na to, że Port Gdynia zostanie bezpośrednim beneficjentem tego ogromnego rządowego programu inwestycyjnego - powiedział Adam Meller, prezes Morskiego Portu Gdynia.

Port Gdynia spełnia wszystkie warunki nawigacyjne do obsługi statków instalacyjnych typu „jack-up” oraz „dynamic positioning”. W Porcie Gdynia regularnie odbywają się przeładunki elementów farm wiatrowych. Port Gdynia ceniony jest za serwis wysokiej jakości oraz doświadczenie w przeładunkach ponadgabarytowych, przez co często wybierany jest przez kontrahentów do obsługi ładunków o nietypowej wielkości. W terminalu BCT Gdynia obsłużono kolejny ładunek elementów farm wiatrowych. Na pokładzie jednostki Chipolbrok Galaxy, zarządzanej przez Chińsko-Polskie Towarzystwo Okrętowe, znalazło się 60 śmigieł o długości 63 m, 30 gondoli silnikowych ważących 69 ton każda i piasty utrzymujące konstrukcję wiatraków. Port Gdynia prowadzi badania mające na celu rozwój sektora offshore, w szczególności w zakresie możliwości utworzenia zaplecza do obsługi elementów do budowy morskich farm wiatrowych na terenach gminy Kosakowo, Rumia oraz miasta i gminy Gdynia (w 2019 r. podpisano list intencyjny o współpracy).

Celem pozyskiwania know- how w obszarze przemysłu offshore, Zarząd Morskiego Portu Gdynia S.A. stał się członkiem organizacji WindEurope, zrzeszającej ponad 400 członków w 30 krajach, tworząc w ten sposób największą organizację związaną z branżą offshore na świecie. Wśród członków są europejskie porty, w których obsługiwane są elementy morskich farm wiatrowych.
Tereny Portu Gdynia wizytował Ireneusz Zyska, pełnomocnik rządu ds. OZE.

- Wizyta w Porcie Gdynia jest związana z wyborem lokalizacji pod port instalacyjny, przemysłu offshore, mamy w Polsce wielki skarb, natura obdarzyła nas bardzo dobrymi warunkami wietrznymi na Bałtyku. Dzisiaj jak wiemy 80 % energii pochodzi z węgla, w perspektywie rozwoju mix-u energetycznego do 2030 roku chcemy zdecydowanie odmienić ten stan rzeczy. Duży ekosystem biznesowy oparty na offshore w myśl idei local content w celu angażowania firm lokalnych które mają już doświadczenie w tym sektorze- mówił Ireneusz Zyska, pełnomocnik rządu ds. OZE.

Branża morskiej energetyki wiatrowej czeka na nowe przepisy. Mogą one doprowadzić do stworzenia 34 tys. etatów przy budowie farm na Bałtyku. W nadchodzących latach na Bałtyku ma nastąpić boom inwestycyjny, a prąd z pierwszych farm wiatrowych ma popłynąć ok. 2025 roku. Rozwój morskiej energetyki wiatrowej ma pobudzić gospodarkę i zapewnić ponad 30 tys. nowych miejsc pracy.

Resort klimatu przekazał ją już do ponownych, krótkich uzgodnień, a wejście w życie nowych regulacji jest spodziewane jeszcze w tym roku. Obok systemu wsparcia dla inwestorów i przyspieszenia jego wejścia w życie ustawa zagwarantuje też, że w budowie farm na Bałtyku mają w dużej części partycypować krajowe przedsiębiorstwa.

Polskie farmy wiatrowe na Bałtyku zaczną produkować energię około 2025 roku. Wart ponad 130 mld zł program ich budowy ma być impulsem rozwojowym dla przemysłu stoczniowego i całej gospodarki, przyczynić się do wypełnienia unijnych zobowiązań w zakresie OZE oraz zwiększyć krajowe bezpieczeństwo energetyczne.

Projekt ustawy offshorowej zakłada m.in., że inwestorzy, którzy będą stawiać na Bałtyku morskie farmy wiatrowe, będą zobowiązani współpracować przy tym z krajowymi firmami (i dokumentować tę współpracę w formie sprawozdań). Obecnie na polskim rynku działa ponad setka krajowych przedsiębiorstw, które mogą się włączyć w procesy przygotowania, budowy i eksploatacji farm wiatrowych na Bałtyku. Część z nich to wyspecjalizowane, pomorskie podmioty działające w branży offshore wind od lat, uznane na europejskim rynku i korzystające z autorskich technologii.

- Branża stoczniowa potrzebuje nowego impulsu i wydaje się, że jest on na wyciągnięcie ręki. Budowa morskich farm wiatrowych na polskich wodach Bałtyku stałaby się tym nowym rynkiem, tak potrzebnym w czasach kryzysu. Morskie farmy wiatrowe to wielomiliardowy biznes, z którego znacząca część mogłaby zostać w polskich firmach i w polskich portach, w których funkcjonują stocznie. Jednostki do budowy, później obsługi farm oraz same konstrukcje fundamentów turbin to tysiące ton stali i praca na wiele lat. Dzisiejsze jednostki instalacyjne, w związku z coraz większymi turbinami, to konstrukcje o wadze nawet 15 000 ton. W realizację takich projektów może być zaangażowanych wiele stoczni. A mamy naprawdę olbrzymie, unikalne doświadczenie w budowie jednostek tego typu - informuje Maciej Lisowski z gdyńskiej stoczni Crist, w której powstały takie jak jednostki jak Innovation czy Vidar.

Dzięki tym regulacjom dotyczącym planu łańcucha dostaw inwestorzy, którzy będą przygotowywać projekty w Polsce, zostaną zobowiązani do prowadzenia dialogu technicznego z krajowymi przedsiębiorstwami i zaplanowania relacji z lokalnym biznesem. W efekcie będzie możliwe wykorzystanie krajowego potencjału w budowie morskich farm wiatrowych, którego koncentracja zlokalizowana jest w województwie pomorskim.

Dlatego też Agencja Rozwoju Przemysłu, dostrzegając zdolności Portu Gdynia w obszarze offshore, mając w portfelu kilka firm działających na rynku stoczniowym i offshore’owym podjęła decyzję o integracji spółek i utworzeniu podmiotu pod wspólnym szyldem Grupa Przemysłowa Baltic. Holding skupi pomorskie spółki Stocznię Gdańsk, związane z nią GSG Towers i Baltic Operator oraz Energomontaż Północ Gdynia. Możliwości przejęcia zleceń w ramach idei #localcontent w oparciu o potencjał przeładunkowy Portu Gdynia, stanowią szansę na udział w łańcuchu dostaw niezbędnych do realizacji polskich inwestycji z zakresu morskiej energetyki wiatrowej oraz w zamówieniach na w pełni wyposażone jednostki dla polskich armatorów.

Morskie farmy wiatrowe na Bałtyku mają być oddawane do użytku sukcesywnie, pomiędzy 2024 a 2033 rokiem (faza inwestycyjna). Okres funkcjonowania takiej farmy to 25 lat, więc efekty w postaci wpływu z podatków do budżetu państwa mają być widoczne aż do roku 2058. Zgodnie z oceną skutków regulacji projektu ustawy offshorowej budowa farm wiatrowych na Bałtyku w początkowej fazie ma zapewnić ok. 34 tys. nowych etatów.

Zgodnie z raportem Global Wind Energy Council ubiegły rok był rekordowy dla rozwoju morskiej energetyki wiatrowej na świecie. Przybyło w sumie 6,1 GW mocy, dzięki czemu łączna moc zainstalowana osiągnęła 29,1 GW. Dla porównania dekadę temu (w 2010 roku) wynosiła jedynie 3 GW. Według ekspertów GWEC do 2030 roku na świecie zainstalowana moc osiągnie 205 GW, a w kolejnych latach sektor ten będzie jednym z kluczowych dla odbudowy gospodarki po kryzysie wywołanym pandemią koronawirusa. Port of Gdynia Authority S.A. jest brany pod uwagę jako hub dla planowanych farm wiatrowych wzdłuż polskiego wybrzeża. Warto jednak zauważyć, że takim hubem port w Gdyni jest już od dłuższego czasu - dla farm budowanych w głębi lądu. Ostatnio do narzeża Helskiego przybił statek LibertyHarvest, ustanawiając tym samym rekord pod względem ilości dostarczonych do portu Gdynia elementów wież - 139 szt na jednym statku. Takich transportów jest znacznie więcej, a tylko w tym roku elementów dotarły setki by ruszyć dalej Polskę. Biorąc pod uwagę doświadczenie i możliwości jakimi dysponują Morska Agencja Gdynia Sp z o.o. (która obsługuje niemal wszystkie tego typu ładunki w kraju), BCT - Baltic Container Terminal, GCT oraz firmy przesuwające te nadgabarytowe ładunki w ramach project cargo po porcie i dalej w Polskę, ciężko wyobrazić sobie by to inne miejsce miało zostać wybrane jako offshorowy hub.

- Pierwsza energia z farm wiatrowych na Bałtyku popłynie pod koniec 2024 r. Bałtyk będzie jednym z największych źródeł zielonej energii polskiej gospodarki - zapewni ok. 20 proc. całego zapotrzebowania na energię elektryczną - powiedział wiceminister aktywów państwowych, Zbigniew Gryglas.

Wiceminister był pytany, czy perspektywa rozwoju farm wiatrowych przełoży się w jakikolwiek sposób na kondycję polskiego przemysłu stoczniowego, w ramach brytyjskich dobrych praktyk local content…

„Żniwa zaczną się od 2024 roku. Spodziewamy się wtedy dużych zamówień, kierowanych do polskich stoczni. (...) Mamy wielkie szanse ku temu, aby ruszyć od początku z procesem budowy farm wiatrowych z dużym udziałem produkcji krajowej. Chcemy zacząć od 40-50 proc. udziału polskich firm w tych projektach, a skończyć na nawet 80 proc.” - podkreślił.

Europejski przemysł offshore rozwija się bardzo dynamicznie zarówno w ramach ilości farm, mocy ale także w obszarze zielonych innowacji.

Spółka CrossWind, będąca konsorcjum Shell i Eneco, zapowiedziała budowę morskiej farmy wiatrową wraz z pływającą farmą fotowoltaiczną i instalacją do produkcji zielonego wodoru, wodoru bez śladu węglowego.

Jak poinformowało Eneco projekty demonstracyjne obejmą m.in. krótkookresowe magazynowanie energii, technologie pływających farm fotowoltaicznych, a także instalację do produkcji zielonego wodoru.

Holandia zamierza zwiększyć moc zainstalowaną w offshore wind z obecny 1 GW do 11 GW w 2030 roku.
Azja nadrabia zaległości. Chiny dołączają do światowego trendu…morska elektrownia wiatrowa w Fujian.
W połowie lipca 2020 r. na wodach Morza Południowochińskiego przy prowincji Fujian uruchomiono pierwszą turbinę w powstającej tam elektrowni offshore. Technologię dostarcza firma Dongfang Electric Corporation (DEC), która współpracuje z krajowym koncernem energetycznym China Three Gorges Corporation.

Farma jest wyjątkowa z powodu gigantycznej turbiny, wyprodukowanej po raz pierwszy przez chińskiego producenta. Moc jednostkowa wiatraku wynosi 10 MW, a długość zamontowanych na nim łopat sięga 90 metrów. Według szacunków cała elektrownia będzie dostarczała około 40 GWh energii rocznie.

Orzeczenie TSUE. Koniec wynajmów krótkoterminowych?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie