Pogryzienie to początek...

    Pogryzienie to początek...

    Anna Szałkowska

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Dziewczynka, która przyjechała na wakacje do Krynicy Morskiej podczas snu dziecko zostało ugryzione przez lisa, który wdrapał się do pokoju na parterze. Dziecko trafiło do Poradni Chorób Odzwierzęcych w Elblągu, która od początku roku zanotowała już 243 przypadki pogryzień
    Każdy taki kontakt ze zwierzęciem grozi człowiekowi zarażeniem wścieklizną.

    Rodzina dziewczynki pokąsanej w Krynicy musiała szukać pomocy w Elblągu, bo tam funkcjonuje najbliższa tego typu placówka. Inne są w Gdańsku lub Olsztynie.
    - Od początku roku przyjęliśmy 243 osoby pogryzione głównie przez psy i koty - mówi Danuta Graszek z poradni. - Latem na Mierzei Wiślanej częściej też dochodzi do pogryzień przez lisy i dziki.

    Bolesne i kłopotliwe jest jednak każde pogryzienie. Przekonał się o tym Jan Brzozecki, mieszkaniec Elbląga. - Zostałem ugryziony przez prowadzonego na smyczy czworonoga - skarży się elblążanin. - Jego właściciel tylko się roześmiał, nie dał mi zaświadczenia o szczepieniu, tylko potwierdził ustnie, że pies był szczepiony. Teraz muszę dostawać serię zastrzyków.

    Każde ugryzienie, gdzie dochodzi do przerwania skóry, potencjalnie może grozić zachorowaniem na wściekliznę.
    Dlatego tak ważne jest udanie się na pogotowie ratunkowe, do chirurga lub do lekarza pierwszego kontaktu. Tam otrzymamy skierowanie do Poradni Chorób Odzwierzęcych.

    - Zanim pacjent do nas trafi, powinien też dostać zastrzyk przeciwtężcowy, bo zwierzęta stykają się z różnymi zarazkami - dodaje Danuta Graszek.
    W poradni informujemy, czy znany jest nam właściciel psa i czy pies był szczepiony. Wtedy czworonóg trafia na obserwację do weterynarza, a osoba pogryziona ma szansę uniknąć serii zastrzyków. Jeżeli nie mamy kontaktu ze zwierzęciem, zastrzyki są obowiązkowe. W tej profilaktyce ważna jest też rola weterynarza.

    - Trafiają do nas zwierzęta, które pogryzły ludzi - informuje weterynarz Włodzimierz Kobiałko. - W Elblągu są dwie takie lecznice. Obserwacja trwa 15 dni. Tamten pan miał pecha, bo zazwyczaj właściciele czworonogów są zdyscyplinowani. Sami przyprowadzają psy.

    Postępowanie związane z profilaktyką wścieklizny nadzoruje sanepid. To właśnie tam trafia informacja od lekarza, do którego trafia pogryziony. Instytucja działa na podstawie m.in. ustawy o chorobach zakaźnych i zakażeniach oraz rozporządzenia w sprawie zwalczania wścieklizny. Leczenie jest obowiązkowe, ale za to bezpłatne.



    Jak zapobiec groźnej chorobie



    Wścieklizna to groźna choroba wirusowa, dlatego tak ważna jest profilaktyka.

    Kiedy człowiek zostanie ugryziony przez zwierzę, powinien zgłosić się na pogotowie ratunkowe, do lekarza pierwszego kontaktu, a w razie konieczności do chirurga.

    Stamtąd dostanie skierowanie do Poradni Chorób Odzwierzęcych. W Elblągu znajduje się ona przy ulicy Żeromskiego 22, na terenie Szpitala Miejskiego (tel. do rejestracji 055 230 42 05).

    Jeżeli znamy właściciela zwierzęcia, dostaniemy skierowanie do odpowiedniego weterynarza, który przeprowadzi obserwację. Ta trwa 15 dni. Jeżeli zwierzę było nieznane, na pewno czeka nas seria zastrzyków domięśniowych.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo