reklama

Polacy wybierają swoich przedstawicieli do parlamentu. W Gdańsku pojedyncze incydenty zakłócania ciszy wyborczej

Karol Uliczny
Karol Uliczny
Zaktualizowano 
Wybory parlamentarne 13.10.2019
Wybory parlamentarne 13.10.2019 Karolina Misztal
Gdańska policja odbiera zgłoszenia o łamaniu ciszy wyborczej. Nieliczne incydenty dotyczą niszczenia banerów, zdarzyły się także dwa przypadki niezgodnego z prawem agitowania. Z kolei w Warszawie odnotowano trzy zgłoszenia w związku z podawaniem przez telewizję wyników badań opinii publicznej.

Od godz. 7 Polacy w kraju i zagranicą wybierają swoich przedstawicieli do Sejmu (460 posłów) oraz Senatu (100 senatorów). Głosowanie przebiega bez większych zakłóceń. Podczas porannej konferencji Państwowej Komisji Wyborczej poinformowano, że nie było przypadków, by w którymkolwiek z 27415 obwodów (w tym 320 poza granicami kraju) głosowanie odbyło się z opóźnieniem. Jednocześnie odnotowano nieliczne incydenty naruszające przepisy prawa wyborczego lub karnego.

- Mamy zgłoszenia o naruszeniu ciszy wyborczej. Takich zdarzeń w skali całego kraju, w sobotę oraz w nocy z soboty na niedzielę, odnotowano zaledwie 64. Najwięcej w Białymstoku - 15 oraz w Szczecinie - 10 - mówił Wiesław Kozielewicz, przewodniczący PKW. - Dotyczyły one usuwania lub uszkadzania ogłoszeń wyborczych. Odnotowano także przypadki kradzieży banerów. Prowadzenie agitacji w innej formie niż umieszczanie materiałów wyborczych zauważono 45 razy. Po cztery przypadki w Warszawie i Łodzi oraz dwa w Gdańsku.

- Wybory przebiegają spokojnie, odnotowaliśmy kilka drobnych incydentów – mówi podkom. Renata Legawiec z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. - Odnotowaliśmy dwa zdarzenia we Wrzeszczu. Pierwsze dotyczyło uszkodzenia kilku banerów, drugie zerwania plakatu przez 68-letniego mężczyznę, którego ukarano mandatem karnym w wysokości 150 zł. W sobotę, w Kartuzach ukarano mężczyznę także za zerwanie plakatu. Mamy także zgłoszenie dotyczące prośby głosowania na konkretną osobą, wysłanej za pośrednictwem komunikatora internetowego.

W jednym z lokali w gm. Żukowo komisja miała problem z dostaniem się do materiałów zamkniętych w sejfie. Na miejscu interweniowała straż pożarna. Kłopoty z otwarciem oraz uzyskaniem dostępu do kart wyborczych nie wpłynęły na przebieg głosowania.

W Warszawie odnotowano trzy zgłoszenia dotyczące możliwości popełnienia przestępstwa przez podawanie wyników badań opinii publicznej.

- Nie pamiętam w ostatnich latach takiego zdarzenia. Kodeks wyborczy w tym zakresie jest wyjątkowo surowy. Przewiduje kary od 500 tys. zł do miliona zł – przypominał sędzia Kozielewicz.

Osoby zgłaszające poinformowały policję o wyemitowaniu na pasku informacyjnym znajdującym się w dolnej części ekranu, informacji o wyniku sondażu przedwyborczego. Od momentu zakończenia kampanii do godz. 10 w niedzielę odnotowano w sumie 168 przypadków naruszenia ciszy wyborczej.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie