Polacy zaczęli od wygranej nad Serbami [ZDJĘCIA]

Paweł Hochstim, Berlin
Fot. Sylwia Dąbrowa/Polska Press
Od zwycięstwa z Serbią rozpoczęli udział w turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich polscy siatkarze. Mistrzowie świata w Max-Schmeling-Halle wygrali 3:1.

Biało-czerwoni doskonale rozpoczęli mecz, do pierwszej przerwy technicznej grając bezbłędnie. Niestety, nękani na początku zagrywką Serbowie z czasem zaczęli sobie radzić lepiej i z czteropunktowej przewagi Polaków między przerwami technicznymi nic nie zostało. Serbscy gracze właściwie nie popełniali błędów – w pierwszej partii sami oddali biało-czerwonym ledwie dwa punkty – i po drugiej przerwie technicznej wyszli na prowadzenie, którego już nie oddali. W sercach polskich kibiców zatliła się nadzieja, gdy po asie serwisowym Bartosza Kurka było tylko 22:23. Za chwilę jednak atak skończył Uros Kovacević, a w kolejnej akcji pomylił się Michał Kubiak.

Statystyki pierwszej partii nie pozostawiały wątpliwości, że kłopoty polski zespół ma przede wszystkim na skrzydłach – po niezłym początku Kubiak i Mateusz Mika nie zdobywali już punktów. Na szczęście jednak trener Stephane Antiga wytrzymał ciśnienie i nie zdecydował się na zdjęcie choćby Kubiaka, choć ten skończył ledwie dwa z ośmiu ataków. Bo w drugiej partii to właśnie przyjmujący Halkbanku Ankara był bohaterem, gdy w środkowej fazie seta wypracował swojej drużynie przewagę nie tylko dwukrotnie przepychając Nikolę Jovovicia na siatce, ale kończąc także dwa trudne ataki. Mistrzowie świata, choć na początku przegrywali 1:3, to już na drugiej przerwie technicznej mieli pięć punktów przewagi. Rozluźnieni mogli bawić się siatkówką, co najlepiej było widać po Kurku, który seriami zdobywał punkty.

Ale moment, w którym Kurek został bohaterem, miał dopiero nadejść w trzecim secie. Atakujący Asseco Resovii Rzeszów w końcówce zdobył punkty, które dały biało-czerwonym prowadzenie w setach 2:1. A partia długo nie układała się po myśli Polaków, po asie serwisowym Aleksa Atanasijevicia to rywale wygrywali 19:18. Przy stanie 21:20 Kurek zaserwował jednak asa, a polski zespół wyszedł na dwupunktowe prowadzenie, którego już nie oddał, bo Kurek w kapitalnym stylu skończył trzy ostatnie ataki.

Polski zespół miał w tym meczu aż nadto okazji, by pokazać charakter. W czwartej partii biało-czerwoni wyszli z arcytrudnej sytuacji, bo rywale wygrywali 10:5. Niebagatelną rolę odegrał w tym Marcin Możdżonek, który najpierw blokując Kovacevicia zmniejszył przewagę rywali do jednego punktu, a po drugiej przerwie technicznej serią zagrywek pomógł drużynie uzyskać przewagę. Podopieczni Antigi w zdobyli pięć punktów z rzędu i nie dali się już dogonić.

W drugim wtorkowym meczu grupy A Niemcy pokonali Belgów 3:0 (28:26, 25:19, 26:24), a w grupie B Rosjanie zwyciężyli Finów również 3:0 (25:17, 25:16, 25:19). Środa dla biało-czerwonych będzie dniem wolnym, a kolejne spotkanie rozegrają w czwartek z Belgią (początek godz. 15).

Polska – Serbia 3:1 (22:25, 25:18, 25:23, 25:21)

Polska: Łomacz,Mika, Bieniek, Kurek, Kubiak, Kłos, Wojtaszek (libero) oraz Zatorski (libero), Konarski, Drzyzga, Buszek, Możdżonek. Trener: Stephane Antiga.

Serbia: Jovović, Kovacević, Podrascanin, Atanasijević, Petrić, Stanković, Majstorović (libero), Katić, Ivović, Brdjović, Okolić. Trener: Nikola Grbić.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie