Podał trzem osobom tabletki gwałtu w Sopocie. Jedna zmarła. Został zatrzymany

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Poszukiwany od ponad pół roku mężczyzna, podejrzewany o podanie trzem osobom substancji odurzającej, tzw. tabletki gwałtu w nocnym klubie w Sopocie, wpadł w końcu w ręce policji. Usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. 22-latek z Gdyni, który w grudniu ubiegłego roku wypił drinka z wkładką, zaserwowanego mu przez podejrzewanego 27-latka, zmarł w szpitalu. Sąd zdecydował o areszcie dla mężczyzny.

Nieprzytomną ofiarę, a także towarzyszącą mu 23-letnią kobietę z paszportem Niemiec i Stanów Zjednoczonych oraz 31-letniego Wenezuelczyka, pogotowie ratunkowe odwiozło do szpitala 26 grudnia o godz. 4 rano sprzed nocnego klubu w Sopocie. Wszyscy byli nieprzytomni, w stanie krytycznym. Najmłodszej ofiary zatrucia nie udało się niestety uratować. W styczniu 22-latek zmarł.

Policjanci już w dniu zatrucia zabezpieczyli dowody na miejscu przestępstwa, taśmy monitoringu, rozpoczęli też przesłuchiwanie świadków. Wkrótce stało się jasne, że śmiertelną substancją poczęstował w lokalu ofiary zatrucia młody mężczyzna. Szybko ustalono jego tożsamość i przeszukano jedno z sopockich mieszkań. Policjanci znaleźli w nim przezroczystą ciecz, przekazali ją do badania biegłemu fizykochemikowi. Analizy laboratoryjne wykazały, że jest to substancja GHB, potocznie nazywana tabletką gwałtu. 27-latek został wtedy przesłuchamy w charakterze świadka, a policjanci gromadzili przeciwko niemu kolejne dowody. W czwartek okazały się już wystarczające, aby mężczyznę zatrzymać i osadzić w policyjnej celi.

- Dziś policjanci doprowadzą zatrzymanego mężczyznę do sopockiej prokuratury, tam usłyszy najprawdopodobniej zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci - poinformowała w piątek przed południem mł. asp. Karina Kamińska, oficer prasowy sopockiej policji. - Była to dla nas jedna z najważniejszych spraw, przy której pracowaliśmy nieprzerwanie od kilku miesięcy.

W sobotę sąd przychylił się do wniosku o tymczasowe aresztowanie zatrzymanego 27- latka. Za nieumyślne spowodowanie śmierci grozi mu kara do 5 lat więzienia.


Czytaj więcej na ten temat: Zatrucie w jednym z klubów w Sopocie. Zmarł 23-letni gdynianin, którzy zażył toksyczną substancję

Wiadomości z Sopotu

Facebook zniknie z terenów Unii?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
nanana

Jak można pić coś takiego w ilości, że można umrzeć i tego nie czuć? To nie mógł być jeden drink. Kiedyś ze znajomymi zamówiliśmy szampana w klubie Go Go, jak po 2 kieliszkach zaczęło szumić w głowach to wyszliśmy. Zazwyczaj potrzeba nam 2 butelek, więc od razu widać, że coś jest nie tak, to się reaguje a nie pije na umur. Swoją drogą, jakim trzeba być debilem, żeby wrzucać coś takiego ludziom.

Dodaj ogłoszenie