Polacy coraz więcej wydają na prywatne ubezpieczenia zdrowotne. "Spłacamy dług zdrowotny, który zaciągnęliśmy w związku z pandemią"

OPRAC.:
Maciej Badowski
Maciej Badowski
Trwająca prawie trzy lata pandemia COVID-19 znacząco wpłynęła na zdrowie Polaków. Jak wskazują przedstawiciele PIU, wzrósł tzw. dług zdrowotny.
Trwająca prawie trzy lata pandemia COVID-19 znacząco wpłynęła na zdrowie Polaków. Jak wskazują przedstawiciele PIU, wzrósł tzw. dług zdrowotny. Szymon Starnawski/Polska Press
Trwająca prawie trzy lata pandemia COVID-19 znacząco wpłynęła na zdrowie Polaków. Wzrósł tzw, dług zdrowotny. Polacy wydali blisko 550 mln złotych na koniec drugiego kwartału 2022 r. na prywatne polisy zdrowotne. Według opracowanej przez PIU „Mapy ryzyka Polaków” 7 na 10 ankietowanych przyznało, że boi się braku dostępności opieki medycznej.

Trwająca prawie trzy lata pandemia COVID-19 znacząco wpłynęła na zdrowie Polaków. Jak wskazują przedstawiciele Polskiej Izby Ubezpieczeń, wzrósł tak zwany dług zdrowotny. – Przez reorganizację i skupienie się szpitali i przychodni na pacjentach zakażonych koronawirusem, zamykanie innych oddziałów, przekładanie planowych zabiegów i operacji, a także lęk pacjentów przed kontaktem z placówkami ochrony zdrowia, pogorszył się ogólny stan zdrowia Polaków – wskazują eksperci. Dotyczy to przede wszystkim tych, którzy chorują przewlekle, co staje się coraz większym problemem w Polsce.

– Od kilku lat obserwujemy wzrost nakładów na ochronę zdrowia, jednak jest on konsumowany przez koszty walki z koronawirusem oraz rosnące koszty usług medycznych, wnikające z inflacji medycznej napędzanej przez wzrost cen oraz oczekiwania płacowe personelu. Z tego powodu rzeczywista liczba świadczeń i dostępność do usług realnie spada. To przekłada się na rosnący dług zdrowotny – komentuje Dorota M. Fal, doradca zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń.

– Z drugiej strony widzimy, że mimo wzrostu kosztów życia, według danych PIU tylko 10 proc. agentów ubezpieczeniowych miało do czynienia wśród klientów z chęcią rezygnacji lub ograniczenia ubezpieczeń zdrowotnych. Co więcej, według naszych obserwacji jest to ostatnie z ubezpieczeń, od którego w ramach oszczędności odchodzą Polacy. Widzimy też, że coraz większa liczba nowych osób kupuje przynajmniej dobre i tanie polisy zdrowotne. To sygnał, że widzą potrzebę przetestowania takiego rozwiązania – dodaje.

Zdaniem Beaty Tylke z SALTUS Ubezpieczenia, wzrost pokazuje, jak ważne dla Polaków jest zabezpieczenie szybkiego dostępu do świadczeń medycznych. – Zwłaszcza w kontekście długu zdrowotnego, który zaciągnęliśmy w związku z pandemią. Dziś najpilniejszą potrzebą jest jego nadrobienie, na co również wskazuje PIU – wyjaśnia.

– Dług zdrowotny to jednak tylko jeden z aspektów, na którym skupia się rynek ubezpieczeń. Drugim są nowe problemy i schorzenia przewlekłe wynikające z pandemii. Z jednej strony mamy powikłania pocovidowe, a za drugiej dodatkowe problemy wynikające ze stresu wywołanego pandemią i mniejszej aktywności fizycznej w trakcie lockdownów – dodaje.

Wzrost wydatków na ochronę zdrowia

Bieżące wydatki prywatne na ochronę zdrowia zwiększyły się w 2021 r. porównaniu do 2020 r. o 5,4 mld zł (12,5 proc.) i wyniosły w 2021 r. 47,4 mld zł, co stanowi 1,8 proc. PKB. Na ich wzrost wpływ miało m.in. zwiększenie bezpośrednich wydatków gospodarstw domowych, które wyniosły 33,8 mld zł, tj. o 4,1 mld (14 proc.) więcej niż w roku poprzednim.

Z kolei w tym czasie bieżące wydatki publiczne zwiększyły się również o 14 proc. i wyniosły 125,5 mld zł. Wzrost nakładów publicznych na ochronę zdrowia w 2021 wzrósł o 25 mld zł, czyli o 21,5 proc. – Jednak szpitale udzieliły w 2021 roku o 22 proc. mniej świadczeń niż w 2020 i o 15 proc. mniej niż w 2019 roku – podaje PIU.

Według opracowanej przez PIU „Mapy ryzyka Polaków”, 7 na 10 ankietowanych boi się braku dostępności opieki medycznej. Tyle samo badanych stwierdziło, że mogłoby opłacać dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne, gdyby możliwe było odliczenie tej kwoty od podatku.

– Prywatne ubezpieczenia zdrowotne nie powinny być postrzegane jako konkurencja czy zastępowanie świadczeń przysługujących z tytułu obowiązkowych ubezpieczeń zdrowotnych. Docelowy model powinien łączyć oba rozwiązania, które pozwolą szybciej i efektywniej zarządzać całym procesem diagnostyczno-leczniczym – podsumowuje ekspertka.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Strefa Biznesu - Sytuacja na rynku pracy w 2023 roku

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie