Polska wygraną nad Rumunią zakończyła eliminacje. Przyszłość jest przed tą drużyną [ZDJĘCIA]

Paweł StankiewiczZaktualizowano 
Polska wygrała w Ergo Arenie z Rumunią 32:31 na zakończenie eliminacji Euro 2018. Wcześniej było już wiadomo, że biało-czerwonych zabraknie na mistrzostwach Europy w Chorwacji.

Polscy piłkarze ręczni zaczęli w Ergo Arenie eliminacje do mistrzostw Europy od porażki z Serbią w listopadzie ubiegłego roku. Kończyli je także w hali na granicy Gdańska i Sopotu spotkaniem z Rumunią. Przed pierwszym spotkaniem, kiedy trenerem był jeszcze Tałant Dujszebajew, były duże nadzieje i nikt chyba nie wyobrażał sobie, że biało-czerwonych może zabraknąć w Chorwacji na Euro 2018. Jednak przegrane z Serbią u siebie i w Rumunii, tylko jeden punkt w dwumeczu z Białorusią i remis w wyjazdowym spotkaniu z Serbią, sprawiły że nasi szczypiorniści stracili szanse awansu. W tym ostatnim spotkaniu drużynę prowadził już nowy selekcjoner Piotr Przybecki. Postawił na budowę nowego zespołu i oparł zespół na młodych zawodnikach. Z tych bardziej doświadczonych zawodników zostali Przemysław Krajewski, Kamil Syprzak, Rafał Przybylski i Piotr Chrapkowski. To dobry ruch, bo Krzysztof Lijewski, Karol Bielecki, bracia Bartosz i Michał Jureccy, Sławomir Szmal czy Mariusz Jurkiewicz młodsi już nie będą, a trzeba myśleć o kolejnych dużych imprezach i o tym, aby się na nie zakwalifikować.

Mecz w Serbii był światełkiem w tunelu, bo młoda drużyna biało-czerwonych potrafiła wywalczyć remis z wymagającym przeciwnikiem. Spotkanie z Rumunią w Ergo Arenie miało pokazać czy to był jednorazowy wyskok czy tworzy się drużyna, która będzie mogła za jakiś czas walczyć z najlepszymi drużynami na Starym Kontynencie.

Polacy bardzo dobrze zaczęli mecz z Rumunią, a po 11 minutach mieli już cztery bramki przewagi. Dobrze w bramce spisywał się Mateusz Kornecki, a w ofensywie skutecznie spisywali się Rafał Przybylski i Arkadiusz Moryto. Skuteczna gra w defensywie pozwalała wyprowadzać kontry, które nasi reprezentanci zamieniali na bramki. Widać, że w zespole jest bardzo dobra atmosfera, chęć wygrywania. Tej drużynie brakuje jeszcze doświadczenia, ale to przyjdzie z czasem, kiedy będzie grać coraz więcej meczów w tym samym składzie. Przybecki postawił na zawodników, którzy wcześniej nie byli powoływani do kadry i to jest materiał ludzki, z którym można pracować, aby w przyszłości grać na imprezach mistrzowskich i przynajmniej wychodzić z grupy. Bo z pewnością jest zdecydowanie za wcześnie, aby mówić o sukcesach, jakie były dziełem ich poprzedników.

Wracając do meczu z Rumunią to pierwsza połowa była całkowitą dominacją biało-czerwonych, którzy w 26 minucie prowadzili już 17:9. Kilka prostych błędów sprawiło jednak, że rywale zdobyli trzy bramki z rzędu. Ostatecznie pierwszą połowę Polacy wygrali 19:13 i ocena gry mogła być zdecydowanie pozytywna.

Druga połowa spotkania pokazała właśnie brak doświadczenia zespołu prowadzonego przez trenera Przybeckiego. Początkowo jeszcze utrzymywała się przewaga kilku bramek, ale im bliżej było końca meczu, tym bardziej ona topniała. Przy stanie 31:30 jeszcze sytuację uratował świetną interwencją Mateusz Kornecki, ale na 40 sekund przed końcem wyrównującą bramkę zdobył Marius Sadoveac. Nasi szczypiorniści walczyli do końca i równo z końcową syreną zwycięskiego gola zdobył Piotr Chrapkowski. Dla biało-czerwonych to jedyne zwycięstwo w tych eliminacjach.

Polska - Rumunia 32:31 (19:13)

Polska: Kornecki, Morawski - Krajewski 3, Walczak, Łangowski 4, Genda, Czuwara 2, Szpera, Syprzak 3, Potoczny 1, Moryto 10, Kondratiuk, Bąk, Przybylski 7, Chrapkowski 2

Rumunia: Iancu, Popescu - Mocanu 4, Ramba 1, Grigoras 3, Ghionea 3, Racotea 3, Sadoveac 3, Capota 1, Sandru 3, Rotaru, Fenici 5, Onyejekwe 4, Pavel, Thalmaier 1

Sędziowali: Oscar Raluy Lopez, Angel Sabroso Ramirez (Hiszpania)

Widzów: 6000

Polskie szczypiornistki znów słabsze od Rosjanek. Mistrzynie olimpijskie z awansem na MŚ

Press Focus / x-news

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3