Polska pożegnała się z mundialem. Biało-czerwoni przegrali z Włochami

(stan)Zaktualizowano 
Fot. Krzysztof Szymczak
Polska przegrała z Włochami 0:1 w Gdyni i zakończyła udział w piłkarskich mistrzostwach świata U-20. Biało-czerwoni zakończyli udział w mundialu na 1/8 finału, a Italia zagra w ćwierćfinale.

Polscy piłkarze nie zachwycili w fazie grupowej mistrzostw świata, ale nie zamierzali przestać marzyć o ćwierćfinale piłkarskich mistrzostw świata U-20.

CZYTAJ TAKŻE: Piękne partnerki piłkarzy Lechii Gdańsk

- To będzie świetny mecz - zapowiedział Jacek Magiera, selekcjoner reprezentacji Polski.

Biało-czerwoni zanotowali swój najlepszy występ podczas tych mistrzostw świata do lat 20, ale to było zbyt mało, aby awansować do ćwierćfinału. Nasi piłkarze starali się grać szybko, stosować pressing, ale nie ustrzegli się błędów. Wyjątkowo słabe spotkanie rozegrał pomocnik Lechii Gdańsk, Tomasz Makowski, któremu brakowało dokładności i grał zbyt chaotycznie, podawał niecelnie. Na początku spotkania dobrej okazji nie wykorzystał Marcel Zylla, a potem były dośrodkowania w pole karne, ale brakowało wykończenia.

W 37 minucie po dośrodkowaniu w pole karne piłka trafiła w rękę Dominika Steczyka. Karny. Do piłki podszedł Andrea Pinamotni i podcinką w środek bramki strzelił - jak się później okazało - zwycięskiego gola. Włosi mogli podwyższyć wynik tuż przed przerwą, ale świetnej okazji nie wykorzystał Gianluca Scamacca.

Druga połowa była znacznie lepsza w wykonaniu Polaków, którzy nie mieli już nic do stracenia. Znakomitą okazję do wyrównania miał Zylla, ale przegrał pojedynek sam na sam z włoskim bramkarzem, Alessandro Plizzarim. Polacy atakowali z coraz większym animuszem i desperacją, ale brakowało szczęścia i jednak trochę umiejętności. Stąd trudno było o wypracowanie czystej sytuacji bramkowej. Świetnym strzałem popisał się rozgrywający bardzo dobry mecz Michał Skóraś, ale Plizzari nie dał się pokonać. Piłka nie wpadła do bramki także chwilę później po kolejnej akcji Skórasia. Rozpaczliwe ataki nie przyniosły efektu i Polacy przegrali i zakończyli udział w turnieju. Biało-czerwoni zagrali podczas mundialu cztery mecze, ale bramki potrafili strzelać tylko w spotkaniu z reprezentacją Tahiti. Włosi w ćwierćfinale zagrają w Tychach zw zwycięzcą meczu Argentyna - Mali.

- Jest rozczarowanie, nie byliśmy słabszą drużyną. Rosła pewność siebie z meczu na mecz. Zagraliśmy bardzo dobry mecz. Włosi byli bardziej dojrzali i brakowało nam tego cwaniactwa, które mieli nasi rywale. Nie zasłużyliśmy na porażkę, mieliśmy sporo okazji. Szkoda. Przy rzucie karnym starałem się zdekoncentrować przeciwnika, wiedziałem jak strzela karne, ale tym razem zmienił sposób jego wykonania - powiedział po meczu Radosław Majecki, bramkarz biało-czerwonych.

- Jest bardzo duży niedosyt. Zawodnicy zostawili dużo serca na boisku i do końca walczyli o wyrównanie. Taka jest piłka. Dla tych chłopaków to nie koniec, bo mam nadzieję, że ta nauka i doświadczenie z imprezy pozwolą im wskoczyć na wyższy poziom. Stworzyliśmy trochę sytuacji, choć w pewnych momentach brakowało skuteczności, doświadczenia, jakości. W sporcie nie ma wygranych zasłużonych bądź nie. To Włosi zwyciężyli gratulacje dla nich - przyznał trener Magiera.

Reprezentacja Polski rozpoczęła zgrupowanie przed meczami eliminacji Euro 2020. Kadrowicze przeprowadzili pierwszy trening

TVN24 / x-news

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie