Podczas kłótni w jednym z zakładów pracy na terenie Miastka doszło do dźgnięcia nożem

Patryk PhilippZaktualizowano 
archwum
Zdarzenie miało miejsce 27 sierpnia. Jak ustalili śledczy, to efekt konfliktu pomiędzy dwoma pracownikami miasteckiej paleciarni.

- Jak wynika z przesłuchania pokrzywdzonego, pomiędzy nim a napastnikiem - 37-letnim Robertem L. - od pewnego czasu istniał jakiś konflikt. W dniu zdarzenia zauważył, że podejrzany zbliża się do niego, a następnie poczuł coś w rodzaju ukłucia w dolnej części pleców, w okolicy lędźwiowej, przy prawej nerce. Narzędzie, którym posłużył się napastnik, zostało zidentyfikowane jako nóż - wyjaśnia Patryk Wegner, prokurator rejonowy w Lęborku.
Jak wynika z naszych informacji, 37-latek po ugodzeniu kolegi nożem, uciekł z miejsca zdarzenia. Poszkodowanym zajęli się z kolei koledzy z zakładu pracy, a następnie zespół ratownictwa medycznego.

Według informacji uzyskanych w prokuraturze, pokrzywdzony - 25-letni Maciej N. - wskutek odniesionych obrażeń został przetransportowany do szpitala w Miastku, a następnie przewieziony do placówki medycznej w Słupsku. Po przeprowadzeniu badań i opatrzeniu rany wypisano go do domu. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Zwyczajowo, biorąc pod uwagę miejsce popełnionego czynu, sprawą powinna zająć się Prokuratura Rejonowa w Miastku. Prokuratora Okręgowa w Słupsku przekazała jednak sprawę w ręce Prokuratury Rejonowej w Lęborku.

- Sprawa została przekazana nam ze względu na to, by uniknąć posądzenia jednostki Prokuratury Rejonowej w Miastku o brak obiektywizmu w tej sprawie. Nie mogę zdradzić więcej szczegółów - powiedział nam Patryk Wegner. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, jeden z uczestników zajścia w miasteckiej paleciarni, jest członkiem dalszej rodziny jednego z prokuratorów w Miastku.

Z przekazanych nam przez lęborską prokuraturę informacji wynika, że podejrzanemu w sprawie mieszkańcowi gminy Miastko przedstawiono zarzut usiłowania zabójstwa. Mężczyzna został przesłuchany w charakterze podejrzanego. W trakcie przesłuchania przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu.
- W toku dalszego postępowania, ze względu na charakter zdarzenia, niezbędne będzie powołanie co najmniej dwóch biegłych psychiatrów w celu uzyskania opinii na temat zdrowia psychicznego podejrzanego. Koniecznie będzie również uzyskanie opinii biegłych lekarzy na temat obrażeń odniesionych przez pokrzywdzonego - tłumaczy szef lęborskiej prokuratury. - Napastnik został przewieziony do Chojnic, gdzie aktualnie odbywa karę tymczasowego aresztu. Postępowanie przeciwko niemu znajduje się obecnie na etapie przygotowawczym - dodaje Wegner.

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

polecane: Flesz: Ukraińcy chcą więcej zarabiać

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie