Polska - Rosja: Biało-czerwone powalczyły, ale poległy

Jacek Sroka (AIP), ŁŻ
Szczypiornistki reprezentacji Polski w pierwszym meczu turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich poległy z gospodyniami - Rosjankami 25:27. Biało-czerwone solidnie zaprezentowały się starciu z faworytkami, ale na więcej stać je nie było.

Trzech minut zabrakło Polkom do odniesienia zwycięstwa na inaugurację turnieju kwalifikacji olimpijskich w Astrachaniu. Jeszcze w 58 min. po rzucie Karoliny Kudłacz-Gloc biało-czerwone prowadziły z Rosjankami 25:24. Niestety w końcówce nie wykorzystały żadnego z dwóch rzutów, a rywalki były bezbłędne i to one cieszyły się z wygranej 27:25.

Polki przegrały, ale nie straciły wcale szans na wywalczenie pierwszego w historii awansu na igrzyska. O tym, czy pojadą do Rio de Janeiro zadecyduje ich sobotni pojedynek ze Szwedkami, bo olimpijską przepustkę wywalczą dwa czołowe zespoły.

Forma biało-czerwonych zaprezentowana w spotkanie z faworyzowaną Sborną pozwala z optymizmem czekać na ten mecz. W polskiej ekipie zagrała Karolina Kudłacz-Gloc, która w ligowym meczu HC Lipsk doznała złamania szczęki. reklama Kapitan naszej reprezentacji wprawdzie rzuciła tylko dwie bramki, ale popisała się kilkoma asystami i skutecznie walczyła w obronie, a przede wszystkim była dobrym duchem zespołu. Najskuteczniejsza w sze-regach Polek, podobnie jak w meczu eliminacji ME z Węgierkami, była Monika Kobylińska. 21-letnia rozgrywająca Vistalu Gdynia rzuciłą pięć bramek popisując się kilkoma indywidualnymi akcjami. Na słowa pochwały zasłużyły także bramkarki Anna Wysokińska i Weronika Gawlik oraz obrotowa Patrycja Kulwińska.

Niestety nasze panie słabo rzucały karne trafiając tylko 2 z 5 prób. Polki zaczęły źle od 0:3, ale nie tylko szybko odrobiły starty, lecz nawet wyszły na prowadzenie 5:4. Spotkanie było zacięte i do przerwy był remis 11:11.

Po zmianie stron biało-czerwone po rzucie Kulwińskiej prowadziły 15:14, lecz potem przytrafił im się moment przestoju, z czego skwapliwie skorzystała doświadczona Ludmiła Postnowa rzucając trzy bramki z rzędu. W dramatycznej końcówce było 25:24 dla Polek, ale później rzuty Moniki Stachowskiej i Agnieszki Jochymek nie znalazły drogi do siatki, a po stronie Rosjanek w ostatniej minucie bramki zdobyły Anna Wiachi-riewa i Olga Akopian.

Polska - Rosja 25:27 (11:11)

Polska: Wysokińska, Gawlik - Kobylińska 5, Stachowska 1, Siódmiak 3, Gęga 1, Kocela 2, Kudłacz-Gloc 2, Zych, Drabik, Kołodziejska 1, Zalewska 2, Stasiak 2, Jochymek 2, Kulwińska 4, Achruk.

Rosja: Sedojkina, Erochina, Kalinina - Gorszkowa 1, Postnowa 3, Dmitriewa 4, Sen 2, Akopian 3, Wiachiriewa 7, Bobrownikowa 2, Marennikowa 1, Bliznowa 2, Ilina 2, Sliwinskaja, Petrowa, Atkowa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie