Polacy zawładnęli Marsylią. Tysiące kibiców przeszły ze Starego Portu na stadion Velodrome

Remigiusz Półtorak z MarsyliiZaktualizowano 
Polscy kibice w Marsylii
Polscy kibice w Marsylii Bartek Syta / Polska Press
Widok był co najmniej imponujący. Na trzy godziny przed meczem biało-czerwona fala przemaszerowała z najstarszej części Marsylii - Starego Portu w kierunku stadionu Velodrome. W znakomitych nastrojach.

To obrazek, który chcielibyśmy z tych mistrzostw zapamiętać. Zwarte grupy Polaków – pierwsza największa, bo kilkutysięczna – które idą przez centrum miasta i dają przykład, jak należy dopingować swoją drużynę. Specjalnie dla Polaków policja zamknęła jedną z głównych arterii miasta – Avenue du Prado. Informacja, że wszyscy byli trzeźwi, byłaby przesadą, ale obyło się bez większych problemów. Nawet zapalane race zostały przyjęte przez służby porządkowe ze zrozumieniem.

Przed oczami od razu stanęła inna scena, której byliśmy świadkami dawno temu. W 1998 roku, gdy Holandia grała z Brazylią w półfinale mistrzostwa świata, podobna fala, tylko pomarańczowa wylewała się w drugą stronę - od stadionu do plaży Prado. Wrażenie było wtedy ogromne, ale dzisiaj polscy kibice w niczym Holendrom nie ustępują. I widać to było wczoraj w Marsylii na każdym kroku.

Miasto, które na co dzień ocieka błękitem, bo taki kolor najbardziej pasuje do miejscowego Olympique’u, przybrało tym razem barwy biało-czerwone. Aby nie robić przykrości naszym wschodnim sąsiadom, dopiszmy od razu, że żółte ukraińskie koszulki też się pojawiały, ale jednak były zdecydowanie mniej widoczne. Tę bitwę wygraliśmy w cuglach.

Sportowy24.pl w Małopolsce

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Materiał oryginalny: Polacy zawładnęli Marsylią. Tysiące kibiców przeszły ze Starego Portu na stadion Velodrome - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie