Polscy siatkarze już w półfinale! [ZDJĘCIA]

Paweł Hochstim, Berlin
Fot. Sylwia Dąbrowa/Polska Press
Reprezentacja Polski siatkarzy pokonała Belgię 3:0 w swoim drugim meczu turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich, który odbywa się w Berlinie. W piątek zagrają z Niemcami o pierwsze miejsce w grupie.

Środowa porażka Serbów z Niemcami oznaczała, że biało-czerwoni już po meczu z Belgią, oczywiście w przypadku zwycięstwa, zapewnią sobie grę w półfinale turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk.

– Trzeba odnosić się do nich z szacunkiem, gram w klubie z Samem Deroo i wiem, co potrafi, ale nie wyobrażam sobie, byśmy mogli przegrać – mówił libero polskiego zespołu Paweł Zatorski.

A właściwie jeden z dwóch libero, bo trener Stephane Antiga po raz pierwszy odkąd prowadzi reprezentację zdecydował się na grę dwójką libero – Zatorski wchodzi do przyjęcia zagrywki, a Damian Wojtaszek do obrony.

– To nie czas, by mówić, czy nam się to podoba, czy nie. Taki jest pomysł trenera, a my go realizujemy. Po prostu trzeba się przyzwyczaić do częstszych wizyt na ławce – dodał Zatorski.

Biało-czerwoni grali nerwowo i bez wątpienia nie pokazali pełni swoich umiejętności. Pierwsze prowadzenie w premierowym secie wywalczyli dopiero w jego środowej fazie, a później wygrali trzy kolejne akcje i złamali opór Belgów. Korzystając z dobrego przyjęcia zagrywki Grzegorz Łomacz sporo grał środkiem, dzięki czemu dwa ostatnie punkty w tej partii zdobył Karol Kłos.

W tym meczu, jeśli ktoś mógł zrobić krzywdę polskiej drużynie, to najprędzej ona sama. W drugiej partii zespół Antigi prowadził już wyraźnie, ale zaczął popełniać proste błędy w ataku. Po autowych uderzeniach Kurka i Rafała Buszka było już tylko 14:13, a chwilę później, po autowym ataku Marcina Możdżonka, nawet 18:19. Belgowie uwierzyli w możliwość doprowadzenia do remisu, a Polacy podawali im rękę psując trzy zagrywki z rzędu i dwukrotnie dotykając siatki. W sumie w drugim secie mistrzowie świata popełnili aż 15 błędów, ale w grze na przewagi obronili pięć piłek setowych i partii nie przegrali. A w trzeciej zadali ostatni cios, pewnie wygrywając do 19.

W piątek o godz. 20 Polacy zagrają z Niemcami o pierwsze miejsce w grupie A i – prawdopodobnie – ominięcie Francji w półfinale. Antiga będzie mógł już skorzystać z Mateusza Miki, którego zabrakło w starciu z Belgami z powodu niewielkich kłopotów przeciążeniowych z kolanem.

Polska – Belgia 3:0 (25:20, 30:28, 25:19)

Polska: Łomacz, Kubiak, Bieniek, Kurek, Buszek, Kłos, Wojtaszek (libero) oraz Zatorski (libero), Konarski, Możdżonek, Drzyzga. Trener: Stephane Antiga.

Belgia: Valkiers, Deroo, van de Voorde, van Walle, Rousseaux, Verhees, Ribbens (libero) oraz van den Dries, D’Hulst, Baetens, Coolman. Trener: Dominique Baeyens.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie