Pogrzeb George'a Busha seniora [ZDJĘCIA] 41. prezydenta USA żegnała Ameryka, świat i jego wierny pies. Byli też Lech Wałęsa i Andrzej Duda

Kazimierz Sikorski

Wideo

Źródło: RUPTLY

Zobacz galerię (13 zdjęć)
Do Narodowej Katedry w Waszyngtonie na uroczystości pogrzebowe 41. prezydenta Stanów Zjednoczonych George'a H.W. Busha przybyły tysiące. Amerykańscy politycy, goście z całego świata i zwykli Amerykanie. Żegnali ostatniego prezydenta z “Wielkiej Generacji”. Mowy pogrzebowe wygłosił jego syn, 43. prezydent USA George W. Bush, były premier Kanady Brian Mulroney i biograf 41. prezydenta Jon Meacham.

Trumna z ciałem zmarłego dotarła z Kapitolu w asyście kawalkady samochodów. Przez dobę wystawiano ją na Kapitolu, by mogli zmarłego pożegnać zwykli ludzie i amerykańscy politycy. Widać było, jak jego syn, George W. Bush z trudem powstrzymywał łzy, nie kryło ich za to wielu obecnych w tym miejscu, gdy pojawił się Sully, wierny labrador, który w ostatnich miesiącach pomagał choremu Bushowi seniorowi w codziennych zajęciach. Pod zdjęciem Sully’ego, który czuwał na Kapitolu przy trumnie swojego pana umieszczono podpis: “Misja wykonana”.

Do świątyni przybyli wszyscy amerykańscy prezydenci, obecny i ci, którzy przewodzili Ameryce wcześniej. Wśród gości z Polski byli prezydenci - urzędujący Andrzej Duda i były Lech Wałęsa.

Pogrzeb George'a Busha seniora [ZDJĘCIA] Uroczystości żałobn...

- To nie jest pogrzeb, to dzień pożegnania wielkiego człowieka, który wiódł długie i wybitne życie - napisał jeszcze przed mszą w sieci Donald Trump. Kamery zarejestrowały moment w katedrze, kiedy Trump spojrzał w kierunku siedzącej kilka metrów od niego Hillary Clinton, ale nie uśmiechnął się do niej nawet kurtuazyjnie.

Nie brakowało za to ciepłych słów wypowiedzianych przez byłego kanadyjskiego premiera i jednocześnie przyjaciela zmarłego - Briana Mulroney’a. Opowiedział on między innymi anegdotę o tym, jak to George Bush senior brał udział w szczycie NATO w Brukseli i skrzętnie notował, to co mówił każdy kolejny mówca. A najdłużej przemawiał lider malutkiej Islandii, dlatego wymęczeni jego wystąpieniem zgromadzeni z ulgą przyjęli ogłoszenie przerwy na kawę. Bush odłożył wtedy długopis, przestał pisać i powiedział Mulnoreney’owi: "Brian, właśnie nauczyłem się fundamentalnej zasady polityki międzynarodowej". "Jaka to, George?" – spytał premier Kanady. "Że im mniejszy jest kraj, tym dłuższa jego przemowa" – odparł Bush. Kiedy kanadyjski premier odwiedził Busha w jego domu w Maine ten wyznał mu, że wszystko w jego życiu jest perfekcyjne. "Barbara i ja nie mogliśmy prosić o lepsze życie. Jesteśmy naprawdę szczęśliwi" – powiedział.

Bardzo ciepło i z humorem wspominał zmarłego także były senator Alan Simpson, który żartował, że kiedy Bush senior miał ponad 90-procentowe poparcie zadawał się z nim, który miał poparcie w granicach statystycznego błędu.

Simpson był zdziwiony, że w tym właśnie trudnym dla niego czasie czasie, kiedy dołował Bush zaprosił jego i jego żonę na rodzinny weekend. - W tym czasie jego popularność wynosiła 93 procent, moja 0,93 proc. I usłyszał od Busha, że zaprosił go, by tego wymagała lojalność.

Wszyscy z uśmiechem przyjęli te słowa, nawet George W. Bush, syn zmarłego, który podczas wcześniejszych uroczystości nie krył swoich łez. Przemówienie byłego senatora i przyjaciela zmarłego rozładowało atmosferę.

A on dalej chwalił ogromne poczucie humoru Busha seniora i dlatego przemawiający po nim syn 41. prezydenta USA George W. Bush, 43. amerykański prezydent, powiedział już z uśmiechem na ustach, że właśnie z powodu poczucia humoru jego ojciec wybrał Simsona, by powiedział coś o nim na uroczystości żałobnej. - Bo humor jest najlepszym lekarstwem na brudy, które nas oblepiają - mówił były senator. - On nie potrafił nienawidzić. Mówił też, że Bush miał proste credo: "Co byśmy zrobili bez rodziny i przyjaciół?"

- Był cierpliwym i kochanym ojcem – mówił z kolei przemawiający po nim syn zmarłego o swoim ojcu. Kiedy Bush Jr. wspominał tatę, gdy ten już odchodził, usłyszał od niego, że go kocha. - Powiedziałem wtedy: Tato, ja też cię kocham, byłeś najcudowniejszym ojcem.

Bush Jr wspomniał też, że kiedy umierała jego mama, Barbara Bush, tata najbardziej pragnął „trzymać ją znów za rękę”. Po tych słowach nie wytrzymał i rozpłakał się.

Uroczystości pogrzebowe trwały kilka dni, przypominano w nich drogę zmarłego od jego przygody z lotnictwem podczas II wojny światowej, po karierę w przemyśle naftowym i jako polityka. Był kongresmenem, ambasadorem w Chinach, dyrektorem CIA przez dwie kadencje, wiceprezydentem u boku Ronalda Reagana, wreszcie jako 41. prezydent, który jako pierwszy urzędujący wiceprezydent został wybrano na najwyższe stanowisko w kraju od czasów Martina Van Burena w 1837.

Podczas jego rządów zakończyła się Zimna Wojna i padł Mur Berliński. Stworzył koalicję 35 państw, która na początku lat 90. zmusiła wojsko dyktatora Iraku do ucieczki z okupowanego Kuwejtu.

W polityce krajowej nie zawsze szło mu dobrze. Z jednej strony podpisał w 1990 pierwsze z trzech wielkich porozumień, które miało ograniczyć deficyt, złożył podpis pod ustawą dla niepełnosprawnych i przepisami, które miały zapewnić lepsze powietrze, ale tez popełnił błąd, który sprawił, że nie został wybrany na drugą kadencję. Amerykanie zapamiętali jego słynne słowa, by patrzyli na jego usta, kiedy mówił o tym, że nie podniesie podatków. Podniósł je jednak i przegrał, prezydentem został Bill Clinton.

Państwowy pogrzeb George’a H. W. Busha był jednocześnie pierwszym prezydenckim od czasu Geralda Forda, który zmarł w roku 2006. Po uroczystościach pogrzebowych w amerykańskiej stolicy trumnę z ciałem zmarłego umieszczono w samolocie, który zabrał ją do Houston w Teksasie. Najpierw umieszczono ją w kościele St Martin, gdzie w czwartek odbędą się ostatnie uroczystości pogrzebowe. Potem pociągiem odbędzie ona ostatnią podróż, by ostatecznie spocząć w teksańskim College Station, gdzie mieści się prezydencka biblioteka George’a H. W. Busha.

POLECAMY:

Materiał oryginalny: Pogrzeb George'a Busha seniora [ZDJĘCIA] 41. prezydenta USA żegnała Ameryka, świat i jego wierny pies. Byli też Lech Wałęsa i Andrzej Duda - Polska Times

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

.niezorientowany

z napisem koństystucja czy prostytucja na brzuszysku to kto ?

r
rebeliant

i osobisty długopis Jareczka!.

b
bluss

ja go nie żegnałem ale szczerze cieszę się że jednego bandyty mniej

e
ejber

nareszcie umarł ten podżegacz wojenny i zbrodniarz wojenny. Szkoda, że odpowiednio go nie osądzono. Dziwię się, że jego syn nadal chodzi po ziemi, za jego łeb powinna być nagroda, tak samo jak za innych terrorystów

z
zynder

i jeden burak z Polski, TW Bolek

A
Antyilluminati

Kogo obchodzi pogrzeb służbisty masońskiego Rotschildów i Rockefellerow ?

r
robiąnaswkonia

podobnie jak Truman 45 lat wcześniej sprzedał Polskę sowieckiej żydokomunie na niemal poł wieku, tak Bush sr sprzedał Polaków korporacjom i mafii służb postkomunistycznych przyklepując działacza komunistyczneog PAX-u (komuniści katoliccy) Mazowieckiego na premiera IIIRP, oraz lidera junty wojskowej okresu stanu wojennego Jaruzelskiego na Prezydenta IIIRP, i nieosądzonego za zbrodnie przeciwko narodowi polskiemu ruskiego generała CzeKa na szefa MSW IIIRP...

 

to był deal między kapitałem a mafią postkomunistycznych służb PRL - deal który wepchnął Polskę na 30 letnią poniewierkę, i sprowadził ją do roli rynku zbytu i źródła taniej siły roboczej.

Po 30 latach IIIRP nie mamy w zasadzie żadnej polskiej marki na rynku międzynarodowym, nie mamy przemysłu, nie mamy ośrodków badawczo-rozwojowych... kraj montowni i taniego pracownika, oraz 3 aglomeracji miejskich gdzie ludzie nie muszą uciekać za granicę za godnym życiem. Reszta kraju to bieda i niedostatek, oraz stagnacja z jedynym inwestorem lokalnym w postaci... państwa.

 

Okrągły Stół i Magdalenka to robota CIA i KGB.

 

Chroń nas Panie Boże przed takimi "przyjaciółmi", bo z wrogami poradzimy sobie sami.

 
d
do żydokomuszego Torunia

Był tam też pewien żul umysłowy spod Lipna niejaki Bolesław Wałęsowicz vel "Kabel" i wystąpił w koszulce KONSTYTUCJA ku uciesze warchołów, szmalcowników i targowiczan, a wzbudzający wielkie zażenowanie wśród NORMALNYCH prominentów z całego cywilizowanego Świata. To jest rodzinna patologia ojciec, synowie, a teraz wnuczki ....

R
Ronu

Podobno petal sie tam jakis bolek.Nikt go niezawazal.,nikt z nim nie mogl sie porozumiec.Podobno ubrany byl idiotycznie.

A
Ann

nie pogrzeb.

Dodaj ogłoszenie