Podróż zmieniła się w koszmar

    Podróż zmieniła się w koszmar

    M. Wajer, E. Okoniewska

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Dwoje dzieci w stanie ciężkim, najprawdopodobniej z urazem głowy, trafiło do Szpitala Wojewódzkiego w Gdańsku, czternaścioro natomiast z lżejszymi obrażeniami przewieziono do Szpitala Specjalistycznego w Starogardzie Gdańskim.
    W czwartek przed południem na trasie Zblewo - Kościerzyna, w okolicach Strugi, rozegrał się prawdziwy dramat. Bus wiozący dzieci do tzw. zielonej szkoły w Wygoninie, chcąc uniknąć zdarzenia z cysterną do przewozu cementu, wjechał do rowu. Jechały nim dzieci w wieku od 7 do 12 lat wraz z dwoma opiekunami.

    Jako pierwsza na miejscu pojawiła się straż pożarna.
    - Były to jednostki ochotniczej straży pożarnej oraz Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza ze Starogardu Gdańskiego - mówi oficer dyżurny Komendy Powiatowej PSP w Kościerzynie. - Strażacy udzielili poszkodowanym pierwszej pomocy przedmedycznej i zabezpieczyli teren.

    Początkowo mówiono o konieczności przewiezienia do szpitala czworga młodych pasażerów. Ostatecznie jednak lekarze zdecydowali o hospitalizacji wszystkich dzieci.

    - Sytuacja zmieniała się z minuty na minutę - mówi Beata Ładyszkowska, p.o. dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Starogardzie Gdańskim. - Większość dzieci biorących udział w wypadku jeszcze tego samego dnia opuściła szpital. Wszystkie oczywiście były bardzo przestraszone.
    Dzieci przewiezione do Gdańska odniosły najcięższe obrażenia. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, jedno z nich jest w stanie krytycznym.

    Organizatorem wyjazdu do zielonej szkoły w Wygonienie był Urząd Miejski w Nowym Dworze Gdańskim.

    - To był wyjazd na turnus terapeutyczno-profilaktyczny - powiedział nam Tadeusz Studziński, burmistrz Nowego Dworu Gdańskiego. - Bus, którym były przewożone dzieci, był odpowiednio przystosowany do tego rodzaju wycieczek. Pochodzi z taboru Ochotniczej Straży Pożarnej, jest w nim 19 miejsc. Kiedy otrzymaliśmy informację o wypadku, natychmiast podjęliśmy odpowiednie działania. Byliśmy w stałym kontakcie z lekarzami. Poinformowaliśmy także rodziców. Na miejsce zdarzenia wysłaliśmy również dodatkowe dwa busy, które miały przywieźć dzieci do domu, ponieważ żadne z nich nie chciało już jechać do Wygonina.

    - Wszyscy jesteśmy zszokowani tym wypadkiem - mówi Andrzej Szala, dyrektor Domu Wczasów Dziecięcych w Wygoninie. - Do tej pory takie zdarzenie nie miało miejsca, a każdego roku przez naszą placówkę przewija się około 2 tysięcy dzieci.

    Z nieoficjalnych informacji wynika, że podczas wstępnych przesłuchań kierowca samochodu ciężarowego przyznał się do przekroczenia osi jezdni i tym samym spowodowania wypadku. Obaj kierowcy - zarówno busa, jak i cysterny - byli trzeźwi.

    Pojazdy przewieziono do Kościerzyny, gdzie zostanie szczegółowo sprawdzony ich stan techniczny.
    Okolice Strugi w gminie Stara Kiszewa należą do najbardziej niebezpiecznych pod względem wypadków drogowych.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo