Polpharma Starogard Gdański na fali, niesamowity mecz Trefla Sopot

Jakub Łasek
Jakub Łasek

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Koszykarze Anwilu i Asseco Arki nie mieli czasu na świąteczne obżarstwo, bo hit kolejki we Włocławku zaplanowano na drugi dzień świąt. W tym nietypowym terminie zdecydowanie lepiej spisał się mistrz Polski, który wygrał 83:65. Świetną formę w ostatnich tygodniach wypracowała Polpharma, która zwyciężyła drugi raz z rzędu. Niesamowita trójka Jeffa Robersona zapewniła Treflowi wygraną z HydroTruckiem.

Asseco Arka do spotkania z Anwilem przystępowała już bez Armaniego Moore’a (skończył mu się krótkoterminowy kontrakt), ale za to z Philem Greenem. Amerykanin leczył kontuzję od początku października i wreszcie powrócił na parkiet, znacznie poszerzając pole manewru trenera Przemysława Frasunkiewicza. Rozgrywający powinien w dłuższym okresie odciążyć Krzysztofa Szubargę, ale we Włocławku częściej występował razem z doświadczonym Polakiem. Greene po urazie nie osiągnął jeszcze dobrej formy i spisał się podobnie jak cała Asseco Arka, czyli co najwyżej przeciętnie. Gdynianie, zwłaszcza w drugiej połowie, byli zdecydowanie słabsi od gospodarzy i przegrali w hicie 65:83.

Anwil Włocławek – Asseco Arka Gdynia 83:65 (19:19, 27:22, 13:11, 24:13)
Anwil: Simon 24, Wroten 17, Dowe 11, Ledo 11, Jones 10, Freimanis 5, Sokołowski 5, Karolak 0, Szewczyk 0, Wadowski 0.
Asseco Arka: Bostic 18, Emelogu 15, Hammonds 12, Szubarga 6, Upson 6, Greene 3, Wołoszyn 3, Hrycaniuk 2, Malczyk 0, Wyka 0.

Zarówno Polpharma, jak i King mają sporo problemów w trwającym sezonie. Przed spotkaniem odsunięty od składu starogardzian został Kamau Stokes, z kolei szczecinianie zagrali w sobotę bez Mateusza Bartosza i Jakova Mustapicia. Węższy skład okazał się dużym problemem gości, którzy gaśli z każdą kwartą. Świetnie wykorzystała to Polpharma, prowadzona przez kapitalnego Jonathana Williamsa. Amerykanin zdobył 29 punktów, wymusił aż osiem fauli, a w dodatku zaliczył sześć zbiórek i cztery asysty. 24-latek po kilku słabszych meczach wraca do wysokiej formy, podobnie jak cała Polpharma, która wygrała z Kingiem 89:71.

Polpharma Starogard Gdański – King Szczecin 89:71 (15:19, 22:16, 23:17, 29:19)
Polpharma: Williams 29, Prahl 18, Wilkins 13, Motylewski 8, Paliukenas 8, Gołębiowski 7, Dzierżak 4, Kołodziej 2, Śliwicki 0, Urbański 0, Załucki 0.
King: Ware 15, Davis 13, Kikowski 12, McCauley 12, Melvin 11, Wilczek 6, Kucharek 2, Łapeta 0, Ostrowski 0.

W Ergo Arenie zmierzyli się sąsiedzi z tabeli i na parkiecie od początku było widać zbliżony potencjał obu ekip. W pierwszej połowie na boisku królował atak, co przełożyło się na słabą obronę. W takiej walce lepiej odnalazł się HydroTruck, ale po zmianie stron Trefl mozolnie odrabiał straty. Pasjonująca końcówka należała jednak do sopocian, którzy po szalonym rzucie Jeffa Robersona równo z syreną wygrali 84:83.

Trefl Sopot – HydroTruck Radom 84:83 (24:24, 19:26, 23:18, 18:15)
Trefl: Medlock 20, Ł. Kolenda 14, Leończyk 14, Roberson 11, M. Kolenda 10, Foulland 8, Kowalenko 5, Ayers 2.
HydroTruck: Trotter 22, Zegzuła 17, Camphor 12, Mielczarek 12, Piechowicz 8, Lindbom 6, Bogucki 4, Wątroba 2.

Turniej Czterech Skoczni: Dawid Kubacki trzeci

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie