Polska wściekła jesień

Jarek Janiszewski, felietonista
Miała być złota, a jest wściekła. Miała być leniwie słoneczna, a jest pełna inwektyw i bluzgów. To chyba najgorsza jesień na przestrzeni ostatnich lat. Poróżniło nas wiele spraw - od OFE, uboju rytualnego, postulatów związków zawodowych po próbę zmiany ustawy antyaborcyjnej, kompetencje ekspertów lotniczych i zbliżające się referendum mające odwołać panującą obecnie prezydent Warszawy. Niesmaku dodają ekscesy polskich księży. Świat zobaczył naszą marną stronę. Humoru zapewne nie poprawi nawet film o Wałęsie.

Gdyby jeszcze sportowcy podtrzymali na duchu nerwowych rodaków. Niestety, oni także dostroili się do jesiennej deprechy - piłkarze mają minimalne szanse na awans do mistrzostw świata, siatkarze przerżnęli z Bułgarią, Gollob leży w szpitalu, a Janowicz ma problemy z plecami. Jedynie Radwańska, jak podaje dobrze zorientowana prasa, zarobiła w ostatnim turnieju 49 tysięcy dolarów. Dobrze wiemy, że ta wiadomość zapewne pogłębiła przygnębienie wielu Polaków. Po co jej te pieniądze? Przecież tyle już zarobiła.

Czy w takich okolicznościach da się coś zrobić, by uratować odrobinę złotej jesieni? Odpowiedź jest żołniersko prosta: - Nie! Nawet gdybyśmy się zabarykadowali w odległym gospodarstwie turystycznym, wściekła odmiana jesieni chwyci nas za gardło i solidnie poddusi. Można spróbować lobotomii płata czołowego, która ma prawo znieczulić na wrzaski oszalałych rodaków. Tu także dopadną nas porykiwania otumanionych moralistów, bo gdy zechcemy zamknąć się w psychiatryku, NFZ odmówi finansowania, twierdząc, że brak poważnej części mózgu nie upoważnia do zajmowania miejsca naprawdę chorym.

Jakimś wyjściem byłaby emigracja. Wiele razy z ust uznanych artystów słyszałem, że mają już dość nadwiślańskiej zawiści i oporu decydentów o mentalności złomu. Te oświadczenia padały często w chwilach skrajnego wzburzenia, gdy głupota zapraszała do tańca wrażliwą jednostkę. Kiedy adrenalina szła odpoczywać, najczęściej w miejsce złości pojawiała się refleksja, że przecież uda się coś zmienić, że warto powalczyć, by postrzegano nas jak cywilizowany kraj, a nie zbiorowisko typów, którzy publicznie toczą pianę.

W ostatni czwartek pojechałem z przyjaciółmi na grzyby. Skierowaliśmy się w okolice Bytowa. Szaleństwa nie było. Trochę grzybków znalazłem, więcej kupiłem. Gdy uganiam się za runem, mogę opuścić las z pustym koszykiem. Ważne jest odprężenie.
Pogoda nam sprzyjała. Słońce operowało całkiem sympatycznie - tak powinna wyglądać polska złota jesień. Niestety, w drodze powrotnej, gdy kierowca włączył radio, dopadła nas marna, wściekła odmiana jesieni. Znów usłyszałem oszalałych typów, z którymi nie ma normalnej rozmowy. Ich prawda jest jedyna i ostateczna. Znów usłyszałem inkwizytorów gotowych palić żywcem niewiernych.

Dziwimy się, że w Polsce tyle się pije. Gdyby w ramach złotej polskiej jesieni zaprosić do nas Szwajcara lub Niemca i kazać im przyglądać się publicznym debatom, po pierwszym tygodniu pobiegliby po alkohol, a po drugim pożegnali się legendarną sentencją Felicjana Dulskiego:
- A niech was wszyscy diabli!

Jarek Janiszewski na antenie Radia Gdańsk co wtorek o godz. 23 prowadzi autorski program "Czego".

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krytyk

aby do końca doczytać te dyrdymały. Żałuję, że wytrzymałem ... i czas nie potrzebnie zmarnowałem.

A
AJB

A kto zacz jest ów "szatan" czy Kalus, towarzyszu/ko Nadziu? Pytam przez ciekawość, jako grzybiarz, bo ta retoryka, IV RPA, to bełkot z Trybuny Ludu w stylu tow. Paradowskiej. ŻAŁOSŃE???

P
Polihistor

funkcjonujemy w światach równoległych.
W moim, w czasie debaty sejmowej, elegancka i zrównoważona Kaja Godek, wspierana przez część posłów, zetknęła się z nieprawdopodobną wręcz agresją - kiepsko (pod różnymi zresztą względami) przygotowanej - strony przeciwnej.
W Pańskim było akurat odwrotnie.
W tej sytuacji może warto byłoby odsłuchać sobie na spokojnie przebieg debaty? :-)
Zaś co do reszty kwestii ...

N
Nadziu

Właśnie taka retoryka " obywatela IV RPA" jest na co dzień w mediach , a ty "chybaś zakanszał " gorzałę szatanami , albo Kalusami. ŻAŁOSŃE.

A
AJB

"Znów usłyszałem oszalałych typów, z którymi nie ma normalnej rozmowy. Ich prawda jest jedyna i ostateczna. Znów usłyszałem inkwizytorów gotowych palić żywcem niewiernych."
A cóż to się stało tej jesieni (poza tym że pewien rudy POdgrzybek już tak zrobaczywiał, że nawet taki okazjonalny grzybiarz PO POłówce etanolu nie ma już chęci dotknąć go nawet długim kijem?) że ktoś kto tak długo był jednym z w/w "oszalałych typów", dla których z tymi co do tego rudego goryczaka żółciowego nie pałają, "to nie ma rozmowy" nagle zmienił zdanie? I zaczął się użalać nad tymi którzy twierdzą że aby nie ześwirować kibicując tej wojnie Hutu i Tutsi to "czeba się napić, bo tego biez wodki - oraz wraku Tutki i pniaka "pancernej brzozy"- nie razbieriosz"? I co z tą emigracją "artychów" pokroju Autora? Nie wyjeżdżają tylko z powodu wrodzonego patriotyzmu? Tak jak kolega Wiśniewski z Ich Troje, który wyjechał do USA, ale jak na widowni było po kilku fanów jego "artyzmu", to go ciupasem z zespołem abarot do tego naszego "dzikiego kraju" odstawili?
W jednym się zgadzam, warto pojechać do lasu, poganiać tam cały dzień za jakąś zakąską - tylko nie czernidłaki, smaczne grzybki, ale gorzały ani w trakcie konsumpcji, ani nawet tydzień po gorzały nie tolerują- bo grzyby nie wysypały, zmachać się setnie, i na kolację walnąć solidnego kielicha zimnej czystej pod rydzyka czy maślaczka z patelni, bądź w zalewie octowej. Rano nawet jak z lodówki nam Wałęsa, Donek albo Lasek wyskoczy, łatwiej będzie nam znieść nie tylko to, ale i kolejny "feliePOn" Barbary Szczepuły, Szretera czy Dżej Dżeja!

Dodaj ogłoszenie