Polacy coraz śmielej wchodzą w świat finansów

Anna Nagel
Poczytajmy o pieniądzach w cyklu "Twoje Finanse"
Poczytajmy o pieniądzach w cyklu "Twoje Finanse" 123rf
Twoje Finanse - cykl poradników, które wzbogacą Twoją wiedzę na temat bezpiecznego inwestowania i pożyczania. Czytaj nasz cykl, poznaj arkana ekonomii i... wygraj laptopa!

Choć świadomość ekonomiczna Polaków powoli rośnie, wciąż jeszcze jest nie najlepsza. Brakuje nam wiedzy, jak bezpiecznie inwestować swoje pieniądze i jak uniknąć pułapek ze strony nieuczciwych uczestników rynku.

Dowodzi tego nie tylko bardzo nagłośniona sprawa Amber Gold, ale też np. lawinowo rosnąca liczba klientów instytucji parabankowych.

Kwestia dostępu do rzetelnych i praktycznych informcji o systemie finansowym staje się tym pilniejsza, że coraz śmielej wkraczamy w świat nowoczesnych instrumentów finansowych. Obecnie z oferty banków korzysta już 79 proc. Polaków - wynika z badania przeprowadzonego w II połowie tego roku przez CBOS. Oznacza to, że w ciągu ostatnich trzech lat liczba klientów banków w Polsce wzrosła o 10 punktów procentowych. Mamy coraz więcej kont bankowych. Łącznie już 35 milionów. Z roku na rok rośnie także liczba posiadaczy kart płatniczych: pod koniec września w naszych portfelach mieliśmy ich już 26,3 mln.

Dane Europejskiego Banku Centralnego pokazują jednak, że mimo niewątpliwego postępu wciąż odstajemy w tym względzie od średniej unijnej. Na początku 2012 r. na jednego Polaka przypadało 0,84 karty płatniczej - wyliczył EBC. Tymczasem średnia dla wszystkich krajów UE to 1,44 karty na mieszkańca. Gorzej od Polski wypada jedynie Rumunia - tam na jednego mieszkańca przypada zaledwie 0,63 karty płatniczej. Daleko nam za to do Luksemburga, w którym na obywatela przypada średnio 3,27 karty, czy Wielkiej Brytanii ( 2,35 karty) albo Szwecji (2,15).

Prognozy wskazują, że będziemy gonić tą średnią europejską z coraz większym powodzeniem. - Liczba rachunków bankowych w Polsce na koniec 2016 r. wzrośnie do ok. 57 milionów - twierdząautorzy"Prognozy wybranych wskaźników rozwoju obrotu bezgotówkowego na lata 2011-2016", przygotowanej przez SGH w grudniu 2011 r. Przybywać będzie także kart płatniczych. Na koniec 2016 r. statystyczny Polak będzie miał w portfelu 1,2 karty - szacują eksperci SGH.

Wciąż jednak część społeczeństwa nie korzysta lub tylko w ograniczonym zakresie korzysta z nowoczesnych usług i produktów bankowych. W badaniu CBOS przyznało się do tego 21 proc. ankietowanych. Dotyczy to szczególnie osób z najstarszych grup wiekowych, co wynika z "Badania postaw i zachowań finansowych Polaków powyżej 55 roku życia", przeprowadzonego przez naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego we wrześniu 2012 r. - Większość osób powyżej 55 roku życia posiada konta bankowe, jednak często zaraz po otrzymaniu wpłaty na nie (pensji, emerytury, renty) wypłaca wszystkie pieniądze i dalej posługuje się już tylko gotówką - zauważa prof. Dominika Maison, autorka badania.

Przyczyny takich postaw są różne. Cześć osób nie jest zainteresowana posiadaniem konta czy karty bankomatowej, bo nie widzi potrzeby, by zmieniać swoje przyzwyczajenia. Niekiedy starsze osoby są przekonane, że koszty związane z posiadaniem konta czy karty są zbyt wysokie. Barierą bywa też brak wiedzy, na przykład o tym, na jakiej zasadzie działa karta do konta, czy można zrobić na niej debet, a jeśli tak, to jak wygląda kwestia jego spłacania.

Właśnie osoby starsze, które dotyka swoiste "wykluczenie finansowe" najczęściej padają ofiarą różnego rodzaju wyłudzeń i oszustw finansowych.

Także wiedza wśród najmłodszych grup wiekowych nie zawsze jest dostateczna. Badania PZU i Fundacji Młodzieżowej Przedsiębiorczości przeprowadzone wśród 3 tys. uczniów szkół ponadgimnazjalnych ujawniły, że co trzeci młody człowiek wkraczający w dorosłość uważa, że nie poradziłby sobie z otwarciem lokaty oszczędnościowej, podobny odsetek nie wie, czym jest np. bessa na giełdzie.

Tymczasem w najbliższych miesiącach przed Polakami staną nowe wyzwania, związane z kryzysem w Unii Europejskiej, który już wpływa niekorzystnie na tempo rozwoju polskiej gospodarki. Tym bardziej potrzebna nam będzie wiedza na temat umiejętności zarządzania własnymi finansami. Bo czas kryzysu ekonomicznego to okres, w którym gospodarstwa domowe powinny szczególnie rozważnie zarządzać swoim budżetem, aby zachować bezpieczeństwo finansowe w trudnych czasach.

Właśnie pogłębieniu wiedzy na temat bezpiecznego inwestowania i oszczędzania służy nasz cykl. Publikacje w ramach drugiej już edycji cyklu "Twoje finanse" w przystępny, praktyczny sposób podpowiedzą, jak najkorzystniej zarządzać swoimi finansami, jak unikać pułapek czyhających na rynku usług parabankowych, jak bezpiecznie inwestować i pożyczać.

Napiszemy m.in. jak policzyć rzeczywiste oprocentowanie kredytu, czym się różni parabank od banku, jak rozpoznać piramidę finansową, jak zastawiają swoje sidła systemy argentyńskie. Podpowiemy też, jakich zasad musimy przestrzegać, by móc bezpiecznie inwestować nasze środki. Opiszemy pułapki czekające na klientów w tradycyjnych bankach: chociaż są one bezpieczne, bo objęte systemem nadzoru finansowego, to warto mieć świadomość, że i one stosują różne, niekoniecznie korzystne dla klientów, kruczki. My podpowiemy, na co zwracać uwagę, zwłaszcza w umowach zapisanych drobnym druczkiem.

Osobną część cyklu - specjalnie dedykowaną dla osób starszych - będziemy publikować w naszych tygodnikach dla seniorów 50+. Zapraszamy!

Rozpoczynamy konkurs dla Czytelników

Wystarczy przesłać e-mailem lub pocztą informację, jak podoba się Państwu cykl "Twoje Finanse", jak oceniają Państwo swą wiedzę ekonomiczną i czy poradniki finansowe powinny pojawiać się częściej na łamach naszej gazety. Czytelnicy, którzy odpowiedzą na te pytania i podzielą sie z nami historią o tym, jak wiedza ekonomiczna pomogła im ustrzec się kłopotów finansowych, lub wręcz przeciwnie, kiedy ze względu na jej niedostatek popadli w tarapaty, mają szanse na wygranie nagrody. Trzy najciekawsze historie opublikujemy, a ich autorzy zostaną nagrodzeni laptopami o wartości 3 tys. zł każdy. Konkurs startuje 31 grudnia, szczegóły w kolejnych odcinkach cyklu "Twoje Finanse".

Kliknij, aby czytać materiały z cyklu Twoje finanse. W komentarzach dziel się swoimi doświadczeniami, spostrzeżeniami i poradami!

Nie przegap serii Twoje finanse 50+ dla osób w wieku średnim i seniorów

_Cykl publikacji "Twoje Finanse" powstaje we współpracy z Narodowym Bankiem Polskim w ramach programu edukacji ekonomicznej. Więcej o ekonomii na stronie **

NBP.pl

**_

Pobierałeś zasiłki w czasie epidemii? To musisz wiedzieć

Wideo

Materiał oryginalny: Polacy coraz śmielej wchodzą w świat finansów - Polska Times

Komentarze 22

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jacek

podczas wyboru odpowiedniego produktu mozna sporo zyskac, dlugo wybieralem kredyt, az trafilem na skok chmielewskiego. Tutaj oprocentowanie jest niskie

P
Paweł

To ŻENUJĄCE, że taka firma jak Open Finance wynajmuje ludzi, którzy wypisują podobne ociekające lukrem komentarze. Mam nadzieję, że wszyscy, którzy widzą takie wpisy, mają świadomość, że to tandetny chwyt reklamowy

H
HiMmY

wiesz co ten termin oznacza? ( podpowiem ze chodzi o inwestowanie bez oszczednosci)

p.s. cala Ameryka sie wlasnie na tym wylozyla....hehehehehehe

G
Gość

No co ty nie powiesz ?!

A kawę i ciastko dali ?

d
dobrze-żarło

Szkoda, że skasowali Amber Gold.
Tyle kasy przed ich upadkiem zarobiłem.

m
mniam

dla mnie oszczędzanie to podstawa, ale wcześniej nie miałam możliwości żeby to zrealizować. obecnie sytuacja mi się polepszyła i założyłam sobie że będę co miesiąc coś odkładać. sprawę mi ułatwiono w open finance gdzie doradzono mi otwarcie konta doskonałego z lokatą 10 %. i mam 2 rzeczy w jednej.

R
Rafał

Jakoś trzeba sobie radzić nikt nam nie pomoże najważniejsze to mieć oszczędności bo nigdy nie wiadomo co licho przyniesie. Sporo może pomóc rzucenie nałogu, mi tak trochę udało się odłożyć to co nie wydawałem na fajki wrzucałem na lokatę w skoku Chmielewskiego. Pomału a do przodu każdy grosz teraz się liczy.

M
Mariolka

Ja policzyłam przypadkiem, ile mnie kosztuje utrzymanie bankowego konta, którego nie zmieniałam od nastu lat. I złapałam się za głowę. Niby nic - kilkanaście złotych miesięcznie opłat (byłam klientką tzw. starą, wierną, co ciekawe - bank ani razu nie przedstawił mi atrakcyjniejszej oferty, jaką miał dla nowych klientów). No i policzyłam, że razem z różnymi opłatami - płacę niepotrzebnie 150-200 zł rocznie. Razy dwa, bo mój mąż też od lat nie zmieniał banku. Więc od razu pobiegłam do konkurencji. Wciąż można znaleźć konta bez opłat.

z
zaciekawiony

Ja od 2, 3 lat planuję wydatki. Mam arkusz w exelu, tabela wpływów, tabela wydatków. Pozycje stałe i zmienne. Jasne że nie wyliczam każdej paczki gumy do życia i każdej kawy, ale monitoruję, ile mam, ile mogę wydać na hobby (hobby mam z tych droższych, dlatego to ważne), ile potrzeba na życie. Bardzo polecam, bo to pomaga oszczędzać - wyraźnie ogranicza szastanie forsą.

Z
Zorientowany

...inna sprawa, że przy dużych z kolei sumach tę psychologiczną granicę bardzo łatwo pokonuje się kartą płatniczą. Niby mam tego świadomość, ale zawsze jest tak, że kiedy płacę plastikiem wydaję łatwiej niż jak płacę banknotami. Coś takiego jest w człowieku...

Z
Zorientowany

Dlatego kiedyś panowała zasada, żeby płacić możliwie drobnymi pieniędzmi, a nie rozmieniać grubych banknotów. Nie chodziło tylko o to, żeby nie mieć za ciężko masą drobnych, ale o to że tak z natury łatwiej wyciągnąć z portfela i wydać 20 zł niż 100.

T
Tomek

To prawda. Nieraz ludzie fortuny wydają na różne drobiazgi, czasem kupowane pod wpływem impulsu i tak naprawdę wcale niepotrzebne. A na ważne i poważne wydatki już ich nie stać. Warto mieć tego świadomość.

P
Paweł

I jeszcze jedno. Warto pamiętać o tzw. kosztach alternatywnych - skoro nie wydamy określonej sumy (np. nie wydamy jej na odsetki od kredytu), będziemy mogli zakupić określone dobro. A piszę o tym, bo to kategoria, która mnie przynajmniej bardzo przemawia do wyobraźni. Dlatego wolę świadomie zrezygnować z różnych drobnych, ale nie niezbędnych wydatków, żeby móc przeznaczyć zaoszczędzone środki na zakup tzw. dóbr trwałych.

P
Paweł

Oczywiście najskuteczniej oszczędza się w odpowiednich programach bankowych, bo to niejako wymusza na nas mobilizację. Ale kto ma silną wolę (i, powiedzmy, nie trafia mu się nazbyt wiele ekstra wydatków typu ciągłe awarie wyeksploatowanego samochodu), może oszczędzać i sam, najlepiej na subkoncie. Środki odkładane w banku jednak są od razu inwestowane i tu jednak nie tylko rośnie suma, ale i przyrastają odsetki.

P
Paweł

Potwierdzam, że oszczędności to podstawa inwestycji - to wiedza z pierwszego tomu podręcznika ekonomii, a mówię to w tym sensie, że jest to wiedza absolutnie fundamentalna. Dużo korzystniej jest oszczędzać choćby małe sumy, ale z żelazną regularnością, niż raz na jakiś czas zdobywać się na wielki wysiłek finansowy. Z zasady (o ile to możliwe oczywiście) dużo dużo taniej jest oszczędzać na coś niż finansować wydatek z kredytu - a taka oszczędność to też rodzaj kapitału.

Dodaj ogłoszenie